Owocowe szpalery. Drzewa owocowe formowane jako płaskie i szerokie

Piotr Syga

Mury przykryte gałązkami, z których zwieszają się kwiaty, a później owoce, to widok zapierający dech w piersiach. Tak efektowną oprawę może mieć również dom.

Drzewa owocowe nie muszą rosnąć w głębi ogrodu. Posadzone przy murze i w odpowiedni sposób prowadzone dostarczają nie tylko słodkich i soczystych owoców, lecz również są efektowną ozdobą. Pomysł nie jest nowy. Niegdyś każdy szanujący się ogrodnik umiał tak formować rośliny. Dziś rozpięte na murach grusze czy jabłonie podziwiamy głównie przy starych willach. Warto wrócić do tamtej tradycji, zwłaszcza że są ku temu powody.

Przytulnie i ciepło

Mury są niczym akumulatory ciepła - w dzień nagrzewają się, a w nocy powoli stygną. Poza tym osłaniają od wiatru i zacinającego deszczu. Rosnące przy nich drzewka owocowe wiosną nie gubią kwiatów, a ich owoce są dużo słodsze niż te dojrzewające na otwartej przestrzeni. Z tego też powodu już w czasach starożytnych sadzono grusze, jabłonie, brzoskwinie czy morele tuż przy ścianach. Miało to duże znaczenie zwłaszcza w miejscach o surowym klimacie, np. w górach.

Tajemnice sadzenia

Drzewa można sadzić pod murami, przy domu, a nawet furtce - utworzą wtedy efektowne wejście. Najlepiej wykorzystywać ściany wschodnie, południowo-wschodnie lub południowe. Po stronie zachodniej, najbardziej narażonej na kaprysy pogody, mogą rosnąć jedynie odporne odmiany jabłoni. O drzewka warto postarać się w wyspecjalizowanym gospodarstwie ogrodniczym. Muszą to być okazy szczepione na podkładkach o słabym wzroście - np. jabłonie na P60, M9 czy M26, a grusze na pigwie.

Rośliny sadzimy ok. 20 cm od ściany, tak by najsilniejsze gałązki były skierowane na boki. Jeśli drzewka zamierzamy prowadzić w wybranej formie, przygotujmy odpowiedni stelaż. Mogą to być porozpinane druty lub konstrukcja z listewek albo bambusa. W niektórych renomowanych szkółkach można kupić starsze egzemplarze, już wyprowadzone na płask - przeznaczone do sadzenia przy ścianach.

Odpowiednie cięcie

Żeby drzewka miały spłaszczoną formę, trzeba je regularnie przycinać. Najpierw jednak (po posadzeniu) należy zdecydować, które gałązki chcemy zachować. Najsilniejsze, ze zdrowymi pąkami, rozpinamy na podporze, natomiast obcinamy odrosty na pniu i pędy skierowane do muru oraz na zewnątrz. Tak samo prowadzimy roślinę w następnych latach. Pilnujemy też, by nie była zbyt gęsta, a gałęzie nie zachodziły na siebie. Zbędne pędy usuwamy lub skracamy, dopóki są jeszcze zielone i niezdrewniałe. Wytrawni ogrodnicy po prostu je obłamują albo uszczykują. W przypadku drzewek silnie i szybko rozrastających się robimy to w maju lub na początku czerwca. Słabo rosnące okazy tniemy dopiero w sierpniu, by mogły się wzmocnić. Nadmiernie wydłużone pędy boczne skracamy do siódmego liścia, a w następnym roku odrost przycinamy nad czwartym liściem. Ten zabieg rozłożony na dwa etapy ma na celu zmniejszenie siły krzewienia się i powstawania kikutów przypominających czarcie miotły. Prowadząc w ten sposób drzewo, zachowujemy odstęp 15-20 cm pomiędzy nim a ścianą w celu lepszej cyrkulacji powietrza.

Niezbędna pielęgnacja

Dbajmy, żeby drzewka miały wilgotną i żyzną ziemię. Ułatwimy sobie podlewanie, układając wzdłuż szpaleru wąż nawadniający, np. perforowany lub tzw. pocący się - w razie potrzeby wystarczy odkręcić kran. Do nawożenia najlepiej stosować kompost, ściółkując nim podłoże wokół pnia. Można też używać (ale z umiarem) nawozów mineralnych do drzew owocowych. Pnie wystawione na słońce w zimie warto osłaniać słomianymi matami lub agrowłókniną.

Skomentuj:

Owocowe szpalery. Drzewa owocowe formowane jako płaskie i szerokie