Karnawał z kamelią

Alicja Gawryś

Kamelia to jedna z tych roślin, które umilają nam zimowe miesiące kwiatami. Trzeba się jednak trochę postarać, by mogła nas nimi obdarzyć.

Lilianna Sokołowska


Ten azjatycki krzew na całym świecie cieszy się dużą popularnością. Z pewnością zawdzięcza to okazałym, trwałym kwiatom (utrzymują się na gałązkach do dwóch tygodni), lśniącym, wiecznie zielonym liściom i ładnemu pokrojowi. Dotychczas wyhodowano kilka tysięcy odmian (głównie kamelii japońskiej - Camellia japonica) oraz mieszańców międzygatunkowych, ale w sprzedaży znajdują się tylko niektóre z nich.

Kolekcje tych roślin możemy oglądać np. w ogrodach botanicznych. W zachodniej i południowej Europie zakładane są one w plenerze. Kamelie zdobią też parki i ogrody, gdzie kwitną na przedwiośniu.

Do Polski rośliny trafiły pod koniec XVIII wieku, lecz wkrótce przekonano się, że nie mogą rosnąć w gruncie, ponieważ przemarzają. Dlatego trzyma się je u nas w pomieszczeniach - jasnych i chłodnych. Większość uprawianych w ten sposób odmian i mieszańców kwitnie w grudniu i styczniu.

Do wyboru, do koloru

Kameliowe kwiaty bywają pojedyncze z wyraźnie widocznymi, długimi pręcikami albo pełne z płatkami ułożonymi półkuliście lub płasko. Kwiaty przyjmują też formę półpełną bądź anemonową.

Zależnie od odmiany ich średnica wynosi 5-16 cm. Kolorystyka obejmuje odcienie różu, czerwieni i subtelne tonacje bieli. Czasem płatki są dwubarwne.

Rośliny mają postać krzewu albo drzewka osiągającego 2-3 m wysokości. W sprzedaży są kilkuletnie okazy o wysokości około 50 cm; w mieszkaniu rosną powoli, najwyżej do 2-2,5 m. Czasami można kupić kuzynkę kamelii japońskiej - Camellia sinensis, czyli krzew herbaciany. Obie rośliny należą do rodziny cistronkowatych, inaczej herbatowatych (Theaceae).

Najważniejsze jest dobre miejsce

Właściciele choćby niewielkiej oranżerii mogą tam właśnie umieścić swoją kamelię, pod warunkiem że zimą panuje w niej chłód. Najgorzej jest w ciepłym mieszkaniu - tam kamelia nie utrzyma się długo.

Na lato roślinę najlepiej wystawić na balkon albo do ogrodu. Wybierzmy miejsce osłonięte od wiatru i nieco zacienione.

Sekrety pielęgnacji

Temperatura. Aby kamelia mogła zakwitnąć, musi w okresie wzrostu i zawiązywania pąków kwiatowych przebywać w odpowiedniej temperaturze: od grudnia do lutego powinno to być 5-10°C, w marcu i kwietniu 10-15°C, od maja do września ok. 20°C, w październiku i listopadzie 15°C.

Światło. W naturze krzewy te rosną w świetlistych lasach, dlatego w domu zapewniamy kamelii miejsce jasne, lecz niezbyt silnie nasłonecznione, zwłaszcza latem. Natomiast zimą ustawiamy ją w pobliżu okna i nie zmieniamy już jej miejsca.

Woda. Jesienią i wiosną kamelię podlewamy obficie, zimą natomiast - aż do okresu kwitnienia - nieco oszczędniej. Latem, gdy zawiązuje pąki kwiatowe, także ograniczamy nawadnianie, nie dopuszczając jednak nigdy do nadmiernego przesuszenia.

Wilgotność powietrza. Roślina lubi atmosferę przesyconą wilgocią, szczególnie w okresie kwitnienia. Najlepiej włączyć w pokoju zraszacz.

Podłoże. Powinno być lekkie, przepuszczalne, a przy tym żyzne, o odczynie kwaśnym (pH 4-5). Możemy użyć ziemi do azalii lub sami przygotować mieszankę ziemi kompostowej z piaskiem i nieodkwaszonym torfem.

Roślinę przesadzamy wtedy, gdy doniczka stanie się za ciasna. Robimy to zaraz po kwitnieniu. Na dnie pojemnika powinien znaleźć się drenaż.

Nawożenie. Przeprowadzamy je w dwóch etapach: od kwietnia do maja i od września do połowy października. Stosujemy odżywki bez wapnia (np. przeznaczone dla azalii) co 14-20 dni.

Cięcie. Raz na kilka lat, zaraz po kwitnieniu, skracamy młode pędy aż do zdrewniałych fragmentów (pozostawiając na nich trochę liści).

Czy wiesz, że...

Kwiaty kamelii są tak trwałe, że ozdabiano nimi stroje karnawałowe. Aleksander Dumas upamiętnił to w "Damie kameliowej".

Kamelia zrzuca pąki, gdy: w mieszkaniu jest za ciepło (ponad 18°C), zmieni się kąt padania promieni słonecznych (np. po przestawieniu doniczki), przesuszymy ziemię, podłoże ma odczyn zasadowy.

Fot. Anna Kulikowska, Lilianna Sokołowska, Shutterstock: Richard Griffin, MIMOHE















,

Skomentuj:

Karnawał z kamelią