Dwa kroki do nowego sezonu

Tekst Małgorzata Szymczykiewicz, rysunki Jerzy Kozień

Grudzień upłynął nam zapewne na kupowaniu prezentów pod choinkę, ale w styczniu można już zacząć snuć plany na nowy sezon. W ogrodzie przykrytym śniegową pierzynką niewiele jest do zrobienia

Drzewa i krzewy ozdobne liściaste

Ciągle największym zagrożeniem dla wielu gatunków są mróz i obficie padający śnieg. Warto więc przy niskich temperaturach kontrolować okrycie roślin i w razie potrzeby je uzupełniać. Jeśli chcemy łatwo i niedrogo rozmnożyć jaśminowiec, forsycję, ligustr lub wierzbę, przygotujmy ich sadzonki zdrewniałe. W tym celu ścinamy pędy, owijamy folią i wkładamy na dwa, trzy miesiące do lodówki (co kilka dni wietrzymy je, aby nie zapleśniały). Gdy tylko ziemia rozmarznie, potniemy je na mniejsze kawałki i umieścimy w gruncie.

Gałązki niektórych krzewów, np. forsycji czy migdałka, mocno się już przechłodziły i zaszły w nich procesy umożliwiające rozwinięcie pąków kwiatowych przy podniesieniu się temperatury. Wstawione do wazonu z wodą w jasnym i ciepłym pomieszczeniu powinny zakwitnąć po 4 tygodniach. Warto ścinać je co 2 tygodnie, aby ciągle mieć namiastkę wiosny w domu.

Iglaki

Sprawdzamy, czy odmiany kolumnowe nadal są dobrze zabezpieczone przed deformacją grożącą im przy osiadaniu czap śniegu. Jeżeli sznurek lub siatka, którą rośliny są owinięte, nadmiernie się poluzowały, związujemy je mocniej.

Drzewa i krzewy owocowe

Bielimy wapnem grube pnie i konary, aby mniej się nagrzewały w słońcu. Zmniejszymy w ten sposób różnice między temperaturą tkanek roślinnych w dzień i w nocy i ochronimy korę drzewa przed pękaniem i wystąpieniem ran zgorzelinowych. Najłatwiej przygotować roztwór do bielenia, rozrabiając 2 kg wapna palonego w 10 litrach wody. Aby wapna szybko nie zmyły deszcze, dobrze jest do roztworu dodać kleistą zawiesinę ugotowaną z mąki.

W pogodne dni uważnie oglądamy pnie i konary, aby sprawdzić, czy nie ma na nich jaj szkodników. Zbieramy je za pomocą szczotki do pojemnika i zakopujemy lub palimy.

Byliny

Jeżeli jesienią przygotowaliśmy doniczki z roślinami cebulowymi (tulipanami, narcyzami, hiacyntami i krokusami), możemy zacząć je pędzić, tzn. pobudzać do kwitnienia. Pojemniki wnosimy z ogrodu lub balkonu do domu. Początkowo mogą stać w ciemnym miejscu, najlepiej w temperaturze 10 - 15OC (w wyższej wytworzą zniekształcone, tzw. papierowate kwiaty). Gdy wykiełkują i osiągną 10 cm wysokości, ustawiamy je w jasnym miejscu, w temperaturze 18-20°C. W czasie kwitnienia znów powinny mieć chłodniej - nie przekwitną wtedy zbyt szybko.

Kwiaty jednoroczne i dwuletnie

Nasiona zebrane z różnych roślin i przeznaczone do siewu mogą mieć różną siłę kiełkowania. Dlatego warto przeprowadzić próbę, która pozwoli ocenić ich jakość. W tym celu określoną ilość nasion, np. 20 sztuk, rozkładamy na wilgotnej bibule, przykrywamy folią i ustawiamy w ciepłym miejscu (ok. 20°C). Po 2, 3 dniach dobre nasiona zaczną pękać i wypuszczać kiełki. Łatwo wtedy policzyć, jaki to procent całości i ocenić, ile roślin uda się uzyskać. Przy słabej sile kiełkowania trzeba zagęścić siewy.

Trawnik

Na nowych posesjach, gdzie nie ma jeszcze założonego ogrodu, warto obserwować, którędy przebiegają dróżki wydeptywane przez domowników na śniegu, i nanieść je na papierowy plan ogrodu lub zaznaczyć kołeczkami. Na wiosnę przy zakładaniu trawnika łatwiej będzie wyznaczyć na nim ścieżki i uniknąć w ten sposób wydeptywania trawy.

Oczko wodne

Pilnujemy, by w zbiornikach z rybami powierzchnia wody nie zamarzła całkowicie, bo groziłoby to brakiem tlenu i tzw. przyduchą, która prowadzi do śnięcia zwierząt. Dobrym sposobem na zapobieżenie zamarzaniu przerębla jest umieszczenie w nim brzęczyka poruszającego wodę. Można go kupić w sklepie akwarystycznym. Niestety, sprawdza się on tylko przy niezbyt dużych mrozach. Gdy temperatura spada poniżej -10°C, lód z przerębli trzeba codziennie usuwać mechanicznie.

Kwiaty tarasowe i balkonowe

Rośliny przechowywane w pomieszczeniach cierpią z powodu niedoborów światła. Nie służy to zwłaszcza okazom stojącym w zbyt ciepłym miejscu - wypuszczają wiele długich, wiotkich i jasnych pędów. Pod koniec miesiąca warto je przyciąć. Pobudzi to rośliny do rozkrzewienia, a wydłużający się dzień umożliwi im lepszy wzrost. Wydelikacone rośliny łatwo padają łupem mszyc i przędziorków. W razie pojawienia się intruzów najpierw myjemy rośliny pod silnym strumieniem wody, a następnie opryskujemy preparatem owadobójczym. Ze względu na bezpieczeństwo warto używać pałeczek owadobójczych, np. Tarcznik, Provado Combi Pin lub Pokon.

Skomentuj:

Dwa kroki do nowego sezonu