Działka z dala od miasta

Dobrze zaprojektowana działka rekreacyjna stanie się wymarzonym miejscem wypoczynku dla nas i przyjazną oazą dla rodzimych roślin i zwierząt.
Działkę rekreacyjną mamy nie po to, by spędzać długie godziny na nudnym pieleniu rabat lub koszeniu trawnika. Tu chcielibyśmy poczuć się cząstką przyrody - leżeć na trawie, biegać na bosaka i zrywać polne kwiaty. Bezcenny czas wolności (od pracy zawodowej i miasta) chcemy przeznaczyć na zabawy z dzieciakami, lekturę w hamaku, ognisko, grilla, biesiadę pod drzewem Szukanie kompromisu

Urządzenie wygodnej wakacyjnej działki jest sztuką godzenia sprzeczności. Chcemy zachować pozór dzikości, lecz równocześnie lubimy wygodnie zasiąść za stołem, a po deszczu wolelibyśmy nie grzęznąć w błocie. Chcemy mieć "własne" ptaki i jeże, ale też pozwolić wyszaleć się do woli naszym ukochanym miejskim czworonogom. Nie chcemy się napracować, a jednocześnie lubimy, gdy w zasięgu wzroku coś kwitnie Przez lata udoskonalamy swoją przestrzeń. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że kolejne przeróbki niepostrzeżenie zamienią obszar wolności w wymagający opieki ogród. Zanim więc zabierzemy się do wprowadzania jakichkolwiek zmian, zapytajmy siebie i rodzinę, za co polubiliśmy ten kawałek ziemi. Zapamiętajmy, a nawet zapiszmy na kartce wszystkie odpowiedzi. Może kochamy przestrzeń, jakiś daleki widok, słońce, łąkowe trawy, mały strumyk albo las Może zafascynowała nas atmosfera starego drewnianego domu, resztka wysokopiennego sadu, brzęcząca pszczołami lipa? Starajmy się tak wszystko zorganizować, by ochronić to, co najpiękniejsze. Miejsce wypoczynku

Można również podjąć próbę wykreowania kawałka wymarzonego sielskiego świata. Nie budujmy jednak na wsi miejskiego ogródka z betonowymi ścieżkami i pracochłonnymi rabatami. Nie zamykajmy widoku na krajobraz żywopłotem z tui. Nie zmieniajmy lasu w park z ławeczką, a łąki w wymagający wiecznego koszenia trawnik. Zapomnijmy o chemii, która zatruwa środowisko przyrodnicze. Opieka nad działką rekreacyjną nie jest walką na śmierć i życie z chwastami. To raczej stopniowe układanie się z przyrodą, delikatne modelowanie naturalnej przestrzeni i dostosowywanie jej do własnych potrzeb. Działka ma spełniać wiele różnych funkcji. Potrzebne jest miejsce, gdzie będzie można pograć w piłkę, urządzić piaskownicę albo zbudować szałas, palić ognisko czy biesiadować. O ile wystarczy przestrzeni, postarajmy się stworzyć kilka zakątków o odmiennym charakterze. Lokalizację stref wypoczynku i dobór roślin w przyszłym ogrodzie powinna poprzedzić obserwacja wędrówki słońca i cienia oraz tzw. przeciągów. Zwróćmy również uwagę na otaczający krajobraz. Piękne dalekie widoki sprzyjają relaksowi, starajmy się więc ich nie zasłaniać. Różne miejsca, różne funkcje

Na działce nie powinno zabraknąć spokojnego kąta dającego poczucie prywatności. Można osłonić go od wiatru i oczu przechodniów parawanem z krzewów lub konstrukcją pokrytą pnączami. Na działkach rekreacyjnych doceniamy wynalazki sprawdzone od lat - drewniane ganki i werandy, gdzie nawet podczas niepogody nie tracimy kontaktu z naturą. Nie ma milszego miejsca na letnią biesiadę niż stół ustawiony w migotliwym cieniu liści. Nie zastąpi go żaden największy nawet parasol. Szanujmy więc duże drzewa i nie okaleczajmy ich bezsensownym cięciem. Miejsca na ognisko poszukajmy z dala od budynków. Jeżeli działka nie jest zbyt duża, pamiętajmy nie tylko o kierunku wiatrów (w Polsce przeważnie wieją z zachodu), ale i o sąsiadach, którym dym może się dawać we znaki. Palenisko umocnijmy szerokim pasem polnych kamieni i nie sadźmy w pobliżu iglaków, bo zawierają łatwopalne olejki eteryczne. Co i jak budować

O urodzie działki letniskowej decyduje przede wszystkim naturalne bogactwo roślin, ale i człowiek zaznacza swoją obecność poprzez architekturę i ulubione dekoracje. Sęk w tym, by budowle, niezbędne ogrodzenia i nawierzchnie pasowały do swobodnego stylu, jaki tu panuje. Warto korzystać z materiałów dostępnych i tradycyjnie używanych w regionie. Murki z lokalnego kamienia, ogrodzenia z drewna lub wikliny ładnie wtopią się w zieleń i nie wprowadzą zamętu w krajobrazie. Akcentują granice posiadłości, ale nie zasłaniają dalekich widoków. Skutecznym ogrodzeniem słonecznej działki będzie szerszy pas kolczastych krzewów dzikiej róży, berberysów, tarniny czy ałyczy. Taki wielogatunkowy żywopłot jest nie do przejścia dla intruzów. Znajdą tu mieszkanie ptaki i małe zwierzęta, którym nasz domowy Burek czy Pimpuś nie zrobią krzywdy. Wejście do ogrodu można podkreślić dekoracyjną bramką lub kolorowym, kwitnącym akcentem. A jeśli odziedziczyliśmy szary betonowy płot - to nieszczęście polskiej wsi - należy jak najszybciej ukryć go w gęstwinie krzewów i pnączy. Obrazu przyrody jakby nietkniętej ręką człowieka nie zniszczą swobodnie poprowadzone ziemne czy żwirowe ścieżki stapiające się z otoczeniem. Tam gdzie jest to konieczne, można nawierzchnie umocnić brukiem z polnych kamieni, ułożonymi swobodnie płytami piaskowca, żwirem lub poprzerastaną trawą ekologiczną kostką. Potęga detalu

Nastroju wakacyjnym ogrodom dodają niewymuszone ozdoby swobodnie ustawione wśród roślin, na gankach, przy wejściach - gliniane donice, drewniane cebrzyki, żeliwne garnki, beczki z metalowymi obręczami czy stare cynowe konewki. Jako naturalne rzeźby mogą funkcjonować polodowcowe głazy, dziwaczne stare korzenie obsadzone rojnikami lub mchem, suchy pień drzewa owinięty pnączem. Można dodać wiejskim działkom "klimatu", eksponując tam zabytkowe narzędzia czy koła od wozu. Drewniane domki na narzędzia i wiaty na samochód zyskają natomiast na urodzie, gdy obrosną je pnącza. Miło jest mieć funkcjonalne i wygodne meble ogrodowe, lecz na działce rekreacyjnej nie to jest najważniejsze. Klasyczne siedziska z pieńków wokół ogniska nie wychodzą z mody, nie są łakomym kąskiem dla złodziei i można je dowolnie przestawiać. Wykonana z naturalnych materiałów zbieranina ławek, foteli i krzeseł ustawiona pod drzewem zazwyczaj ładnie łączy się w malowniczą całość. A ulubiony leżak czy hamak możemy przywieźć z domu. Niewymagające rośliny

Na działce letniskowej nie chcemy się napracować. Stawiamy na wygodę, a więc na rośliny, które będą świetnie dopasowane do siedliska. Największe szanse przeżycia bez ustawicznej pomocy człowieka mają związane z regionem gatunki rodzime - dopasowane do rodzaju gleby, ilości wody i nasłonecznienia. Pamiętajmy, że nie zaczynamy od zera, lecz włączamy się w kraj-obraz, toteż dzikie rośliny są naszymi sprzymierzeńcami. Nowe wprowadzajmy z rozwagą. Unikajmy nadmiaru iglaków, a także dziwacznych form: zwisłych, pstrokatych, kolorowych, szczepionych na pniu. Burzą one spokój krajobrazu i są dużo delikatniejsze (mniej odporne na suszę, wiatry i mrozy) niż zielone formy podstawowe. Zielone kompozycje

Trzon kompozycji powinny stanowić drzewa i wysokie krzewy. Generalnie obowiązuje zasada: lepiej mniej gatunków niż za wiele. Mają wyglądać jakby rosły tu od zawsze. Przypomnijmy sobie krajowe jarzębiny, lipy, brzozy, jawory, buki, czeremchy czy głogi. Nawiązując do tradycji polskich ogrodów, można sadzić w pobliżu domu drzewa owocowe, bzy lilaki albo jaśminowce. Jest wiele pięknie kwitnących krzewów, które nie wymagają zbyt troskliwej opieki i dobrze znoszą suszę - pigwowce, lilaki, tawuły, kwitnące na żółto żarnowce, derenie, karagany i tamaryszki. Niezawodne są również dzikie róże, berberysy, śnieguliczki i bzy czarne, które ponadto zdobią ogród barwnymi owocami i przywołują doń ptasią pomoc fitosanitarną. Na działkach rekreacyjnych powinna panować swoboda. Tu docenia się piękno popularnych i niewyszukanych roślin. Mile widziane są te, które rozsiewają się same, np. niezapominajki, dziewanny, malwy, kostrzewy czy turzyce. Nie sadźmy nic pod linijkę - linie proste w przyrodzie nie istnieją. Najlepiej wprowadzać pomiędzy dzikie gatunki mocne byliny w formie nieregularnych kęp. Wytrzymałe na suszę są zakwitające na wiosnę irysy, liliowce wydające kwiaty w różnych kolorach, krwawniki, odmiany astra gawędki i żółte nawłocie. Na piaszczystej ziemi dobrze będą rosły macierzanki, maki, rogownice, goździki, rojniki i rozchodniki. W miejscach cienistych posadźmy konwalie, kokoryczki czy fiołki. Działka rekreacyjna odwiedzana w weekendy albo rzadziej nie jest miejscem na rośliny w pojemnikach. Uprawę taką można zaryzykować jedynie wtedy, gdy do podłoża dodamy substancje magazynujące wodę (tzw. superabsorbenty albo hydrożele), dzięki którym nie trzeba podlewać kwiatów codziennie. Osoby zapracowane powinny raczej unikać sadzenia roślin, których bulwy i cebule trzeba wykopać i przechować przez zimę, chyba że potraktują je jako rośliny jednoroczne. Na rekreacyjnych działkach lepsza niż trawnik jest wielogatunkowa naturalna murawa ze stokrotkami, krwawnikiem i koniczyną. Kosi się ją rzadziej i jest bardziej odporna na suszę i harce psów. Można też założyć łąkę kwietną, która cieszy oczy, a wymaga koszenia zaledwie raz, dwa razy w sezonie. Na działce rekreacyjnej nauczmy się współpracować z Matką Naturą. Ona poprowadzi nas za rękę i odejmie pracy.

PODPISY DO ZDJĘĆ:

STR. 64-65

Meble na działce letniskowej powinny być jak najprostsze. Nie trzeba ich wówczas chronić przed deszczem i zakusami złodziei

str. 66

u góry:

Symbol wakacji - bez lilak pod oknami przeszklonej werandy

na dole:

Dzieci uwielbiają place zabaw budowane rękami wujków i tatusiów

str. 67

na dole:

Kącik dla maluchów musi być usytuowany tak, byśmy mieli dzieci stale na oku

str. 68

prawy dolny róg:

Program minimum to opieka nad drzewami, usuwanie samosiewów i koszenie (z rzadka) miejsc niezbędnych do rekreacji. Niezawodne kolorowe łubiny (Lupinus polyphyllus) rozsiewają się same, a ponadto wzbogacają glebę w azot

str. 70

u góry:

Urocze i niedrogie dekoracje - kolekcja gąsiorków na wino

str. 71

Gotowanie i biesiadowanie na dworze jest jedną z przyjemniejszych atrakcji na działce. Warto więc wybudować tu letnią kuchnię

Więcej o: