Kosiarki z funkcją mulczowania czy bez?

Piotr Syga

Czy warto kupić kosiarkę z koszem wyposażoną w funkcję mulczowania? Zygmunt G.

Fot. Gardena
Funkcja mulczowania jest niewątpliwie bardzo wygodna. Dlatego coraz więcej modeli przeznaczonych do użytkowania w prywatnych ogrodach może wyrzucać na bok ścięte liście, zbierać je do kosza, ale także mulczować, czyli silnie rozdrabniać i pozostawiać na darni. Trawa jest mulczowana, gdy kosiarka nie ma nałożonego kosza i boczny wylot liści jest zakryty klapą. W czasie koszenia ścinki trawy dłużej pozostają pod obudową, dzięki czemu szybko obracający się nóż drobno je szatkuje. Podmuch powietrza wtłacza je w darń, jedynie niewielka część ścinków jest widoczna na powierzchni. Nie należy ich zbierać. Rozkładając się, wzbogacają glebę w materię organiczną i dostarczają trawnikowi składników pokarmowych. Taki sposób koszenia znakomicie poprawia właściwości fizyczne gleb, zwłaszcza piaszczystych. Jeśli mamy duży trawnik, mulczowanie pozwoli nam też zaoszczędzić sporo czasu i kłopotu, bo grabienie i pozbywanie się ścinków zwykle jest uciążliwe. Niestety, tej metody nie można stosować przy każdym koszeniu, tylko co jakiś czas. Zbyt duża ilość resztek może przemienić się w zbitą warstwę, tzw. filc, utrudniającą trawie wzrost. Częste mulczowanie nie jest również wskazane na glebach słabo przepuszczalnych i wilgotnych.

Mulczowanie pozwala utrzymać trawnik w idealnej formie przy minimalnym nakładzie pracy. Trzeba jednak murawę kosić regularnie



Jeśli na trawniku zbierze się warstwa filcu zagłuszającego trawę, trzeba go zebrać za pomocą wertykulatora. Wertykulację należy przeprowadzać przynajmniej raz w roku



Skomentuj:

Kosiarki z funkcją mulczowania czy bez?