Buczące trzmiele

Marek Kozłowski

Uważane są za owady sympatyczne, chociaż traktuje się je z dystansem ze względu na duże rozmiary i niejasne skojarzenia z żądłem. Nie wszyscy wiedzą, że są pożyteczne.

Trzmiel rudy buszujący po kwiatach kozłka lekarskiego.
Trzmiel rudy buszujący po kwiatach kozłka lekarskiego.
fot. prof. Marek Kozłowski
Mówi się, że trzmiele latają wbrew prawom dynamiki albo że trzmiel nie ma prawa latać, tylko nic o tym nie wie. Faktycznie, kiedy zobaczymy dużą kulę startującą do lotu na wątłych skrzydełkach, skłonni jesteśmy podejrzewać nadprzyrodzoną interwencję. Prawda jest jednak taka, że kula, jaką tworzy ciało trzmiela, to w dużej części nic nieważące włoski. Trzmiel nie miałby prawa latać, gdyby mechanizm lotu u owadów był identyczny jak u ptaków. Ale lot owadów jest bardziej zaawansowany "technologicznie". Skrzydła poruszają się nie tylko w górę i w dół, ale kręcą też w powietrzu ósemki - to "śmigła" poruszające się po ósemkowej trajektorii w tempie do 200 obrotów na sekundę.

Spośród 29 gatunków żyjących u nas trzmieli kilka jest nadal dosyć powszechnie spotykanych (trzmiel ziemny, kamiennik czy rudy), inne są rzadkie, a nawet narażone na wymarcie. Są trzmiele rude, czarne, paskowane, dwu-, trzy- i czterokolorowe. Rozpoznawanie gatunków w terenie komplikuje fakt, że niektóre z nich mają zmienne ubarwienie, a ponadto nieco inaczej wyglądać mogą królowe, robotnice i samce.

JAK ŻYJĄ

Trzmiele to owady społeczne podzielone na kasty matek, robotnic i samców. W odróżnieniu od pszczoły miodnej i mrówek nie mają "wspólnego żołądka", czyli nie dzielą się między sobą żywnością. Nie wytwarzają miodu i nie zakładają grupowych gniazd. Wychowują potomstwo, wysiadując komórki z czerwiem rozwijającym się na pyłku i nektarze. Podobnie jak u pszczół, czerw do rozwoju potrzebuje stałej podwyższonej temperatury (25-30°C), w 10°C larwy giną. Przyszła królowa zakłada wiosną gniazdo w wykopanej przez siebie lub przejętej po gryzoniu norce albo w przestrzeni między kamieniami. Wysiadując, produkuje ciepło w mięśniach tułowiowych. Ciepłota ciała latających trzmieli przypomina ciepłotę ssaków - 35-45°C. Tak rozgrzany owad może przekazać swoje ciepło potomstwu i oblatywać kwiaty, nawet gdy temperatura spadnie do 10°C. W chłodne dni jedynymi owadami latającymi między kwiatami są właśnie trzmiele.

DLACZEGO GINĄ

Spotkanie z trzmielem ciągle nie należy do rzadkości, ale jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku na łąkach i przydrożach aż roiło się od tych futerkowych błonkówek. Dramatyczny spadek liczebności trzmieli obniżył plony siewnej koniczyny i lucerny poniżej progu opłacalności. Trzmiele i inne pszczołowate są bardzo wrażliwe na zmiany w środowisku. Dotyka je też syndrom masowego wymierania rodzin pszczelich (CCD) i innych owadów zapylających.

Spośród wielu potencjalnych czynników szkodzących tym owa-dom winne są pestycydy nowej generacji, a w szczególności tzw. neonikotynoidy. Substancje te w małych dawkach mogą powodować u owadów zaburzenia neurologiczne, wskutek czego nie są one zdolne m.in. do prawidłowej nawigacji i powrotu do swojego gniazda.

Czy wiesz, że... Na Czerwonej Liście Zwierząt Ginących i Zagrożonych w Polsce figuruje aż 19 z żyjących u nas 29 gatunków trzmieli!

BĄK NIE BĄK

Trzmiele (Bombus) to najbliżsi kuzyni pszczoły miodnej (Apis mellifera). Powszechnie nazywane są "bąkami", chociaż dla zoologa nazwa "bąk" zarezerwowana jest dla krwiopijnej muchówki z rodzaju Tabanus, zwanej powszechnie gzem. A ta z kolei nazwa w rzeczywistości także dotyczy zupełnie innego owada, a mianowicie muchówki z rodzaju Aestrus. Trzmiel może użądlić dopiero wtedy, kiedy jest przygnieciony. Ma gładkie żądło i nie pozostawia go jak pszczoła w skórze.

Czy wiesz, że... W ostatnich latach liczebność trzmieli obniżyła się nawet dziesięciokrotnie! Nie sprzyja im chemia oraz rolnictwo wielkoobszarowe, które redukuje różnorodność siedlisk, pozbawiając owady roślin nektarodajnych i miejsc do założenia kolonii.

ZAPYLAJĄ JAK PSZCZOŁY

Od lat w handlu są dostępne uliki trzmiela ziemnego, które wystawia się w szklarniach przy kwitnących pomidorach, co wydatnie zwiększa owocowanie. Wykorzystywany gatunek należy do trzmieli "krótkojęzyczkowych", nieradzących sobie z zapylaniem kwiatów niektórych gatunków roślin. Niektóre trzmiele mają języczki długie niemal do połowy ciała, mogące penetrować kwiaty o bardzo wydłużonych kielichach, np. ważnych gospodarczo roślin - koniczyny czy lucerny.

Trzmiele o krótkich językach nie są wcale bezradne, jeśli chodzi o kwiaty długokielichowe. Wypracowały one zdolność "rabowania" nektaru, wygryzając w kielichu otwór, w który mogą wsunąć język i dobrać się do nektaru, pomijając pyłkowie. Wykazano, że takie kwiaty w znacznym procencie owocują, są więc albo wcześniej zapylone, albo nawet w jakiś sposób pyłek jest przenoszony także w trakcie "rabowania" nektaru.

prof. Marek Kozłowski pracuje w Katedrze Entomologii Stosowanej SGGW. Łączy działalność badawczą (ekologia behawioralna owadów) z popularyzacją wiedzy entomologicznej.

Skomentuj:

Buczące trzmiele