Krzewy, drzewa i byliny w pojemnikach - sposoby na ich zimowanie

Anna Skórkowska

Krzewy, drzewka i byliny sadzone w pojemnikach na tarasie zastępują nam prawdziwy ogród. Jesienią pojawia się problem ich przezimowania. Aby nie tracić ulubieńców, możemy sięgnąć po metody tradycyjne albo po najnowszą - rodem z kosmicznej rzeczywistości.

W donicach i skrzyniach na tarasie czy balkonie sadzimy nie tylko rośliny sezonowe, lecz także coraz częściej byliny, krzewy i niewielkie drzewa. Korzenie niektórych gatunków drzew (np. sosen i świerków) wytrzymują spadek temperatury nawet do -20 st. C, ale inne (ognik, berberys) marzną już przy -10 st. C, a róże nawet przy -7 st. C. Jeśli chcemy cieszyć się nimi w przyszłym roku, musimy przed nadejściem mrozów starannie je okryć. Nawet gatunki, które w ogrodzie dobrze znoszą zimę, posadzone w pojemnikach w niewielkiej bryle ziemi zagrożone są przemarzaniem korzeni i pędów. Często też, szczególnie gdy stoją pod dachem, gdzie nie pada deszcz ani śnieg, usychają, bo pozbawione są wody, a gwałtowniejsze niż w ogrodzie podmuchy wiatru zwiększają parowanie wody z liści. Najdotkliwiej odczuwają to rośliny zimozielone (np. iglaki, ostrokrzewy, różaneczniki), ale cierpią również i te zrzucające liście na zimę.

Jak osłaniać

Zimowe osłony zakładamy na rośliny i pojemniki dopiero wtedy, gdy temperatura ustabilizuje się w okolicach 0-5 st. C. Wcześniejsze opatulenie może powodować przegrzanie roślin i niepotrzebne pobudzenie ich do aktywności.

Żeby dobrze przygotować nasze rośliny pojemnikowe do zimy, pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach.

Okryjmy bryłę korzeniową. Pojemnik owijamy grubą matą słomianą albo kilkoma warstwami tektury falistej czy juty i dokładnie owiązujemy sznurkiem lub taśmą. Możemy też wstawić donicę do większej od niej skrzyni bądź tekturowego pudła, a wolną przestrzeń wypełnić materiałem izolującym: suchymi liśćmi, kawałkami styropianu, korą sosnową, wiórami, a nawet gazetami. Jeśli miejsce zimowania nie jest zadaszone, trzeba na powierzchni tego wypełnienia położyć kawałek folii, aby chroniła przed opadami i zabezpieczała przed zawilgoceniem. W podobny sposób należy osłaniać pojemniki z posadzonymi jesienią cebulami i bulwami.

Jeżeli oprócz balkonu mamy ogród, możemy pojemnik z rośliną zagłębić w ziemi aż po wręby, a pędy przysypać kopczykiem ziemi na wysokość około 20 cm. Gdy nastaną silne mrozy, dodatkowo warto dołożyć warstwę stroiszu.

Izolujmy donicę z rośliną od posadzki. Opakowany pojemnik z rośliną (lub osłaniającą go skrzynię czy pudło) ustawiamy na podkładce z płyty styropianowej albo na deskach. Wygodne są też podstawki na kółkach przeznaczone pod duże donice z roślinami pokojowymi. Wykorzystane na zewnątrz nie tylko ułatwią przestawianie ciężkich pojemników, ale też oddzielą bryłę korzeniową od zimnej posadzki.

Osłońmy pędy. Można postąpić w sposób najprostszy, czyli owinąć roślinę wraz z pojemnikiem specjalną grubą matą słomianą, jutą, tekturą falistą czy okryć gałęziami drzew iglastych (stroiszem). Wygodniej jest jednak oddzielnie otulić pędy, a oddzielnie bryłę korzeniową. Łatwiej nam będzie kontrolować przesuszenie podłoża i w słoneczne dni, gdy robi się ciepło - odkrywać części nadziemne.

Rośliny wiecznie zielone, które nie zrzucają liści i nie przechodzą w stan spoczynku, również zimą potrzebują światła, a cierpią szczególni wtedy, gdy w lutym czy marcu podczas dnia grzeje słońce, a nocą panują mrozy. Rozgrzana część nadziemna wyparowuje wtedy wodę, a roślina nie może czerpać nowej i zasycha. Najlepszą osłoną dla takich roślin jest agrowłóknina, która przepuszcza światło, a chroni przed chłodem, wiatrem i przegrzewaniem. Jeżeli zielone pędy mają być zimową ozdobą balkonu, zakrywajmy je tylko wtedy, gdy słońce mocno przygrzewa. Zamiast owijać, możemy od słonecznej strony cieniować, np. parawanem z mat bambusowych czy trzcinowych.

Zgrupujmy rośliny w jednym miejscu. Będą się nawzajem osłaniały przed osuszającym wiatrem i słońcem, lepiej więc przezimują. W miarę możliwości wybierzmy dla nich zaciszne stanowisko. Ustawiając rośliny, pamiętajmy, że do wszystkich powinniśmy mieć dogodny dostęp, by co jakiś czas móc do nich zaglądać.

Zwilżajmy bryłę korzeniową. Jeżeli przez dłuższy czas nie padał deszcz ani śnieg, warto sprawdzać stopień wysuszenia gleby w pojemnikach i gdy jest sucha, a temperatura otoczenia nie spada poniżej zera - nieco ją podlewać.

Wrócą do wnętrz

Wiele roślin wieloletnich, takich jak: fuksje, pelargonie, datury, nie może zimować na świeżym powietrzu. Trzeba przenieść je do pomieszczeń, a ponieważ w tym czasie przechodzą okres spoczynku, najlepiej jeśli ustawimy je w jasnym miejscu, w którym panuje temperatura ok. 10 st. C (np. na parapecie). Przezimują zdrowo, gdy skrócimy im pędy o dwa albo trzy i ograniczymy podlewanie - wystarczy raz na trzy, cztery tygodnie.

Rośliny pokojowe, takie jak: draceny, juki, krasnokwiaty czy paprocie, które spędzały lato na balkonie, powinny znaleźć się w ciepłych pomieszczeniach, zanim nadejdą nocne chłody (ok. 5 st. C). Zmyjmy im kurz z liści, starannie opłukując letnią wodą, i sprawdźmy, czy nie ma na nich szkodników. Jeśli dostrzeżemy mszyce, pajęczynki przędziorków lub ciasno przylegające do pędów miseczniki czy tarczniki, zastosujmy odpowiedni preparat (agrecol ANTY-SZKODNIK, Promanol 012 AL, POKON STOP). Ustawmy pojemniki z roślinami w widnych miejscach z dala od grzejników.

Ubranka na miarę

Na rynku ogrodniczym pojawiły się osłony zaprojektowane specjalnie dla roślin uprawianych w pojemnikach, a zimujących na zewnątrz. Są łatwe w użyciu i posłużą przez wiele sezonów. Warto się im przyjrzeć, bo może tak właśnie wygląda przyszłość naszych tarasowych ulubieńców.

Do wyboru są trzy rodzaje osłon TERM: pierwsza przeznaczona jest do owinięcia bryły korzeniowej wewnątrz pojemnika - wykonana jest z folii dwustronnej tzw. gofry (między ścianką donicy a folią powstaje izolująca poduszka powietrzna). Dwie pozostałe służą do okrywania od zewnątrz pojemników z roślinami - są to mata z pianki mrozoodpornej oraz folia aluminiowa złożona z dwóch warstw rozdzielonych folią bąbelkową (co ciekawe, taka sama folia wykorzystywana jest przez NASA w pojazdach kosmicznych).

Każda z tych osłon użyta samodzielnie chroni bryłę korzeniową rośliny przed mrozem, ale można też łączyć je w zestawy. Elementy spina się po prostu specjalną taśmą klejącą lub klamrami. Umożliwia to uprawę roślin w pojemnikach nie tylko w klimacie łagodnym, ale też w trudniejszych warunkach. Rośliny zabezpieczone takimi ubrankami mogą przetrwać nawet wiele dni silnych mrozów, bo temperatura wewnątrz kontenerów nie spada poniżej granicznej temperatury -6 st. C. Dodatkowa zaletą jest odbijanie przez folię aluminiową promieni ostrego zimowego słońca, co chroni bryłę korzeniową przed nagrzewaniem i nadmiernym parowaniem.

Przykładowe zestawienia osłon:

1. Zestaw minimum: podkładka, zewnętrzna osłona pojemnika, przykrycie pojemnika (krążek osłaniający powierzchnię podłoża) - wszystko z piankowej maty mrozoodpornej;

2. Zestaw maksimum: podkładka, zewnętrzna osłona i przykrycie pojemnika z piankowej maty mrozoodpornej oraz wewnętrzna osłona z folii "gofra" i zewnętrzna osłona z folii aluminiowej.

Skomentuj:

Krzewy, drzewa i byliny w pojemnikach - sposoby na ich zimowanie