Jak Danuta Młoźniak zaczynamy nowy rok w ogrodzie?

Tekst i zdjęcia Danuta Młoźniak, projektantka, ogrodniczka, www.gardenarium.pl

W styczniu, gdy śnieg skrzy się za oknem, warto twórczo wykorzystywać czas i ciągle robić coś dla ogrodu.

Śnieg otula zimozielone drzewa i krzewy, chroniąc je przed mrozem. Jednak czasem biegam z miotłą i jego czapy delikatnie strząsam, by rośliny pod ich ciężarem nie rozłamały się lub nie odkształciły.
Śnieg otula zimozielone drzewa i krzewy, chroniąc je przed mrozem. Jednak czasem biegam z miotłą i jego czapy delikatnie strząsam, by rośliny pod ich ciężarem nie rozłamały się lub nie odkształciły.
Fot. Danuta Młoźniak

Skończył się stary rok, zaczyna nowy, ale w ogrodzie sezon rozpocznie się z chwilą rozmarznięcia gleby i budzenia się roślin do życia. Mam więc czas na przemyślenia, rozmaite analizy, planowanie nowości... Szukam inspiracji, przeglądam zdjęcia, opracowuję wiosenne obsadzenia rabat i donic, robię listę zakupów, wyszukuję adresy szkółek. Te przemyślenia i przelewanie ich na papier w postaci projektów lub zapisków skracają mi czas oczekiwania na wiosnę, gdy pełna entuzjazmu, z gotowymi planami działania, ruszę do przebudowy ogrodu. W ogrodzie co roku potrzebne są jakieś zmiany! To moja dewiza.

Spokojna zima w moim zaciszu

W zasadzie w ogrodzie niczego nie okrywam, gdyż mam teren osłonięty murem. Ponieważ rośną w nim głównie gatunki zimozielone, w okresach odwilży, jeśli ziemia rozmarznie, podlewam je. Dotyczy to np. różaneczników, bukszpanów, laurowiśni, ostrokrzewów, cisów oraz pozostałych iglaków. Nie zapominam także o roślinach w donicach.
Mam mnóstwo bukszpanów w postaci kul lub stożków, które podlewam, gdy robi się cieplej.

Ogrodnik i leniuchowanie? Nie ma mowy!

W styczniu mój mąż Witek konserwuje narzędzia. Natłuszcza części metalowe olejem lnianym, robi przegląd kosiarki, wymienia świece i olej, ostrzy noże. Naostrzony sekator od razu się przydaje do przygotowania sadzonek zdrewniałych z krzewów liściastych. Tnę je w listopadzie z silnych pędów, umieszczam w jasnym i ciepłym miejscu (najlepiej w szklarni lub na werandzie). Ukorzenią się w ciągu 2-3 tygodni.

Owadzi hotel

Porządki w ogrodzie są niezbędne, ale jednocześnie ograniczają przestrzeń życiową owadów – pozbywamy się wszak odpadów, w których znajdują one schronienie. Rozwiązaniem będzie „domek” ustawiony w słonecznym, zacisznym miejscu, 1,5-2 m nad poziomem gruntu, najlepiej wśród drzew i krzewów. Wejścia do kryjówek powinny znajdować się od wschodu lub zachodu, być chronione przed deszczem i wyraźnie widoczne. Dobrze, by w pobliżu rosły kwiaty oraz zioła zapewniające owadom pożywienie, dostępna była glina i piasek.

Skomentuj:

Jak Danuta Młoźniak zaczynamy nowy rok w ogrodzie?