Szlachetne olbrzymki

Tekst Katarzyna Pruchniewicz Więcej informacji o paciorecznikach, innych kwiatach cebulowych oraz bylinach znajdziecie w witrynie internetowej www.krokusy.pl. Witryna prowadzi także sprzedaż wysyłkową, m.in. zestawów pacioreczników z daliami.

Kanny maja tropikalny rodowód, ale w polskich parkach i ogrodach zadomowiły się na dobre. Są ozdobą rabat aż do październikowych chłodów.

Paciorecznik "Reine Charlotte" (Canna) To miniaturka - dorasta jedynie do pół metra wysokości. Pięknie wygląda i na rabacie, i w pojemniku. Jak każdy paciorecznik, musi zimować w piwnicy w temperaturze 5-10°C. Jeśli obudzi się ją w marcu, sadząc do doniczki w ciepłym jasnym pomieszczeniu i pod koniec maja przeniesie na zewnątrz, będzie kwitła od czerwca do lipca, a od razu wysadzona do gruntu po ostatnich majowych przymrozkach zakwitnie około półtora miesiąca później.
Paciorecznik "Reine Charlotte" (Canna) To miniaturka - dorasta jedynie do pół metra wysokości. Pięknie wygląda i na rabacie, i w pojemniku. Jak każdy paciorecznik, musi zimować w piwnicy w temperaturze 5-10°C. Jeśli obudzi się ją w marcu, sadząc do doniczki w ciepłym jasnym pomieszczeniu i pod koniec maja przeniesie na zewnątrz, będzie kwitła od czerwca do lipca, a od razu wysadzona do gruntu po ostatnich majowych przymrozkach zakwitnie około półtora miesiąca później.
Fot.: FOTOSTUDIO ARTIFEX
Polską nazwę "paciorecznik" zawdzięczają kanny (Canna) nasionom przypominającym nieduże koraliki. Na naturalnych stanowiskach rosną w Ameryce Południowej, Azji i Afryce. Są tam nie tylko roślinami ozdobnymi, ale i użytkowymi. Ich kłącza od niepamiętnych czasów wykorzystuje się w medycynie naturalnej do leczenia zaburzeń gastrycznych. A ponieważ są bogate w skrobię, białka i mikroelementy - także w kuchni. Suszone miele się na mąkę, z której wyrabia się placki i makarony. Młode kłącza i pędy wykorzystywane są jako warzywa, które jada się na surowo lub po ugotowaniu. Młode nasiona Indianie dodają do tortilli. W niedostępnych rejonach Indii ze sfermentowanych kłączy uzyskuje się alkohol.

Kanny są także uprawiane jako roślina pastewna. Na Hawajach, w Peru czy Ekwadorze z jednego hektara uzyskuje się kilkadziesiąt ton zielonej paszy. Prowadzone są także badania nad wykorzystaniem rośliny jako źródła biopaliw.

Portret damy

Kanny należą do rodziny paciorecznikowatych (Cannaceae). Do Europy dotarły w XVI w. 300 lat później święciły triumfy w ogrodach - były ukochanymi kwiatami epoki wiktoriańskiej. Wówczas zaczęto też tworzyć pierwsze krzyżówki m.in. z Canna indica, Canna glauca, Canna liliflora. Współczesna klasyfikacja botaniczna obejmuje 19 gatunków; w ogrodach najczęściej uprawiamy odmiany mieszańca Canna hybrida.

Do rozwoju kanny potrzebują co najmniej sześciu godzin słońca w ciągu dnia. W naszej strefie klimatycznej uprawiane są jako rośliny jednoroczne - jesienią ich kłącza wykopujemy. Kwitną przez całe lato aż do pierwszych przymrozków.

Kształtem przypominają miniaturowe drzewa bananowe i wnoszą na rabaty powiew egzotyki. Są doprawdy imponujące - najniższe dorastają do 1 m wysokości, średnie do 1,5 m, wysokie mają powyżej 1,5 m.

Z krótkiego mięsistego kłącza wyrastają grube, sztywne pędy z dużymi lancetowatymi liśćmi, które często są równie dekoracyjne jak kwiaty. Te ostatnie są asymetryczne, o bardzo fantazyjnym kształcie i średnicy dochodzącej do 12,5 cm. Zebrane są w kłosy.

Królowe ogrodu

Kanny pięknie prezentują się w grupach. Komponując rabaty, trzeba jednak brać pod uwagę ich duże rozmiary. Dobrze będą wyglądały w samym centrum, otoczone wokół np. wysokimi odmianami dalii.

Żółta para: wysokie kanny 'Golden Vogel' i dalie dekoracyjne 'Kelvin Floodlight'

Para w cętki: wysokie kanny 'Cleopatra' (żółte w brązowe kropki) i czerwono-żółte dalie dekoracyjne 'Procyon'

Zestaw pomarańczowy: kanny 'Wyoming' o brązowych liściach i dalie 'Autumn Fairy' dorastające do wysokości 40 cm.

Kanny można także sadzić na obrzeżach rabat albo z tyłu kompozycji o amfiteatralnym układzie. Znakomicie wyglądają w jednogatunkowej grupie na trawniku albo na miniklombach urozmaicających żwirowy czy kamienny placyk. Posadzone w donicach czy misach (trzeba tylko pamiętać, żeby pojemniki były dostatecznie głębokie i stabilne) staną się ciekawą dekoracja tarasu lub patio.

Nie bójmy się eksperymentować z tymi okazałymi roślinami. Są nader "towarzyskie" i ładnie wyglądają w kompozycjach z rozmaitymi roślinami - zarówno tymi o delikatnej sylwetce, jak i o solidniejszym pokroju. Ich ogniste barwy dodadzą wigoru ogrodowym kompozycjom w różnych stylach.

Żeby były piękne

Tropikalne pochodzenie czyni kanny bardzo wrażliwymi na niskie temperatury. Do gruntu można je sadzić dopiero w maju, gdy minie niebezpieczeństwo porannych przymrozków. Pamiętając okazałych rozmiarach roślin, sadzimy je w rozstawie 40 x 60 cm, na głębokości 10-15 cm.

Żeby kłącza były dorodne, a co za tym idzie - by kanna rodziła duże i piękne kwiaty, powinna rosnąć w gruncie przez co najmniej sześć (a lepiej osiem, dziesięć) miesięcy. W naszej strefie klimatycznej to niemożliwe. Aby wydłużyć czas wegetacji, warto już w marcu posadzić podzielone kłącza do sporych doniczek, a podrośnięte przenieść w drugiej połowie maja do gruntu. Uprawiając kanny w taki sposób, doczekamy się dużych przyrostów oraz dorodnych kwiatów.

W ogrodzie wybieramy dla nich miejsce słoneczne, ale osłonięte od wiatru, który mógłby potargać liście, a nawet połamać rośliny. Pacioreczniki tolerują wprawdzie stanowiska lekko zacienione, ale wówczas wydają dużo liści, a mniej obficie kwitną. Gleba powinna być żyzna, dobrze przekopana, wilgotna, o pH 6,5-7,0.

Kanny jesienią

Po pierwszych przymrozkach zważone łodygi odcinamy ostrym nożem. Nie używamy sekatora, bo raczej miażdży niż tnie mięsiste łodygi. Następnie wykopujemy kłącza widłami, otrząsamy je z nadmiaru ziemi i przenosimy do nieogrzewanego pomieszczenia. Przechowujemy je w kartonach przysypane wilgotnym torfem, piaskiem lub korą. W ciągu zimy dwa, trzy razy dokonujemy przeglądu bulw, usuwając gnijące i uszkodzone. Wiosną dzielimy kłącza, tak by każda część miała przynajmniej dwa pąki.

Pielęgnacja pacioreczników

  • Rośliny w donicach w czasie kwitnienia podlewamy codziennie, natomiast te w gruncie dwa, trzy razy w tygodniu.

  • Od początku czerwca do początku września zasilamy je co osiem, dziesięć dni nawozem do roślin kwitnących. Nawożone rosną szybciej, są dorodniejsze, prędzej zaczynają kwitnąć i dłużej mają kwiaty. Słabo nawożone (albo nienawożone) mogą w ogóle nie zakwitnąć.

  • Jeśli kanny nie wydają kwiatów, powodem może być także zbyt skąpe podlewanie. W takich warunkach cała energia rośliny idzie w budowę kłączy przybyszowych.

  • Dorodne liście są przysmakiem ślimaków. Można zwabiać zwierzaki do płaskich talerzy z piwem, którego są wielkimi smakoszami. Upojone wynosimy z dala od działki.

  • Mszyce lub mączlika szklarniowego zwalczamy chemicznie, np. preparatami Confidor 200 SL, Mospilan 20 SP, Polysect, Pirimor-aerosol 01AE lub metodami naturalnymi, np. wyciągiem z wrotyczu pospolitego.

Skomentuj:

Szlachetne olbrzymki