Królik, a może zając?

Andrzej G. Kruszewicz

Te dwa sympatyczne zwierzątka kojarzone są z wiosną i świętami wielkanocnymi. Ale w ogrodzie mogą stać się prawdziwym utrapieniem.

19973356 https bi
Fot.: My Good Images shutterstock

Symbolem wiosny jest tak naprawdę zając szarak zamieszkujący nasze pola i łąki, ale że oba gatunki są do siebie podobne i powszechnie mylone, królikowi udało się przejąć pozytywny wizerunek zająca i osiągnąć medialny sukces.
Stosunek ludzi do królików jest tak zróżnicowany, jak różnorodne bywa ubarwienie tego gatunku. A króliki są nie tylko czarne i białe, ale też rude, szare, brązowe, niebieskawe, pomarańczowe, łaciate, trójkolorowe, udające ubarwieniem tchórza, lisa lub norkę, a na dodatek angorskie, lokowane, łysawe albo całkiem łyse.
Na początku zwierzęta te zamieszkiwały tylko Półwysep Iberyjski, ale po jego podboju przez rzymskie legiony rozprzestrzeniły się po całym Imperium.

Królik - zwierzę nader użyteczne

Królik najpierw był odławiany i hodowany w celach użytkowych. Spożywano królicze mięso, z sierści robiono filcowe kapelusze i walonki, a ze skór szyto ciepłe kurtki, płaszcze, futra, czapy i kołnierze. Było to także wysoko cenione zwierzę łowne, jeszcze nie tak dawno rozwożone po wyspach i kontynentach całego świata, wszędzie tam, gdzie osiedlali się Brytyjczycy. Później w tych samych miejscach traktowano królika jako szkodnika i zwalczano wszelkimi możliwymi sposobami.

I tak na przykład Brytyjczycy, by ograniczyć populacje tych gryzoni w Australii, sprowadzili na kontynent lisy i choroby królików, a następnie opuncje, by się od zwierzaków odgrodzić, i wreszcie choroby opuncji, by się pozbyć tych roślin. W rezultacie teraz są tam zarówno króliki, jak i lisy, o opuncjach i wszelkich chorobach nie wspominając.

Królik jest nadal cenionym zwierzęciem doświadczalnym. Każdy współczesny lekarz miał okazję coś na tych zwierzętach poćwiczyć. Na delikatnej, do czysta wygolonej skórce króliczków przyjęło się testować kosmetyki, a na ich oczach szampony. W Unii Europejskiej takie doświadczenia są już zakazane, ale w wielu krajach to niestety ciągle jeszcze powszechna praktyka.

Szarak - symbol wiosny

A teraz wypada poznać zająca, prawdziwy symbol wiosny, gdyż w marcu przychodzą na świat marczaki - pierwszy zajęczy miot. Młode zaraz po urodzeniu ukrywają się w oziminie i wyglądają jak pluszowe zabawki. To one powinny kojarzyć się z wiosną, a nie króliki, które rodzą się w norach, są łyse i ślepe.

Zając, zwany szarakiem, to Europejczyk. Nawet jego nazwa naukowa, Lepus europaeus, podkreśla przynależność do naszego kontynentu. Rzymianie mylili je z królikami, dlatego nazwa lepus obowiązywała także w stosunku do królików, a miejsca ich hodowli nazywano leporariami.

Zając nie znosi niewoli

Dorosły zając może ważyć nawet 6 kg, ale zwykle nie przekracza 4 kg (waga dzikiego królika to co najwyżej 2,5 kg). Długość ciała zająca sięga 60-70 cm (plus kilka centymetrów na kitkę ogonka). Jest on skrajnym wegetarianinem, mającym w menu około 70 gatunków roślin. Jego przysmakiem są koniczyna i mniszek lekarski. Zimą zjada korę drzew i krzewów, zwłaszcza gdy śnieg ukryje resztki ziół.

W marcu, po 6-tygodniowej ciąży, samice rodzą 5-6 młodych. Po przyjściu na świat małe zajączki są pokryte futerkiem i mają otwarte oczy. Są śliczne i dlatego bywają czasem zabierane do domu przez spacerowiczów, którzy znajdują je podczas wiosennych wypadów za miasto. Bywa też, że pies czy kot przyniesie młodego zajączka z kłusowniczego spaceru. Czasem komuś udaje się takiego oseska wychować, ale to przypadki rzadkie. Zając niewoli nie znosi i jest bardzo trudnym podopiecznym. Dlatego, w przeciwieństwie do królika, mimo wielu prób nie został udomowiony.

Trzeba pamiętać, że młode, ukryte w trawie lub młodym zbożu zajączki, nie są przez matkę porzucone! Ona odwiedza je wieczorami i karmi swym niezwykle tłustym mlekiem. Dlatego, gdy natkniemy się na przycupnięte w dołku maluchy, niezwłocznie oddalmy się, by ich nie niepokoić. Gdy się rozbiegną, będą narażone na wiele niebezpieczeństw i mogą mieć kłopoty z powrotem do rodzinnego gniazda, zwanego kotlinką.

Rozrabiaka w ogrodzie

W ogrodach możemy spotkać raczej zająca, bowiem u nas dzikie króliki występują tylko w niektórych rejonach (głównie w Polsce południowo-zachodniej), a i to niezbyt licznie. Głodny szarak potrafi zimą lub na przedwiośniu nieźle w ogrodzie narozrabiać. Samice są wtedy w ciąży i mają duże potrzeby pokarmowe. Drzewa owocowe ochronimy, zakładając na pnie specjalne plastikowe osłony. Można także zachęcić zajączka do rezygnacji z kory i zaoferować mu np. siano i marchew - na pewno z nich skorzysta.

Zajęcze harce

Młode zające dojrzewają płciowo już następnego przedwiośnia. W lutym zaczynają się parkoty, czyli okres rui. W tym czasie gachy - dorosłe samce - ubiegają się o względy samic. Ich gonitwom nie ma wtedy końca. A warto wiedzieć, że zając może biec z prędkością 70 kmna godzinę! Potrafi w pełnym biegu wykonać nagły skok w bok o 90 stopni, podskoczyć 2 m w górę i do 4 m w dal. Jest więc na co popatrzeć. Przedwiosenne parkoty to rzadka okazja oglądania zajęcy w grupie. Poza tym okresem zwierzęta te są bowiem zdeklarowanymi samotnikami.

Miniaturki królika są hodowane i kochane na całym świecie. Poza sianem i wszelkimi zielonkami powinny dostawać mnóstwo gałązek do ogryzania, preparaty mineralno-witaminowe i specjalne odżywki w formie granulatu. Dieta musi być urozmaicona, gdyż domowy króliczek to zwierzątko delikatne i wrażliwe. Musi mieć swoją klatkę z budką do spania, stały dostęp do wody (w automatycznym poidełku) i własną latrynę (codziennie sprzątaną).

Czym się różnią


Królik Oryctolagus cuniculus krępa budowa ciała; krótsze, zaokrąglone uszy; zaokrąglona głowa; skoki krótsze niż u zająca;długość do ok. 50 cm, waga do 2,5 kg; żyje w parach, w koloniach; mieszka na skraju lasów, w parkach, w wykopanych norach; jest krótkodystansowcem, nie oddala się od nory; udomowiony, rozmnaża się w niewoli (4-6 miotów).

Zając Lepus europaeus smukła budowa ciała;uszy długie, spiczaste; głowa wydłużona; długie skoki;długość ciała do 75 cm, waga do 6 kg;żyje samotnie, w okresie godów spotyka się z innymi osobnikami; mieszka na otwartej przestrzeni, na polach, łąkach; jest długodystansowcem. Może osiągnąć prędkość 70 km/h;nie udało się go udomowić.

    Więcej o:

Skomentuj:

Królik, a może zając?