Z odrobiną patyny

Tekst Małgorzata Łączyńska

Czas dodaje ogrodom wdzięku i pozostawia po sobie ślady - warto je pokazywać. Mogą to być zaaranżowane w zieleni akcenty - omszały kamień, ławka z wyciętym na oparciu sercem, gliniany dzban, albo pokryty patyną drobiazg z epoki

21.05.2008 LONDYN
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
Nie każdy ma szczęście odziedziczyć po dziadkach kawałek ziemi "z historią". No cóż - komu los nie podarował starej altanki w jaśminach czy przedwojennej, pachnącej róży sadzonej ręką babci, sam musi tę historię zacząć budować. Sięgając po sprawdzone akcesoria i rośliny, można wykreować ten szczególny klimat przeszłości i wspomnień - tak lubiany nastrój tajemniczego ogrodu, jaki pamiętamy ze słynnej książki Burnetta i filmu o tym samym tytule.

Zobacz przykłady postarzania ogrodu



Po pierwsze, tło

Ogród to przede wszystkim rośliny. Chcąc przydać jego wnętrzu klimatu, sięgnijmy po gatunki, które kojarzą się z przeszłością. Klasyczne, dobrze znane z zabytkowych parków czy wiejskich grządek pachnące róże, jaśminowce, bzy lilaki, peonie, konwalie, lilie czy malwy z pewnością dodadzą tworzonym przez nas ogrodom nostalgicznego uroku. Kto ma na działce stare drzewa, o wiele łatwiej zbuduje nastrój - wystarczy umiejętnie "dopisać" do nich resztę, czyli drobniejsze krzewy i byliny. By "postarzyć" ogród, możemy spróbować jeszcze kilku innych trików. Do zagospodarowania niektórych zakątków warto m.in. użyć intensywnie rosnących pnączy. Nic nie doda więcej wdzięku tarasom i altankom niż poplątane, wijące się pędy kapryfolium czy dzikiego wina.

Program minimum

Wędrówka w czasie to temat obecny w sztuce ogrodowej wszystkich kultur. W ogrodach japońskich elementy tworzące kompozycję należało rozmieszczać tak, by wyglądały, jakby tu były od zawsze. Kamienie i skały (obowiązkowo omszałe) miały ledwie wychylać się z ziemi, ścieżki czy kaskady, stwarzając wrażenie naturalnego tworu przyrody, a użyte do dekoracji detale, np. kamienne lampy - wyglądać na wiekowe.

W ogrodach europejskich, szczególnie sentymentalnych i romantycznych parkach budowanych na przełomie XVIII i XIX wieku, także lubiano podkreślać wątek upływu czasu i tajemnicy. Ileż tam było atrakcji! W otoczeniu starych, malowniczych drzew pojawiały się domki mauretańskie, sztuczne ruiny, groty, skały, akwedukty, pustelnie, tajemne chatki, świątynie dumania, gołębniki, starożytne grobowce i monumenty. Wody ozdabiano mostkami i wyspami. Wszystko po to, by na przechadzce podążać w jakimś celu, a osiągnąwszy go, oddać się romantycznym rozmyślaniom. Aż kusi, by podobny wątek wprowadzić i dziś do ogrodów, trochę na przekór wdzierającej się także tutaj wszechogarniającej prostocie i zaawansowanym technologiom. Rzecz jasna, kto nie ma posiadłości tak rozległych jak park w Puławach czy Arkadii, romantyczny program musi ograniczyć do ulokowania w ogrodowych zakątkach paru wybranych akcentów. To taki "program minimum" dla poszukiwaczy nastroju i miłośników staroci.

Altanki i ruiny

Mała architektura to ważny element, który potrafi zarówno uszlachetnić ogród, jak i całkowicie pozbawić go uroku. Sztuka polega na tym, by w roślinną kompozycję umiejętnie włączyć ozdobny detal, który doda ogrodowi lat i wyczaruje szczególny klimat. Można zatem ulokować w ogrodzie stylizowaną altankę, kutą arkadę dla róż, zbudować pergolę z cegły, a nawet, wzorem ogrodów romantycznych, wznieść sztuczną ruinę czy świątynię dumania. Budowle te oczywiście nie mogą stać na gołym trawniku. Niech rośliny zagarniają je i przykrywają - tu świetnie sprawdzają się wspomniane pnącza. Ogrodowe placyki, murki, schodki czy tarasy, gdzie wystawiamy na lato doniczki, nie powinny błyszczeć kafelkami, bo to nie łazienka. Wykańczając je, zdecydujmy się raczej na takie materiały jak ładnie starzejący się piaskowiec, cegła, łamany polny kamień lub szare betonowe płyty - są lepsze są od błyszczących kafli czy gładkich, szlifowanych marmurów i granitów. Te ostatnie odbieramy jako chłodne, poza tym są na deszczu niebezpiecznie śliskie. Sprawdzonym detalem, który doda patyny i ładnie ozdobi taras czy patio pełne roślin, jest układana na ścianie stylizowana (np. na antyczną) mozaika. Miłym i pasującym do zielonych wnętrz elementem bywa także stara pompa czy studnia.

Ogrodowy vintage

Dorzućmy wreszcie do kompozycji ogrodu garść sentymentalnych staroci, które zawsze dobrze wyglądają pośród roślin. Nie muszą być autentycznie stare. To idealne miejsce dla przedmiotów wygrzebanych na pchlim targu czy własnym strychu. Cynowa konewka albo wiaderko, drewniany cebrzyk, drabina czy krzesło, a nawet fragment maszyny rolniczej czy nieużywany rower mogą się stać ciekawym elementem dekoracyjnym. Możliwości jest ogromnie dużo - ważne tylko, by utrzymać się w wybranym stylu. Do ogrodów rustykalnych pasują drewniane ogrodzenia, ceberki, ule i drabiniaste wozy. Do śródziemnomorskiego patia - mozaika i stare gliniane amfory. Kute i kamienne stylizowane detale harmonizują z wnętrzem klasycznym. Nie należy tych stylów mieszać, by nie wywołać efektu chaosu i przeładowania.

Na koniec kilka słów na temat ogrodowych mebli. Tu również można użyć staroci "vintage" i przedmiotów stylizowanych na stare. W sklepach do dekoracji wnętrz zawsze da się wygrzebać jakieś współcześnie tworzone meble i przedmioty o kształtach z epoki wykończonych i postarzonych specjalnym malowaniem z tzw. przecierką.

Dzięki takim detalom możemy zakotwiczyć kompozycję w czasie - przekazać informację, że ogród nie jest już niemowlęciem i ma swoją historię. W nastrojowych wnętrzach miło będzie spoglądając na coraz większe drzewa i ozdobne "starocie", pomedytować nad upływem czasu.

Zobacz także:

Woda w nowoczesnym ogrodzie

Altana w ogrodzie



Skomentuj:

Z odrobiną patyny