Ogród sielski pełen samosiejek

Tak nazywa swój ogród pani Bogumiła Lewicka-Wojtanowska z Radowic. Rzeczywiście, aż chce się tu zatrzymać na dłużej...

Moja „sielska oaza” to ponad pół hektara ogrodu, który otacza dom. Aranżuję go sama, choć swój udział w jego pielęgnowaniu ma każdy z domowników, łącznie z moją trzynastoletnią wnuczką.
Od wczesnej wiosny do późnej jesieni ogród cieszy oczy różnorodną roślinnością i bogatą feerią barw. Tutaj każda roślinka jest ważna – od sędziwej sosny i ogromnego orzecha włoskiego oplecionego bluszczem, przez okazałe krzewy i byliny, po łany złocieni, nagietków, lnu, onętków, goździków kamiennych, cynii i aksamitek.
Szczególnym sentymentem darzę hortensje, dalie oraz chryzantemy, których z roku na rok przybywa. W moim ogrodzie nie mogło również zabraknąć rabatki różanej w otoczeniu zwiewnych traw ozdobnych i rozchodników okazałych. Pomiędzy roślinami wiją się kamienne ścieżki, które dodają całości uroku.
Dopełnieniem kompozycji jest architektura ogrodowa oraz dekoracyjne detale w postaci głazów, konarów i drewnianych „ludków” wykonanych własnoręcznie przez mojego syna. Ja także lubię nadawać nowy wygląd zużytym donicom, skrzyniom i innym sprzętom – przedłużam im życie, a zarazem zyskuję ciekawe elementy dekoracyjne.

Ogród spontaniczny

Ponieważ szanuję i kocham wszystkie rośliny, nie potrafię pozbyć się samosiejek – wysiewających się co roku i idealnie wpisujących się w wiejski ogród. Ale chociaż niemal wszystko powstaje tu spontanicznie, staram się, by w każdym zakątku panowała harmonia. Ważne też, by każdy znalazł miejsce dla siebie. A zatem oprócz części przeznaczonej na kolorowe rabatki jest też kącik do grillowania i plac do grysiatkówkę, trampolina i basen dający ukojenie w upalne dni.
Swoje miejsce mają tu też zwierzęta. Orzech włoski wabi wiewiórki, a w stawie przemieszczają się ławice karasi. W upalne dni na skarpach wylegują się zaskrońce, a obecność zielonych żabek to najlepszy dowód na czystość środowiska. Można też spotkać brodzące w stawie czaple oraz pływające dzikie kaczki.
Teraz, kiedy jestem na emeryturze, mam więcej czasu na upiększanie ogrodu. To właśnie tu odkryłam mój raj na ziemi.

Uwaga Czytelniczki i Czytelnicy! Zapraszamy do współtworzenia tej rubryki. Jeśli macie ogród, którym chcielibyście się pochwalić, przyślijcie zdjęcia z opisem (magnolia@agora.pl, „Mój ogród”). Najciekawsze prace opublikujemy i nagrodzimy 400 zł! W tym miesiącu nagrodę otrzymuje pani Bogumiła Lewicka-Wojtanowska.  

Więcej o: