Kupujemy świąteczną choinkę

Za pasem święta dlatego najwyższa pora sprawić sobie choinkę, koniecznie żywą, ale w jak najlepszej formie - nie chcemy jej przecież tuż po świętach wyrzucać na śmietnik (ma przecież zdobić mieszkanie jak najdłużej.)
Choinkowy zawrót głowy

Wydaje się, że zakup choinki na święta to pestka, tymczasem na straganach, czy nawet podczas transportu czyhają na nas różne niespodzianki. Niekiedy trzeba się nieźle nabiedzić, aby znaleźć to jedyne, wymarzone drzewko. Jak też pokazać się przed rodziną z marnym łupem? Zanim jednak wyruszymy na choinkowe eldorado, warto co nieco na jego temat wiedzieć. Drzewka na plantacjach ścina się dość wcześnie, często nawet miesiąc przed wystawieniem ich na sprzedaż. Ich stan zależy od tego jak były przechowywane i transportowane, dlatego podczas zakupów warto wykazać się nie lada czujnością.

Na straganie

Choinki cięte do mieszkań zwykle sprzedawane są w trzech klasach wysokości i trzech klasach jakości. Najniższe są tzw. "piersiówki" o wysokości 1,2 -1,5 m, standardowe są "sufitówki" ok. 2,5 m, właścicielom wysokich mieszkań oferowane są "salonówki" 2,5 -3,5 m. Piękne, równomiernie zagęszczone na całej długości są choinki w klasie "prima". Drzewka klasy "standard" są równie symetryczne lecz nie tak gęste. Drugi gatunek to rośliny po prostu niekształtne.

Na straganie często panuje chaos i związany z tym bałagan. Nie dajmy sobie więc wepchnąć przysłowiowego kota w worku. Rozwińmy siatkę w jaką zwykle pakowane są choinki, gałązki rozłóżmy na boki i obejrzyjmy drzewko z każdej strony. Zwróćmy uwagę czy pędy nie są połamane, a cała choinka od dołu aż po wierzchołek jednakowo gęsta i symetryczna. Zmierzmy też grubość pieńka, aby pasował do stojaka. Zbyt drastyczne obciosywania pnia (w celu zmniejszenia średnicy) powoduje szybką utratę wody przez roślinę. Sprawdźmy też, czy drzewko nie jest przesuszone. Igły powinny mieć intensywne zabarwienie (nie wyblakłe, ani też zbytnio matowe) i być sprężyste (nie wiotkie, ani też kruche). Jeśli je odchylamy pod tzw. włos nie mogą odpadać od pędów.

Na choinkowym bazarze warto się targować. Jeśli drzewko ma jakieś mankamenty, a uwagi co do nich odpowiednio uzasadnimy, da się wynegocjować satysfakcjonującą cenę.

Droga do domu

Idealnie jeśli mieszkamy gdzieś w pobliżu, wtedy choinkę można wziąć pod pachę i po prostu zanieść do domu. Inaczej sprawa wygląda w przypadku transportu samochodem, zwłaszcza na większe odległości. Zwykle drzewko pakujemy na dach. Pamiętajmy jednak, że ciąg powietrza podczas jazdy wysusza roślinę. Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów, słabo zabezpieczona choinka wygląda dosłownie jak wiór. Szkoda byłoby ją zmarnować. Zanim umieścimy drzewko na bagażniku, koniecznie owijamy je kilkoma warstwami siatki ochronnej - w choinkowych sklepach dostaniemy jej pod dostatkiem. Idealnie byłoby jeszcze taki pakunek ściśle zawinąć w folię. Choinka powinna jechać "nogami do przodu", czyli pniem pod wiatr.

W domu drzewko można od razu ustawić w stojaku, jeśli jednak do świąt jest sporo czasu owiniętą w siatkę (bez folii) choinkę warto przechować. Najlepiej umieścić ją w ciemnym i chłodnym miejscu, zanurzając pień w wiaderku z wodą. Wcześniej jednak z pnia ścinamy plaster drewna zasklepiony żywicą - dzięki temu roślina może "pić wodę". Od czasu do czasu drzewko obficie zraszamy. W ten sposób można przechowywać je przez kilka tygodni.

Przytulny kąt

Intensywne światło, ruch powietrza i wysoka temperatura przyspieszają wysychanie i zamieranie roślin. Dlatego w mieszkaniu choinkę ustawiamy jak najdalej kaloryferów, światła padającego z okien i miejsc z przeciągami. Żeby drzewko jak najdłużej utrzymywało świeżość warto umieszczać je w stojakach ze zbiornikiem na wodę. Nie zapomnijmy jednak przed tym spiłować końcówki pnia, ponieważ drzewo ratuje się przed utratą wody i zalewa rany żywicą Zatkane tym sposobem "rurki", nawet w wodzie nie odblokują się same. Cięcia w celu udrożnienia naczyń nie warto zlecać na choinkowym straganie, ponieważ zanim dotrzemy do domu żywica i tak zaimpregnuje drewno. Do wody warto dodać specjalną odżywkę dla kwiatów ciętych, np. Chrysal, alb łyżkę stołową cukru (na 0,3 l wody). W przypadku stojaków bez wody, pnia nie przycinamy (dzięki zasklepieniu rany żywicą, drzewko odparowuje mniej wody), chyba że jest to konieczne w celu odpowiedniego montażu.

Opisy choinek:

Jodła kaukaska (Abies nordmanniana)

Najszlachetniejsza pośród choinek świątecznych. Jej ojczyzną są góry Kaukazu. W Europie uprawiana jest na plantacjach, głównie w Danii i w Polsce. Potrzebuje ok. 13 lat aby osiągnąć wysokości sufitu. Drzewko poznamy przede wszystkim po igłach, które gęsto pokrywają pędy zwłaszcza po ich górnej stronie. Mają 2-3 cm długości, są płaskie i tępo zakończone (nie kłują). Z wierzchu igły wyraźnie błyszczą i są ciemnozielone; pod spodem biegną wzdłużnie dwa białe paski.

Plus: Ładny stożkowy i gęsty pokrój; igły są przyjemne w dotyku i długo utrzymują się na pędach - nie opadają nawet kiedy są suche.

Minus: Wysoka cena

Cena: 60 - 250 zł

Świerk pospolity (Picea abies)

Choinka z polskim rodowodem, która najczęściej gości w naszych mieszkaniach. Cenimy ją za ładny stożkowy pokrój. Jej igły mają 1-2 cm długości, są ciemnozielone, błyszczące bez woskowego nalotu i ostro zakończone (lekko kłujące). Na pędach raczej leżą, nie odstają tak jak u świerka kłującego. Sprawia to wrażenie, że gałązki wydają się delikatne. Są one jednak na tyle sztywne aby utrzymać ciężkie ozdoby choinkowe.

Plus: Łatwa dostępność; niska cena; symetrycznie stożkowy pokrój, przyjemny żywiczny zapach

Minus: Krótkotrwałość - igły szybko (nawet po tygodniu) wysychają i opadają z pędów.

Cena: 20 - 60 zł

Świerk kłujący (Picea pungens)

Pochodzi z Ameryki Północnej i często się go myli ze świerkiem pospolitym. Łatwo go jednak odróżnić. Ma grube pędy o jasnym, słomkowym kolorze, gęsto najeżone igłami. Mają one niebieskawozielone zabarwienie, długość 2-3 cm, są sztywne i bardzo ostre. Świerki kłujące posiadają również odmiany tzw. srebrzyste, o igłach bardzo jasnych. Warstwa woskowego nalotu chroni je przed szybkim wysychaniem.

Plus: Pełny stożkowy pokrój; pędy gęsto pokryte igłami; przyjemny żywiczny zapach

Minus: igły boleśnie kłują, uschnięte obsypują się jednak w mniejszym stopniu niż u świerka pospolitego.

Cena: 30 -100 zł

Sosna pospolita (Pinus sylvestris)

Nasz rodzimy gatunek, zdobywający coraz większą popularność jako świąteczna choinka. Sosna jest idealnym drzewkiem dla osób ceniących sobie oryginalność, którym nie przeszkadza mało symetryczna i nieco przysadzista forma. Na podziw zasługują igły. Mają długość aż 5-7 cm i wyrastają po dwie z jednego miejsca na pędzie (tzw. krótkopędu). Gałązki są dość grube, sztywne i luźno rozłożone. Mimo tego długie igły tworzą na nich dość gęstą masę zieleni.

Plus: niska cena, przyjemny żywiczny zapach; oryginalne igły dość długo utrzymujące się na pędach.

Minus: dostępność zwykle na zamówienie

Cena: 20-50 zł

Daglezja zielona (Pseudotsuga mensiesi)

Przybyła z Ameryki Północnej, gdzie jest tak popularna jak u nas świerk - często występuje tam w roli świątecznej choinki. Pod tym względem zawojowała też część Europy, a teraz nieśmiało wkracza w nasze progi. Wyglądem przypomina nieco jodłę, ma jednak o wiele luźniejszy pokrój. Igły mają długość ok. 3 cm, są wiotkie z jasnymi paskami pod spodem, zakończone w szpic ale nie kłują. Ich trwałość w mieszkaniu jest nieco lepsza niż u świerka kłującego.

Plus: Niezbyt wygórowana cena, stożkowy, symetryczny pokrój; igły o świeżo zielonym kolorze i oryginalnym cytrusowym zapachu

Minus: Na razie trudno dostępna; nieco luźny pokrój ze względu na szybki wzrost; wiotkie gałązki - mogą nie nadawać się do zawieszania ciężkich ozdób.

Cena: 30-100 zł

Więcej o: