Zakładanie ogrodu. Trudne miłego początki

Tekst Tadeusz Krzyżanowski Rysunki Jerzy Kozień

Właściciele działki, na której ma stanąć dom i powstać ogród, często załamują ręce. Nie wiedzą, od czego zacząć. Dla wielu jest to pierwsze w życiu spotkanie z ogrodnictwem.

Nawet jeśli nie mamy jeszcze pomysłu, jak urządzić ogród, powinniśmy zacząć działać, zanim ruszy budowa domu. Lada dzień na działkę wjadą transporty materiałów budowlanych i pojawią się ekipy fachowców, ale nie ma co liczyć na to, że oni sami zadbają o teren budowy i zabezpieczą to, co warte zabezpieczenia.

Drzewa pod specjalnym nadzorem

Jeśli na posesji rosną drzewa i krzewy, warto zastanowić się, które chcielibyśmy ocalić. Chore najlepiej wyciąć od razu i usunąć przy okazji porządków na placu budowy. Te, które chcemy zachować, warto ogrodzić - choćby prowizorycznie - kawałkami drucianej bądź plastikowej siatki, by nie zostały uszkodzone przez samochody i ciężkie maszyny. Teren pod drzewami powinien być chroniony na obszarze odpowiadającym obrysowi korony. Z kierownikiem budowy powinniśmy zawczasu ustalić, gdzie będą składowane materiały budowlane (cegły, żwir, piasek, cement, wapno itd.). Warto zadbać o to, by nie wysypywano ich wprost na grunt, lecz np. na warstwę folii budowlanej. Dzięki temu łatwiej będzie z nich korzystać, a później - sprzątać teren po budowie. Podczas prac zwracajmy uwagę, by żadne odpady (gruz, kawałki betonu, zbrojenia, płachty folii) nie zostały przysypane ziemią. W przyszłości założenie na takim gruzowisku rabaty kwiatowej byłoby prawdziwą mordęgą.

Ziemia pod ochroną

Pierwszym etapem budowy jest wykonanie wykopów pod fundamenty i przyszłe piwnice. Podczas tych prac bardzo łatwo bezmyślnie zniszczyć to, co bardzo dla ogrodu wartościowe - glebę. Najlepiej zacząć od sprawdzenia, czy gleba na działce jest dobra. Wystarczy wykonać nieduży wykop, by zorientować się, z jakim podłożem mamy do czynienia - czy jest piaszczyste, gliniaste, czy teren jest podmokły...

Dobra gleba jest pokryta cienką (mniej więcej 30-centymetrową) warstwą cennej, żyznej gleby próchniczej. Tę warstwę należy ochronić, zsuwając ją spychaczem na oddzielną pryzmę i wykorzystać po ukończeniu budowy do zakładania rabat. Pod nią znajduje się bezwartościowa ziemia, tzw. martwica. Tę będzie można wywieźć. Ale zanim to zrobimy, warto się zastanowić lub skonsultować z projektantem ogrodu, czy nie będzie przydatna do stworzenia w ogrodzie pagórków, tarasów czy skalniaków.

To samo dotyczy gruzu. Na każdym placu budowy jest go sporo i często łamiemy sobie głowę, co z nim począć, a przecież z powodzeniem można go wykorzystać przy tworzeniu ogrodu. Gruz jest doskonałym materiałem do budowy wszelkiego rodzaju wzniesień, ponieważ ostre krawędzie kawałków cegieł czy betonu doskonale się klinują i nie osuwają się. Poza tym gruz zapewni wzniesieniu dobry drenaż, a glebie sporą ilość wapnia, więc większość roślin, zwłaszcza górskich, będzie na nim dobrze rosła. Jeśli marzy nam się skalniak z alpejską roślinnością, kaskada nad oczkiem wodnym albo skarpa czy tarasy, które urozmaicą ukształtowanie terenu naszego ogródka, wtedy gruz i ziemia z wykopów mogą się okazać niezastąpione.

Chwasty precz

Aby ułatwić sobie życie, warto odchwaścić teren przed założeniem ogrodu. W małych ogródkach najlepiej zrobić to ręcznie, usuwając chwasty wraz z korzeniami. Jeżeli jednak działka jest duża i zarośnięta po pas, wygodniej sięgnąć po radykalne środki chemiczne, czyli herbicydy.

Najlepiej użyć w tym przypadku tzw. herbicydów systemowych (np. Roundup). Przez liście wnikają one do tkanek i przemieszczają się aż do korzeni. Likwidują nawet najbardziej kłopotliwe gatunki jak perz czy oset. Od opryskania do obumarcia chwastów mija zaledwie 10-14 dni.

Zabieg przeprowadzamy przy bezwietrznej i bezdeszczowej pogodzie, w temperaturze od 10 do 25° C. Trzeba zwilżyć wszystkie liście. Cenne okazy zabezpieczamy kawałkami falistej tektury lub folią (bo preparaty niszczą wszystkie rośliny). Uważamy, by kropelki cieczy nie przedostały się do og-rodu sąsiada. Dopóki herbicydy dobrze nie wyschną, starajmy się nie stąpać po opryskanych roślinach, bo możemy przenieść preparat na butach i uszkodzić np. trawnik.

Wyjątkowo odporne i żywotne chwasty (np. perz) czasami gdzieniegdzie odrastają, wtedy zabieg trzeba powtórzyć. Gdy wszystkie chwasty "polegną", oczyszczamy teren z resztek, a ziemię przekopujemy lub spulchniamy glebogryzarką.

Gleba do zbadania

Kiedy ostatni robotnicy opuszczą działkę, można już poważnie zabrać się do urządzania ogrodu. Najlepiej zacząć od zbadania gleby: jej kwasowości (tzn. odczynu pH) oraz zawartości próchnicy i składników mineralnych. Ułatwi nam to dobranie odpowiednich roślin w przyszłym ogrodzie oraz pomoże w ustalaniu dawek nawozów. W sklepach i centrach ogrodniczych można kupić gotowe zestawy odczynników z dokładnymi instrukcjami stosowania.

Bardzo ważny jest sposób pobierania próbki. Z kilku lub nawet kilkunastu miejsc działki wykopujemy po małej łopatce ziemi i wsypujemy do jednego pojemnika. Całość dokładnie mieszamy.

Można też wymieszaną próbkę (ok. 0,5 kg) oddać do okręgowej stacji chemiczno-rolniczej, która odpłatnie zrobi badanie. Adresy punktów badań w całej Polsce znajdziecie na stronie internetowej Krajowej Stacji Chemiczno-Rolniczej (www.schr.bip.nor.pl). Analiza kosztuje ok. 30 zł. Najlepiej wykonać ją już po usunięciu chwastów, ale nie będzie wielkim błędem, jeśli ktoś zrobi to wcześniej. Odbierając wyniki badania w stacji, otrzymamy również zalecenia, ile i jakich nawozów powinniśmy dodać, żeby naszym roślinom dobrze się wiodło.

Skomentuj:

Zakładanie ogrodu. Trudne miłego początki