Styczeń w ogrodzie - kalendarz ogrodnika

Tekst Małgorzata Szymczykiewicz Rysunki Jerzy Kozień

W styczniu zaczynamy drobne prace pielęgnacyjne. Nowy rok, nowy sezon, nowe plany, ale ogród jeszcze śpi, więc trzeba trochę poczekać z intensywnym działaniem. Pozostają do wykonania jedynie drobne prace pielęgnacyjne.

Drzewa i krzewy ozdobne liściaste

  • Ciągle największym zagrożeniem są mróz i obfite opady śniegu. Kontrolujemy okrycie roślin i w razie potrzeby uzupełniamy je.

  • Jeśli chcemy łatwo i niedrogo rozmnożyć jaśminowiec, forsycję, ligustr lub wierzbę, czas przygotować ich sadzonki zdrewniałe. Ścinamy gałązki, owijamy je folią i wkładamy na dwa, trzy miesiące do lodówki (co kilka dni wietrzymy je, żeby nie zapleśniały). Gdy tylko ziemia rozmarznie, sadzonki potniemy na mniejsze kawałki i umieścimy w gruncie.

  • Gałązki niektórych krzewów (m.in. forsycji i migdałka) mocno się już przechłodziły i zaszły w nich procesy umożliwiające rozwinięcie się pąków kwiatowych, gdy tylko temperatura zacznie rosnąć. Można więc ścinać je do wazonów. Ustawione w jasnym i ciepłym pomieszczeniu po czterech tygodniach powinny zakwitnąć. W mojej okolicy rośnie wiele tarniny i ałyczy. Zaraz po Nowym Roku ścinam kilka gałązek do wazonu i co dwa tygodnie dokładam kilka nowych. W ten sposób przyspieszam pojawienie się wiosny w moim domu.

    Iglaki

  • Sprawdzamy, czy odmiany kolumnowe nadal są dobrze zabezpieczone przed deformacją pod wpływem czap śniegu. Jeżeli sznurek lub siatka, którymi są owinięte, nadmiernie się poluzowały, związujemy je mocniej. Z odmian o szerokim pokroju w razie dużych opadów jak najszybciej strzepujemy śnieg.

    Drzewa i krzewy owocowe.

  • Bielimy wapnem grube pnie i konary, aby mniej się nagrzewały w słońcu. Zmniejszymy w ten sposób różnice między temperaturą tkanek roślinnych w dzień i w nocy. Zabieg chroni korę przed pękaniem i pojawianiem się ran zgorzelinowych. Najłatwiej przygotować roztwór do bielenia rozrabiając 2 kg wapna palonego w 10 l wody. Aby wapna nie zmywały deszcze, dobrze jest dodać do roztworu kleistą zawiesinę ugotowaną ze zwykłej mąki pszennej.

  • W pogodne dni dokładnie oglądamy pnie i konary, aby sprawdzić, czy nie ma na nich jaj szkodników. Gdyby się pojawiły, zmiatamy je szczotką do jakiegoś pojemnika i zakopujemy głęboko lub palimy.

    Byliny

  • Jeżeli jesienią przygotowaliśmy doniczki z roślinami cebulowymi, możemy zacząć je pędzić, tzn. pobudzać do kwitnienia. Pojemniki przenosimy z ogrodu lub balkonu do domu. Początkowo mogą stać w ciemnym miejscu najlepiej w temperaturze 10-15OC (gdy będą miały za ciepło, wytworzą niewykształcone, tzw. papierowate, kwiaty). Gdy wykiełkują i osiągną 10 cm wysokości, doniczki przenosimy w jasne miejsce o temperaturze 18-20oC. W czasie kwitnienia rośliny znów powinny mieć nieco chłodniej, żeby za szybko nie przekwitły.

    Kwiaty jednoroczne i dwuletnie

  • Nasiona zebrane samodzielnie mogą mieć różną siłę kiełkowania - zbyt młode nie będą kiełkowały. Nasiona kupowane w sklepie są już sprawdzone pod tym kątem. Warto przeprowadzić próbę, która pozwoli ocenić jakość zebranych przez nas nasion. W tym celu okrągłą liczbę nasion (np. 20) rozkładamy na wilgotnej bibule, a następnie przykrywamy folią i ustawiamy w ciepłym miejscu (o temperaturze około 20oC). Po dwóch, trzech dniach dobre nasiona zaczną pękać i wypuszczać kiełki. Łatwo wtedy policzyć, jaki to procent całości. Próba kiełkowania pozwoli ocenić, ile roślin uzyskamy z przechowywanych nasion (i czy trzeba wybrać się na zakupy). Przy słabej sile kiełkowania (poniżej 50 proc.) trzeba będzie zagęścić siewy.

    Trawnik

  • Na nowych posesjach, gdzie jeszcze nie założono ogrodu, warto przyjrzeć się, jak przebiegają dróżki wydeptywane przez domowników na śniegu. Zarys ścieżek nanosimy na plan ogrodu, a w terenie (zanim śnieg stopnieje) zaznaczamy je kołeczkami. Wiosną przy zakładaniu trawnika zaplanujemy w tych miejscach utwardzone nawierzchnie, żeby uniknąć wydeptywania trawy.

    Oczko wodne

  • Jeśli mamy w zbiorniku ryby, pilnujemy, by powierzchnia wody nie zamarzła całkowicie. Skucie tafli lodem odcina zwierzętom dostęp tlenu i naraża je na śmierć. Dobrym sposobem zapobiegania zamarzaniu przerębla jest umieszczenie w nim brzęczyka poruszającego wodę. Można go kupić w sklepie akwarystycznym. Niestety, sprawdza się tylko przy niezbyt dużych mrozach. Gdy temperatura spada poniżej -10oC, lód z przerębli trzeba codziennie usuwać mechanicznie.

    Kwiaty balkonowe i tarasowe

  • Wszystkie rośliny przechowywane w pomieszczeniach właśnie teraz najbardziej cierpią z powodu niedoboru światła. Nie służy to zwłaszcza okazom stojącym w zbyt ciepłych pomieszczeniach. Trzeba się liczyć z tym, że wypuszczą wiele długich, wiotkich i jasnych pędów. Pod koniec miesiąca warto je przyciąć, co pobudzi rośliny do rozkrzewienia się. Przyrosty, które rośliny wypuszczają po takim zabiegu, są już na ogół mocniejsze, a ich wzrostowi sprzyjają wydłużające się dni.

  • Kwiaty balkonowe wydelikacone brakiem światła i zbyt wysoką temperaturą w przechowalni łatwo padają łupem mszyc i przędziorków. Podczas zabiegów pielęgnacyjnych warto szczególnie starannie oglądać rośliny pod tym kątem. Jeśli zauważymy intruzów, najpierw myjemy rośliny pod silnym strumieniem wody w wannie lub umywalce, a następnie opryskujemy preparatem owadobójczym. Ja ze względu na bezpieczeństwo domowników używam najczęściej pałeczek owadobójczych wciskanych w podłoże, np. Tarcznik, Provado Combi Pin lub Pokon.

    Projektowanie to sztuka

    Zima to dobry czas na zaprojektowanie ogrodowej rabaty. Zaczynamy od oceny warunków w miejscu, gdzie chcemy posadzić rośliny. Uwzględniamy oświetlenie oraz wilgotność i żyzność gleby. Następnie wypisujemy rośliny odpowiednie do wybranego miejsca. Na liście powinny się znaleźć gatunki kwitnące o różnych porach roku oraz o zróżnicowanej wielkości i pokroju. W zestawieniu uwzględniamy krzewy, byliny i rośliny sezonowe. Na papierze w kratkę rysujemy plan rabaty w odpowiedniej skali. Rozmieszczamy wybrane rośliny tak, by niższe znalazły się na obrzeżach, a wyższe w środku. Staramy się je tak pomieszać, by w każdym miesiącu w kilku miejscach rabaty coś kwitło. Takie planowanie to żmudna praca i zajmie nam na pewno kilka wieczorów, ale satysfakcja murowana.

  • Skomentuj:

    Styczeń w ogrodzie - kalendarz ogrodnika