Dokarmianie ptaków zimą w ogrodzie i na balkonie

dr Andrzej G. Kruszewicz dyrektor warszawskiego zoo, lekarz weterynarii

Jeśli zima jest mroźna, warto otworzyć w ogrodzie lub na skwerku pod blokiem stołówkę dla zgłodniałych skrzydlatych gości.

ZIĘBY ZIMĄ nie pogardzą suchymi owocostanami komosy, rudbekii czy floksów.
Fot. MMCez shutterstock

Zdarza się czasem, że jeżeli karmnik funkcjonuje prawidłowo przez kilka zim i oferuje różnorodne pokarmy, to przylatują do niego także ptaki, które zazwyczaj z takiego wsparcia nie korzystają. Mogą to być trznadle, zięby, dzięcioły, jery, gile, grubodzioby, czeczotki i jemiołuszki. Ale bywa i tak, że przy karmniku pojawiają się goście, których się nie spodziewamy, a którzy wyjadają pokarmy ptasiej drobnicy. Kręcące się przy karmniku ptactwo staje się nierzadko obiektem polowań krogulca, drzemlika lub pustułki. Co wtedy robić?

Karmnik Na Celowniku

Jeżeli ataki zdarzają się sporadycznie, to najlepiej nie robić nic i pozwolić, by skrzydlaty drapieżnik coś sobie czasem upolował. Jeśli jednak są nagminne albo bywa, że spłoszone dzwońce lub czyże rozbijają się o okna, to trzeba na kilka dni przerwać dokarmianie, by napastnik zmienił miejsce polowania. Nie zawsze daje to efekty, ale warto spróbować.

Mój karmnik znajduje się na skraju zadaszonego tarasu, obok gęstego krzewu. Ustawiłem przy nim ogrodowe meble, wśród których sikory mogą się ukryć w razie ataku krogulca, którego zresztą zdążyłem już polubić. Pojawia się on najwyżej raz w tygodniu, gdyż sąsiedztwo ludzi drapieżnikom nie odpowiada. Poluje w ptasiej jadłodajni tylko w ostateczności, niemal w obliczu głodowej śmierci.

W mieście przy karmnikach możemy spotkać nie tylko sikoreczki i wróbelki, ale także nie przez wszystkich lubiane miejskie gołębie, wrony, sroki, gawrony i kawki. Do mojego ogródka przylatują również sójki, które potrafią zmonopolizować całą porcję nasion słonecznika. Daję im wtedy orzechy lub żołędzie, a czasem też rodzynki. Dzięki temu drobne ziarna słonecznika pozostawiają dla ptasiego drobiazgu.

Automatyczna Stołówka

Aby zapobiec wyjadaniu pokarmów przez bardziej zaradne i silniejsze ptaki krukowate, można zmienić karm-nik na urządzenie automatyczne (są takie w handlu lub można je wykonać z plastikowej butelki), przebudować istniejący karmnik, dodając pionowe patyczki zabezpieczające przed wtargnięciem do wnętrza większego ptaka albo oferując krukowatym osobny karmnik z preferowanymi przez nie pokarmami. Warto to robić, bo przecież krukowate i gołębie też są głodne, a poza tym to intelektualna elita ptasiego świata. Trzeba ją wspierać! Wystarczy dać im w łatwo dostępnym miejscu pokrojone w kostkę czerstwe (nie spleśniałe!) białe pieczywo, gotowane warzywa, makaron, twaróg. Sójki codziennie podbierają też granulat, którego zapas na tarasie mają moje psy.

Dokarmiajmy Z Głową

Ale uwaga: dokarmianie powinno odbywać się tylko podczas mrozów. Jego celem jest bowiem udzielanie ptakom wsparcia w okresie srogiej zimy z obfitymi opadami śniegu, a nie uzależnianie ich od ludzkiej pomocy.

Ponadto zwabianie ptaków do karmnika podczas odwilży sprawia, że zarażają się one różnymi pasożytami i są bardziej narażone na infekcje pokarmowe. Jeśli zatem widzimy przy karmniku chore ptaki, musimy bezwzględnie przerwać dokarmianie!

Odpowiednie Menu

Bardzo ważną sprawą jest rodzaj i jakość pokarmów. Niestety, zdarza się, że ludzie częstują ptaki spleśniałym chlebem, resztkami ciast, zepsutymi kaszami i stęchłym ziarnem. Głodne zwierzęta to zjedzą, ale efekty takiego "wsparcia" mogą być tragiczne.

Tam, gdzie karmniki są odwiedzane przez sikory, możemy poza tradycyjnym kawałkiem surowej słoniny podać im nasiona słonecznika - łuskane lub w łupinach i np. konopie (siewne). Pamiętajmy, że słonina musi być surowa, bez przypraw i nie może wisieć dłużej niż 3-4 tygodnie. Trzeba ją zdejmować przy temperaturach powyżej zera, gdyż wtedy jełczeje i staje się szkodliwa.

W miejscach dokarmiania wróbli i mazurków wysypujmy różne odmiany prosa, drobne kasze i łuskany słonecznik. Jeśli w naszym ogrodzie pojawią się dzwońce, to w okresie najsilniejszych mrozów serwujmy im nieco nasion słonecznika (łuskane są droższe, ale nie wymagają wysiłku od ptaka i nie zostawiają śmieci wokół karmnika). Kosy i kwiczoły możemy dokarmiać pokrojonymi rodzynkami, daktylami lub morelami czy kawałkami jabłka (jeżeli mróz nie jest zbyt tęgi).

Jeśli o dokarmianiu ptaków pomyśleliśmy już latem lub jesienią, możemy im podawać zebrane wcześniej i zamrożone owoce czarnego bzu, jarzębiny, ligustru czy porzeczek, jagód albo aronii. Owoce suszone nie są tak dobre, gdyż pęcznieją w wolu i powiększają objętość, co przy zjedzeniu większej ilości może okazać się niebezpieczne.

Wspierajmy Gołębie

Gołębie bywają nierzadko traktowane jako szkodniki zanieczyszczające parapety i pomniki. A to przecież nasza służba sanitarna! Dopóki nie zadbamy o higienę w miastach, powinniśmy zimą je dokarmiać. Wystarczy pszenica, grube kasze i czerstwe, drobno pokrojone pieczywo (białe). Jeśli zimą damy gołębiom wsparcie w postaci odpowiedniego pokarmu, to będą silniejsze i odporniejsze na choroby. Tutaj jednak trzeba pamiętać o pewnej bardzo ważnej sprawie: nie może to być dla nikogo uciążliwe! Gołębie powinny być karmione w takich miejscach, by nie powodowało to konfliktów z sąsiadami. Najlepsze do tego celu są miejskie skwery i parki. Zanim jednak rozpoczniemy dokarmianie na terenach zieleni miejskiej, warto porozumieć się z administracją lokalnego osiedla mieszkaniowego lub osobami zarządzającymi zielenią w parku. Każdy konflikt okazuje się bardzo niekorzystny dla ptaków...

Jeżeli zaczynamy dokarmiać ptaki, powinniśmy to robić w sposób ciągły. Zwierzęta przyzwyczajają się do wsparcia - raz rozpoczęte dokarmianie należy zatem kontynuować do pierwszych dni wiosny. Nie zapominajmy też o wodzie dla ptaków. Dostęp do niej jest zimą wyjątkowo trudny.

Naturalna Stołówka - Owocujące Krzewy

Jeśli chcemy, by nasz ogród odwiedzały ptaki, posadźmy w nim rośliny, które rodzą chętnie jadane przez nie owoce: berberys, ognik, irgę, głóg, rokitnik, aronię i jarząb. Warto też pozostawiać na gatunkach ozdobnych (np. na rudbekii, floksach, astrach) zaschnięte owocostany. Owoce czarnego bzu można zamrozić, by potem częstować nimi skrzydlatych gości.

Skomentuj:

Dokarmianie ptaków zimą w ogrodzie i na balkonie