Działka z pasją

Tekst i zdjęcia Rafał i Lucyna Kowalscy

Mieszkasz w bloku, a marzy Ci się ogród? Przeczytaj historię naszego czytelnika, który podobnie jak Ty chciał mieć swój zielony zakątek. Dziś wraz z żoną uprawia ogródek działkowy...

Ogród Państwa Kowalskich
Ogród Państwa Kowalskich
Fot. Rafał Kowalski
Mieszkam z żoną w bloku w małej miejscowości. Od dłuższego czasu marzyliśmy o własnym ogrodzie. Postanowiliśmy, więc kupić ogródek działkowy. Zależało nam na kupnie miejsca z duszą. I tak we wrześniu 2012 znaleźliśmy upragnioną działkę. Poprzednimi właścicielami ogródka było sympatyczne małżeństwo, które ze względu na wiek postanowili go sprzedać. Takiej działki właśnie szukaliśmy, widać było, że włożono serce w pielęgnację roślin. Znajdujące się tutaj drzewka owocowe, mimo to że nie sa młode owocują obficie. I tak przez całe lato cieszymy się owocami wiśni, czereśni, śliwy, a jesienią zbieramy gruszki. Poza drzewkami owocowymi poprzedni właściciele posadzili tu krzewy czerwonej porzeczki. To czego brakowało na naszej działce to ram dla tych wszystkich pięknych krzewów i drzewek owocowych. Dlatego w pierwszej kolejności postanowiliśmy zając się małą architektura i samodzielnie ułożyłem ścieżkę z kamieni, oraz murki. Na działce stanęła też altanka, przy której zbudowałem grilla z granitu, przy okazji budowy paleniska powstały też dwa skalniaki, w których zadomowiły się dwie jaszczurki - zwinki. Na 420 metrach znalazło się jeszcze miejsce dla nowych roślin. Najprzyjemniejszą częścią posiadania działki - oczywiście poza możliwością uprawy roślin - jest posiadanie sąsiadów, sa oni bowiem nieocenioną skarbnicą wiedzy i pomysłów. Wiele roślin otrzymałem właśnie od innych Działkowiczów. To z czego jestem najbardziej dumny to moje ulubione powojniki oraz akebia. Jednak cały czas staram się poszerzać swoje horyzonty - ostatnio moje zainteresowanie wzbudziły hosty - których 6 odmian otrzymałem od sąsiadów, przyjęły się bez problemu. Nie zapomniałem także o owadach którym wybudowałem domki ze starych pni z powierconymi otworami, gdzie zadomowiło się kilka murarek. Ważne jest dla mnie środowisko, dlatego swoją trawę podlewam deszczówką. Stosuje nawozy ekologiczne z pokrzywy z dodatkiem rumianku, skrzypu oraz mleczu.

Skomentuj:

Działka z pasją