Miechunka rozdjęta. Uprawa miechunki w przydomowym ogrodzie

Miechunka długo przygotowuje swój pokaz. Dopiero u schyłku lata zaczyna jarzyć się czerwienią latarenek.

Nie ma co ukrywać - wiosną i latem miechunka rozdęta wygląda nieciekawie. Tworzy proste nierozgałęzione pędy z mało atrakcyjnymi trójkątnymi liśćmi o długości 12 cm. Nawet gdy pod koniec maja zaczyna kwitnąć, urody jej nie przybywa. Dopiero we wrześniu pokazuje swój wdzięk. Powstałe ze zrośniętych kielichów okrywy jej sporych (o długości 5 cm) okryw owoców, dotąd zielone i mało widoczne, nabierają rumieńców, upodabniając się do kolorowych chińskich lampionów. Liście z czasem żółkną i opadają, "lampki" jednak zachowują barwę wiele miesięcy.

GDZIE CHCE, TAM ROŚNIE

Jeśli nie mamy możliwości otrzymania sadzonek miechunki od kogoś, kto uprawia ją w ogrodzie, wiosną kupmy nasiona i wysiejmy na rozsadniku, a latem posadźmy na miejsce stałe. Najlepsza jest średnio żyzna, dobrze utrzymująca wilgoć próchniczno-gliniasta ziemia, ale roślina poradzi sobie także na piaszczystej lub gliniastej, i to niezależnie od odczynu podłoża. Miejsce powinno być słoneczne lub półcieniste (w cieniu, np. pod koronami drzew, miechunka nie czuje się najlepiej - jest wtedy niewielka, tworzy mało lampioników i słabo się zagęszcza). Trzeba jednak na nią uważać, bo może stać się uporczywym chwastem jak perz. Pomiędzy innymi roślinami warto posadzić ją w pojemniku, by rozrastając się przez kłącza, nie zagarnęła nam rabaty. Dzięki temu mocniej się zagęści i utworzy ładną kępę.

W POJEMNIKU LUB W WAZONIE

Rosnącą w pojemniku miechunkę warto ustawić na balkonie, gdy osiągnie pełnię urody. Równie ciekawy efekt uzyskamy, robiąc z niej bukiet. Jeśli oberwiemy liście, ścięte pędy od razu mogą stać w wazonie bez wody. Lampioniki pięknie lśnią w promieniach słońca, choć niestety, szybciej wówczas tracą kolor. Wykorzystane jako osłonki lampek z diodowymi żaróweczkami mogą świecić też w ciemności. A owocki miechunki? Są jadalne, lecz raczej niesmaczne, czyli głównie do podziwiania.
Miechunka rozdęta (Physalis alkekengi) pochodzi z Azji. W Polsce czasem "ucieka" z ogrodów i dziczeje. Zwykle dorasta do wysokości 60 cm, natomiast jej odmiana botaniczna franchetii, inaczej zwana 'Gigantea', tworzy 2-metrowe pędy z większą liczbą okazałych "lampek".

Więcej o: