Dlaczego adiantum zmarniało? [Porada eksperta]

Wiesław Gawryś

Dostałem od znajomych paproć adiantum. U nich w gospodarstwie ogrodniczym rosła w szklarni pomiędzy płytami betonowymi. U mnie w domu jej liście szybko zaczęły zasychać. Jaka może być tego przyczyna? Mirosław Kunicki

5.60E FOT. FLORA DANIA
Fot. FLORA DANIA
Adiantum może się zadowolić odrobiną podłoża i w szklarni często wysiewa się nawet pod parapetami. Tam jednak panuje duża wilgotność powietrza, podczas gdy w mieszkaniu jest ono zbyt suche do uprawy tej wrażliwej paproci. W takich warunkach roślina reaguje tak, jak Pan opisał. Często nie pomaga nawet kilkakrotne w ciągu dnia zraszanie liści, bo woda z nich szybko paruje. Paproć ta najlepiej się czuje w domowych szklarenkach. Namiastką takiego urządzenia może być akwarium przykryte szybą, w którym ustawiamy adiantum i często je zraszamy. Mały okaz można wstawić do dużego przezroczystego wazonu, który także zatrzymuje wilgoć wokół rośliny. W obu wypadkach na dno naczynia warto wsypać warstwę kamyków. Na spód wlewamy trochę wody, by parowała, ale doniczka nie może być w niej zanurzona. W takich warunkach adiantum odzyska wigor. Należy pamiętać, że lubi ono światło rozproszone, a nawożenie ograniczamy tylko do okresu intensywnego wzrostu. Stosujemy odżywkę do paproci. Roślinę przesadzamy wtedy, gdy pojemnik stanie się za ciasny.

ADIANTUM może się dobrze rozwijać tylko w atmosferze przesyconej wilgocią.



Skomentuj:

Dlaczego adiantum zmarniało? [Porada eksperta]