Sadzonki z korzeni [Porada eksperta]

Słyszałem, że niektóre rośliny można rozmnażać z kawałków korzenia. Na czym to polega? Monika Jabłonowska
Korzenie wielu roślin, podobnie jak pędy, mogą posłużyć za materiał do rozmnażania. W tym celu najlepiej wykopać je z ziemi, zanim grunt zamarznie (bądź zimą w czasie odwilży), odciąć po kilka korzeni (tuż przy szyjce korzeniowej) i przenieść do chłodnego pomieszczenia. Tam przechowujemy je w skrzynce z lekko wilgotnym piaskiem. Na przedwiośniu robimy z nich sadzonki. W tym celu tniemy je na kilkucentymetrowe odcinki i układamy w pojemniku z mieszanką kompostu i piasku. Od góry przysypujemy cienką warstwą tego samego podłoża i regularnie zwilżamy. Po pewnym czasie ze śpiących pąków na korzeniach wyrastają młode korzonki oraz pędy. To daje początek nowym roślinom. Od tego momentu sadzonki muszą stać przy oknie. Regularnie je podlewamy i pozwalamy im jeszcze trochę podrosnąć, po czym przesadzamy do osobnych doniczek oraz skracamy im pędy, by się rozkrzewiły. W doniczkach uprawiamy je przez rok (na zimę dołujemy w ogrodzie i chronimy przed mrozem, obsypując korą - do kupienia w workach - i okrywając iglastymi gałązkami). Następnej wiosny młode rośliny można już sadzić w ogrodowym gruncie. Zaletą tej metody jest fakt, że wszelkie związane z nią czynności można wykonywać zimą, kiedy nie ma innych pilnych prac. W ten sposób rozmnaża się wiele roś-lin, np. maki wschodnie, dziewanny, zawilce japońskie, floksy wiechowate, mikołajki, przegorzany, akanty, mięty, karczochy.



Więcej o: