Co robić w styczniu

Redakcja

W zimie rzadziej zaglądamy do ogrodu. Przeglądamy za to prasę ogrodniczą i książki. Warto robić notatki i projekty, które wiosną wykorzystamy w praktyce.

17.02.2003 KAMIENCZYK STARE LAKI ZIMA SNIEG BUDA DLA PSA FOT. PAWEL SLOMCZYNSKI / AGENCJA GAZETA
Ocieplamy budy psów i kotów, aby nasi czworonożni przyjaciele bez uszczerbku przetrwali zimne noce.
Fot. Paweł Słomczyński / AG
Rośliny ozdobne w ogrodzie

- Sprawdzamy, czy wiatr nie zerwał zimowych okryć z rabat i w razie potrzeby je poprawiamy.

- specjalne plastikowe opaski na młodych drzewkach chroniące korę przed zającami, sarnami i gryzoniami (powinny one osłaniać pieniek co najmniej na wysokość 80 cm).

- Regularnie strząsamy śnieg z iglaków, dopóki jest lekki i puszysty. Jeżeli będzie zalegał zbyt długo na roślinach, utworzy się ciężka lodowa skorupa, pod której ciężarem mogą się połamać gałęzie.

- Wycinamy jak najbliżej nasady dzikie pędy wybijające z podkładek (np. u róż, migdałków trójklapowych, wierzb karłowych), aby wiosną nie osłabiały szlachetnej części.

- Jeśli podczas odwilży ziemia rozmarznie, podlewamy rośliny zimozielone (rododendrony, bukszpany, iglaki, laurowiśnie itp.), aby uzupełniły niedobory wody w tkankach i łatwiej zniosły wysuszający zimowy wiatr.

- Ocieplamy budy psów i kotów, aby nasi czworonożni przyjaciele bez uszczerbku przetrwali zimne noce.

Trawnik

- Unikajmy chodzenia po zmarzniętej trawie, gdyż na wiosnę w miejscach silnie wydeptanych trawa będzie gniła i powstaną puste miejsca.

- Nie usuwajmy śniegu z murawy, gdyż pod naturalną warstwą białego puchu lepiej przezimuje.

Staw

- Gdy staw zamarznie, nie chodźmy po lodzie, gdyż niepokoi to ryby i inne zwierzęta.

- Sprawdzajmy stan przerębli, aby stale następowała wymiana tlenu.

- Pojawiające się czasem w ogrodach dzikie kaczki można dokarmiać suchym chlebem lub ziarnem zbóż.

- Gdy na staw pokryty lodem spadnie dużo śniegu, warto go odgarnąć, aby światło docierało do zimujących pod wodą roślin.

Rośliny w domu i na balkonie

- Zima jest trudnym okresem dla roślin doniczkowych. Suche powietrze i wysoka temperatura sprzyjają rozwojowi szkodników (mszyce, wciornastki, tarczniki). Regularnie oglądamy liście i pędy, aby w razie potrzeby opryskać rośliny odpowiednimi preparatami i szybko pozbyć się intruzów.

- Usuwamy zasychające pędy i liście, a jeżeli nasze okazy zostaną silnie porażone przez chorobę grzybową, wyrzucamy je, aby nie stanowiły źródła zakażenia dla innych roślin.

- Podczas wietrzenia mieszkania chronimy kwiaty doniczkowe przed podmuchami zimnego powietrza.

- Rośliny, które nie kwitną, nie mają dużego zapotrzebowania na wodę. Podlewamy je więc mniej obficie niż latem (kaktusów w ogóle nie należy podlewać, gdyż zimą przechodzą okres spoczynku). Często natomiast zraszamy liście (najlepiej letnią wodą), bo w ogrzewanych pomieszczeniach powietrze jest suche.

Drzewa i krzewy owocowe

- Podczas mroźnych dni trudno cokolwiek robić w sadzie, warto jednak pamiętać o dokarmianiu ptaków. Jeżeli przetrwają zimę, będą wiosną i latem naszymi najlepszymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami.

-Regularnie karmione ptaki często przyzwyczajają się do swojego opiekuna i nie płoszą się, co może nam sprawić wiele przyjemności.

-W tanim karmniku z plastikowej butelki pokarm nie zamoknie.



>Pogoda w styczniu
>W zeszłym roku styczeń był mroźny, zwłaszcza w pierwszej połowie - w całym kraju leżał śnieg, a najniższą temperaturę -31°C (-36°C przy gruncie) odnotowano 6 stycznia w Suwałkach. Statystycznie miesiąc ten jest najzimniejszy w roku, ale w poszczególnych latach bywa różny w zależności od tego, skąd i jak długo napływają masy powietrza. Wpływ na pogodę mają układy baryczne tworzące się tysiące kilometrów od Polski:
>Jeżeli w rejonie Islandii powstanie głęboki niż, napłynie do nas ciepłej wilgotne powietrze znad Atlantyku. Przeważają wówczas opady deszczu lub deszczu ze śniegiem. Nocą temperatura jest dodatnia bądź niewiele poniżej zera, w dzień zbliża się do 10°C (najwyższą, czyli 17°C, odnotowano w Jeleniej Górze w styczniu 1993 r.). Czasami wieje silny, porywisty wiatr z zachodu. W ostatnich latach najcieplejszy był styczeń 1998, kiedy przez trzy tygodnie napływało do nas powietrze z zachodu.
>Gdy nad Rosją rozbuduje się potężny wyż sięgający aż po środkową Europę, wiejący ze wschodu wiatr przynosi suche i bardzo mroźne powietrze. Temperatura przy bezchmurnym niebie spada nocą do -10, -20°C. Odczucie mrozu potęguje czasami silny wiatr. Natomiast przy bezwietrznej pogodzie na drzewach i krzewach miejscami powstaje malownicza szadź.
>Kiedy z północy spłynie arktyczne powietrze, dokucza nam jeszcze większy mróz - na szczęście krótko. Wtedy temperatura w pogodne noce spada nawet poniżej -30°C (-35°C zanotowano w styczniu 1963 roku). I tylko górale zacierają ręce z radości, bo w górach często wtedy mocno sypie śnieg. A jaki będzie ten styczeń, przekonamy się niebawem.


Barbara Wilczyńska, synoptyk instytutu meteorologii i gospodarki wodnej.

Skomentuj:

Co robić w styczniu