Zimowy klejnot

To zdecydowanie najpiękniejszy z europejskich ptaków. Widok lśniącego błękitem zimorodka nurkującego zimą w wartkim strumieniu długo pozostaje w pamięci.
Skąd się wzięła polska nazwa "zimorodek"? Może przyczyną jest to, że te zaskakująco barwne ptaki zimą po prostu łatwiej zauważyć. Wydaje się, że jest ich więcej niż latem i dlatego przypuszczano, że właśnie wtedy się rozmnażają. Druga teoria wiąże nazwę z gniazdem budowanym w ziemi. Stąd pierwotne określenie "ziemiorodek", podobno używane jeszcze w niektórych regionach kraju.

ZIMORODEK Z BLISKA

Długość ciała tego niewielkiego ptaka sięga zaledwie 16-18 cm. Rozpiętość skrzydeł jest zadziwiająco mała i wynosi tylko 25 cm. Dorosły, dobrze odżywiony zimorodek może ważyć nawet 35 g, czyli nieco więcej od wróbla. W sezonie lęgowym, czyli od kwietnia do sierpnia, samce mają jednolicie czarny dziób. U samic jest on wtedy czerwony u nasady dolnej części. To rzeczywiście widać, gdy się spojrzy na zimorodka przez lornetkę. Młode osobniki mają upierzenie bardziej zielonkawe i matowe. Ich nogi są szare, a nie koralowoczerwone jak u ptaków dojrzałych.

Ptaki te zamieszkują prawie całą Europę i znaczną część Azji. Spotkać je można także w Indonezji i na północy Afryki. Populacje z mroźnych części Europy i Azji na zimę migrują na południe. Populacje południowe są osiadłe. Tak naprawdę zimorodki zimą wypędza dopiero zamarznięcie ich ulubionej rzeczki lub strumyka. W Polsce można je spotkać zarówno latem, jak i zimą, ale te, które u nas gniazdowały, przenoszą się na zimę w cieplejsze strony. Zastępują je wtedy zimorodki ze wschodnich i z północnych regionów kontynentu.

Zimorodki budują gniazdo w samodzielnie wygrzebanych norkach. Najbardziej lubią strome skarpy nad wodą. Lepiej, gdy jest to strumień lub rzeczka, ale zdarza się im gniazdować także nad stawem, a czasem nawet daleko od wody, zwłaszcza gdy brak odpowiednio stromego brzegu.

Nora lęgowa ma charakterystyczny wygląd i dlatego dość łatwo ją rozpoznać. Ma szerokość ok. 8 cm, a wysokość zazwyczaj 9-10 cm i ok. 1 m długości. Ciekawe, że otwór wejściowy jest skierowany głównie na północny wschód lub północny zachód. Robiąc sztuczną skarpę dla zimorodka, warto o tym pamiętać. Na końcu korytarza znajduje się komora lęgowa wysłana ościami ryb i innymi resztkami ofiar z wypluwek, czyli wydalanych z żołądka niestrawionych resztek pokarmu. Na takim podłożu samica składa do 10 czysto białych jaj. Wysiaduje je na zmianę z samcem przez trzy tygodnie. Młode opuszczają gniazdo w wieku 4 tygodni. Przez pierwsze dni siedzą na korzeniach wystających ze skarpy w pobliżu nory. Szybko zaczynają nurkować i zaskakująco dobrze radzą sobie z polowaniem na drobne rybki, owady wodne i małe raki. Gdy tylko się usamodzielnią, muszą opuścić rewir rodziców, gdyż ci natychmiast przystępują do następnego lęgu. Od kwietnia do sierpnia para może wyprowadzić nawet trzy lęgi. Młode zimorodki uzyskują dojrzałość płciową już następnej wiosny. Taka płodność i szybkie dojrzewanie świadczą o dużej śmiertelności tych ptaków. Podczas ostrych zim ginie nawet 70% zimorodków. Nic więc dziwnego, że nie udało się jeszcze uzyskać informacji o obrączkowanym zimorodku, który żyłby dłużej niż 5 lat.

Młode zimorodki ustawiają się w komorze lęgowej w rodzaj kolejki. Najgłodniejsze pisklę czeka z dziobem skierowanym w stronę wejścia, by po uzyskaniu pokarmu przesunąć się w najdalszy kąt gniazda.

BŁĘKITNA STRZAŁA

Ciekawostką w ubarwieniu zimorodków jest metalicznie lśniący, turkusowoniebieski kuper. Gdy spłoszony ptak zrywa się do lotu, to właśnie ten świecący kuperek zadziwia nie tylko człowieka, ale też potencjalnego napastnika. W świetle ultrafioletowym, które ptaki widzą, świeci jak latarka. Dlatego zaniepokojony i obserwujący intruza zimorodek siada piersią do zagrożenia. Dopiero uciekając, odsłania swoje "światełko". Leci szybko, tuż nad wodą, ale zanim zerwie się do lotu, śmiesznie dyga i wydaje swój charakterystyczny, ostry głos. Kto ten głos zna, ten wie, że po jego usłyszeniu trzeba się szybko rozglądać za zimorodkiem, bo można przegapić latający cud natury.

Kto chce mieć w ogrodzie zimorodka, ten musi mieć mały staw lub strumyk, a nad nim wygodne do siadania, poziome gałęzie i - oczywiście - mnóstwo drobnych ryb. Zimą przysmakiem zimorodków są cierniki, a tych w wielu wodach nie brakuje.