Kolekcja azalii. Jak pielęgnować azalie wielkokwiatowe?

tekst i zdjęcia: Katarzyna Diszer

Azalie wielkokwiatowe najpiękniej wyglądają wiosną, obsypane dorodnymi barwnymi kwiatami. To idealne krzewy dla osób marzących o kolorowym ogrodzie.

Azaliowa rabata w przedogródku pełna różnokolorowych odmian. Jest tu też lilak szczepiony na pniu.
Azaliowa rabata w przedogródku pełna różnokolorowych odmian. Jest tu też lilak szczepiony na pniu.
Fot. Katarzyna Diszer

Wielobarwne azalie wielkokwiatowe są prawdziwą ozdobą moich wiosennych rabat. Choć mam już kilkanaście różnych odmian tych roślin, ciągle powiększam kolekcję. Nowe okazy kupuję w pobliskich sklepach ogrodniczych i w szkółce roślin wrzosowatych. Wybieram zwykle te o różowych i białych kwiatach, ale też cenię sobie odmiany kwitnące na żółto oraz takie, które bardzo intensywnie pachną. Przekonałam się, że azalie nie mają wielkich wymagań i mogą je z powodzeniem uprawiać nawet początkujący ogrodnicy.
Krzewy te najpiękniej wyglądają na przełomie maja i czerwca, w pełni kwitnienia. Ale są dekoracyjne również jesienią, kiedy ich liście pięknie się przebarwiają. Świetnie prezentują się z wrzosami i innymi kwasolubnymi krzewinkami, jak brukentalia i andromeda (modrzewnica). Można też dosadzić azalie japońskie, różaneczniki i pierisy.

Nasza czytelniczka radzi

Miejsce: moje azalie rosną w pełnym słońcu, ale znoszą też półcień. Ze względu na płytki system korzeniowy krzewy te doskonale czują się pod drzewami, których korzenie sięgają głębiej, np. pod sosnami lub dębami.
Gleba: krzewy lubią kwaśne przepuszczalne podłoże o pH 4-5. Rabaty zawsze ściółkuję korą, która obniża odczyn gleby i w upalne dni pozwala dłużej utrzymać wilgoć.
Przesadzanie: ponieważ azalie mają płytki system korzeniowy, udaje mi się przesadzać nawet wieloletnie okazy. Z powodzeniem uprawiam je też w donicach.
Zasilanie: kilka razy w sezonie (od kwietnia do lipca) zasilam krzewy nawozem dla różaneczników. Można też dokarmiać je jednorazowo nawozem długo działającym.
Podlewanie: azalie regularnie podlewam, a także zraszam korony wodą. Zawsze też pamiętam, by je obficie nawodnić przed zimą.
Cięcie: krzewy nie wymagają cięcia – można je ograniczyć do usuwania gałęzi chorych lub przemarzniętych. Za to regularnie wycinam przekwitłe kwiaty.
Przed zimą: moje azalie posadzone w zacisznym miejscu dobrze znoszą majowe przymrozki i zimowe mrozy. Są odporniejsze na mróz niż różaneczniki, gdyż – w przeciwieństwie do nich – gubią liście na zimę.

Skomentuj:

Kolekcja azalii. Jak pielęgnować azalie wielkokwiatowe?