Zaślaz zwany klonikiem. Drzewko w lampionach

Tekst: Magda Narkiewicz

Ma liście jak klon, ale nie rośnie wysoko, a jego kwiaty przypominają nieco chińską różę. Tak prezentuje się Abutilon, czyli zaślaz, swojsko nazywany klonikiem. Śliczna i mało wymagająca roślina doniczkowa

Abutilon orange
Zaślaz odmiana 'Orange' ma sztywne proste pędy i kwiaty podobne do róży chińskiej. Dorasta do 2,5 m
Fot. Visions / Medium
W dziewiętnastym wieku do udomawiania egzotycznych gatunków przyczyniały się głównie wiktoriańskie damy, które nie miały w zwyczaju poświęcać kwiatom wiele czasu. W dodatku w angielskich salonach nocą było chłodno lub wręcz lodowato. Dopiero w dzień temperatura dochodziła do zadowalającego poziomu, a światła docierało tam niezbyt wiele. O dziwo, w tych trudnych warunkach doskonale radziły sobie niektóre z pozoru delikatne rośliny, np. fuksja czy fiołek afrykański. Równie dzielny okazał się zaślaz (Abutilon). Ta botaniczna nazwa mało komu coś mówi. Angielskie damy używały innej - flowering maple, czyli kwitnący klon, natomiast w Polsce przyjęło się miłe zdrobnienie - klonik. Roślina ma bowiem dłoniasto powcinane liście i często nadaje się jej formę małego drzewka. W rzeczywistości klonik jest krzewem znacznie różniącym się od klonów. Jego liście przez cały rok są jasnozielone, niektóre mają sercowaty kształt i drobne ząbki na brzegach. Kwiaty są wyjątkowo ładne, zwisają z kątów liści niczym kolorowe lampiony. Mają najróżniejsze kolory, z wyjątkiem barwy niebieskiej; bywają też śnieżnobiałe. U dawniej wyhodowanych odmian pojawiają się wiosną i latem, u nowych mogą rozwijać się przez cały rok.

Najpiękniejsze z pięknych

Większość odmian uprawianych w mieszkaniach powstała na bazie wielu środkowoamerykańskich gatunków i została objęta nazwą Abutilon x hybridum, czyli zaślaz mieszańcowy. Mogą dorastać do 2 m wysokości, ale obecnie najbardziej popularne są odmiany karłowe, które dorastają mniej więcej do 50 cm. Wszystkie obdarzone są dużymi (o średnicy 5 cm) kwiatami o cienkich szypułkach. Płatki mają jednolitą barwę, zróżnicowanie koloru dotyczy jedynie żyłkowania lub delikatnej obwódki. Tworzą szeroki kielich, z którego wygląda "szczoteczka" zrośniętych żółtych pylników ze znamionami słupka pośrodku. Niektóre odmiany dodatkowo wyróżniają się ciekawymi liśćmi - mają jasne cętki, plamki lub wąskie bądź szerokie nieregularne obrzeżenie.

Drugą liczącą się grupą są odmiany pochodzące od zaślazu płożącego (A. megapotamicum). Łatwo je rozpoznać, mają bowiem wiotkie, przewieszające się pędy i drobniejsze liście, które także mogą być dwubarwne. Ich kwiaty wyglądają jak chińskie lampiony w papuzich kolorach. Efekt ten zawdzięczają zwężającemu się na szczycie, rozdętemu kielichowi w kolorze kontrastującym z płatkami oraz długiemu "chwościkowi" pylników.

Zazwyczaj kloniki sadzone są w wiszących pojemnikach lub przy łukowatych podpórkach. Można też nadać im formę drzewek (ogrodnicy szczepią je na pniach szybko rosnących gatunków).

Z sadzonek lub nasion

Okazją do rozmnożenia klonika jest moment, gdy wiosną skracamy gałązki. Z wierzchołków pędów o długości 8-10 cm po oberwaniu dolnych liści uzyskujemy sadzonki. Umieszczone w wilgotnym torfie zmieszanym z czystym piaskiem w temperaturze 20-24 st. C ukorzenią się w ciągu miesiąca. Kloniki możemy też rozmnażać z nasion zebranych z domowych okazów lub sprzedawanych przez firmy ogrodnicze (najłatwiej kupimy nasiona zaślazu mieszańcowego 'Red Giant' - wysokiej odmiany o czerwonych kwiatach - lub wielobarwną mieszankę karłowej serii Bella). Wysiane wiosną nasiona dobrze kiełkują na ciepłym parapecie.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Zaślaz zwany klonikiem. Drzewko w lampionach