Wykładzina, czyli ciepło i miękko

Teksty: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Carmen Perez, Agnieszka Osak-Rejmer Zdjęcia: Mikołaj Długosz, Rafał Lipski, Sylwester Rejmer Projekt wnętrza: Beata Szala

Wykładziny dywanowe przyciągają wzrok ciekawymi wzorami oraz ogromną ilością kolorów. Dzięki tej różnorodności mamy niemal nieograniczone możliwości aranżacji wnętrza.

Wykładziny są miękkie, sprężyste i w większości miłe w dotyku. Bardzo dobrze tłumią hałas, co jest pożądane zwłaszcza w mieszkaniach w bloku, oraz stanowią znakomitą izolację cieplną. Nadają się na każde podłoże; układa je się bardzo szybko, a w razie potrzeby bez problemu wymienia. W dodatku można to robić samodzielnie, bez pomocy fachowca, co znacznie obniża koszty podłogi. Trwałość wykładziny dywanowej zależy przede wszystkim od właściwości warstwy wierzchniej, czyli runa. Jest ono wytwarzane z różnych włókien: naturalnych (roślinnych, wełny), sztucznych (poliamidu, polipropylenu, poliestru, akrylu) albo - najczęściej - z mieszanki tych materiałów. Każde włókno ma swoje zalety i wady. Wszystkie, niestety, źle znoszą wilgoć, dlatego nie nadają się do łazienek i kuchni. W przedpokojach i innych mocno eksploatowanych pomieszczeniach lepiej nie kłaść wykładzin nieodpornych na ścieranie i trudnych do utrzymania w czystości, a więc wełnianych

(są nieodpowiednie także dla alergików), akrylowych i poliamidowych.

    Więcej o:

Skomentuj:

Wykładzina, czyli ciepło i miękko