Sulkulenty - Starce w koralach

Często nie zdajemy sobie sprawy, że niektóre doniczkowe sukulenty są krewniakami pięknych cynerarii.
Natura obdarzyła je ogromną plastycznością. Rezultaty metamorfoz roślin zwanych starcami są zadziwiające.

Gatunki, które zasiedlają półpustynne tereny Afryki i Madagaskaru, mają nader skromną posturę. Jeżeli dorastają do wielkości drzewa, to po wielu, wielu latach. Niektóre łatwo dają się rozpoznać po charakterystycznej urodzie, inne trudno rozróżnić od pozostałych grup sukulentów.

Perły i paciorki

Do najbardziej oryginalnych gatunków należy starzec Rowleya (Senecio rowleyanus) - delikatna, płożąca się roślina o metrowych pędach i niezwykłych listkach uformowanych w kule nieco większe od ziaren grochu. Anglicy nazywają go string of pearls (sznur pereł). Na kuleczkach widoczne jest pasmo wodnistej tkanki. Nie powinno ono nas niepokoić. To nie objaw choroby, lecz specjalne "okienko" ułatwiające wnikanie światła w głąb liścia. Z kolei u gatunku Senecio herreianus zwanego cacti string of beads, czyli kaktusowym sznurem paciorków, liście przyjmują kształt maleńkich paskowanych cytrynek. Obie rośliny zwykle uprawia się w wiszących doniczkach. Dają się też okręcać wokół podpór. Można również wstawić doniczkę do wysokiej szklanej misy, w której szybko zostanie zakryta poduchą kuleczek. Trzeba tylko uważać, żeby po podlaniu na dnie misy nigdy nie gromadziła się woda.

Udane kopie

Starce często upodabniają się do innych rodzajów sukulentów, co ma niekiedy odbicie w ich nazwach gatunkowych. Senecio stapeliiformis tworzy zgrubiałe (do 2 cm średnicy) paskowane łodygi, które dorastają do 35 cm wysokości. Drobniutkie (do 5 mm długości) liście utrzymują się na nich krótko. Niekwitnące rośliny można więc mylnie wziąć za stapelie. Równie niskie kępy tworzy Senecio haworthii. Jednak jego pędy są ozdobione spiralnie ułożonymi liśćmi podobnymi do tych, które rozwijają się u haworsji. Z kolei Senecio cephalophorus przypomina typowe rozetowe sukulenty, np. eonium lub małą agawę.

Podobne do bluszczu

Osobną grupę stanowią gatunki z terenów, gdzie okresy suszy są krótkie. Ich mieszkańcy mogą sobie pozwolić na tworzenie dużej zielonej masy, pod warunkiem że potrafią gromadzić zapasy wody. Od pewnego czasu dość często pojawia się w kwiaciarniach ich przedstawiciel - Senecio macroglossus. Na pierwszy rzut oka tego starca łatwo pomylić z bluszczem. Jednak jego pędy nie drewnieją i długo utrzymują soczystą zieloną barwę, a liście są bardziej mięsiste, jakby napompowane wodą. W gorącym klimacie szybko osiąga ogromne rozmiary, natomiast w doniczkach zwykle nie przekracza długości półtora metra. Największą popularność zdobyła sobie odmiana pstrolistna 'Variegata'. Nieco delikatniejszy Senecio mikanioides, obecnie występujący częściej jako Delairea odorata, jest polecany nie tylko do pokojów, ale także jako roślina sezonowa na balkony, podobnie jak Mikania scandens - kolejny gatunek o tym samym typie urody.

Kwiaty jak astry

Dlaczego tak różne gatunki połączono w jedną grupę systematyczną? Łączy je podobna budowa kwiatów. Tak jak u wszystkich przedstawicieli rodziny astrowatych są one zebrane w koszyczki. Niestety, w naszym klimacie rośliny te kwitną niezmiernie rzadko. A dlaczego noszą tak zaskakującą nazwę (senex to po łacinie starzec)? Przekwitające okazy otulone są czapą puchu kielichowego. Starożytnym przyrodnikom skojarzyły się z siwą głową starca - i tak już zostało.

Podobny kłąb "waty" pod koniec lata powstaje na wierzchołkach naszych krajowych gatunków, np. starca zwyczajnego lub starca jakubka (wcześniej wyglądają one jak wysokie cynerarie o drobnych żółtych kwiatkach), a także na popularnych mrozach (Senecio maritima) i doniczkowej cynerarii. Jeśli podobny puch wyobrazimy sobie na patykowatych łodygach sukulentowych starców, nazwa może wydać się bardzo trafna.

Co lubią

Opisane gatunki są mało kłopotliwe w pielęgnacji. Można je bez obaw pozostawić w domu na czas niedługiego urlopu, nie szkodzi im suche powietrze. Inne potrzeby też mają niewygórowane.

Światło: Wszystkie starce potrzebują dużo światła. Zimą powinny stać blisko szyby południowego okna. Gdy słońce zaczyna mocniej przyświecać, należy nieco je odsunąć od okna, żeby osłabione po zimie nie uległy poparzeniu. Po zahartowaniu można je wynieść na balkon. Natomiast w cieniu mocno się wyciągają.

Temperatura: By zimą starce zachowały dobrą kondycję, powinny stać w temperaturze 13-16°C. Jeśli jest cieplej, zaczynają gubić liście, "bluszczowym" gatunkom zaś zamierają wierzchołki pędów.

Woda: Rośliny te podlewamy dopiero wówczas, kiedy powierzchnia podłoża przeschnie. Zimą wodę dozujemy bardzo oszczędnie.

Nawożenie: Zasilamy jedynie gatunki silnie rosnące, np. Senecio macroglossus. Najlepsza jest jednorazowa, wiosenna dawka nawozu długodziałającego, nieco mniejsza niż dla innych roślin.



Więcej o: