Przedstawiamy listę najczęstszych zimowych kłopotów.

Magda Narkiewicz

Przed postawieniem diagnozy warto też sprawdzić w literaturze ogrodniczej, co lubi, a czego nie toleruje nasza roślina.

*Dużym okazom pędy wiotczeją, liście żółkną i opadają - roślina jest skąpo podlewana.

*Dolne korzenie podsychają, bo małe porcje wody zwilżają tylko powierzchnię podłoża. Roślinę należy podlać od dołu, tzn. wstawić do miski z wodą i poczekać, aż powierzchnia ziemi stanie się wilgotna. Później podlewamy ją od góry nieco większymi porcjami wody niż dotychczas.

*Na liściach pojawiają się drobne jasne plamki, które stopniowo żółkną i oplata je delikatna pajęczynka - przędziorki.

Skutecznie działa na nie opryskiwanie m.in. preparatem Promanal (z oleju parafinowego) lub Polysect Hobby. Pomaga także włożenie do ziemi preparatu Tarcznik i częste przemywanie liści wodą.

*Na liściach brązowe plamy lub szary kożuszek pleśni. Choroba często atakuje soczyste liście fiołków afrykańskich lub begonii.

Chore liście obrywamy. Gęsto ulistnionym okazom warto usunąć część zdrowych liści, by roślinę prześwietlić. Należy także zastosować oprysk biologicznym preparatem z grejpfruta - Biosept lub Biochikol (zawierającym chitozan).

*Roślina wypuszcza długie wiotkie pędy i mocno skręca się do światła - za ciepło i za ciemno.

Należy przysunąć doniczkę w pobliże okna. Silnie skrzywione pędy trzeba podeprzeć, np. bambusowym pędem. Co tydzień obracajmy roślinę o 90 stopni, by światło stopniowo doświetlało każdą jej stronę. Warto przykręcić kaloryfer przynajmniej na noc.

*Więdnięcie pomimo wilgotnego podłoża - zalanie korzeni.

Przechodzące zimowy spoczynek kwiaty nie potrzebują dużo wody, zwłaszcza jeśli stoją w chłodnym pomieszczeniu. Więdnącą roślinę należy delikatnie wyjąć z doniczki i obejrzeć bryłę korzeniową. Jeśli wygląda zdrowo, owijamy ją w papier i zdejmujemy go, gdy stanie się wilgotny. W miarę potrzeby można czynność tę powtórzyć. Natomiast gnijące korzenie i nieświeży zapach gleby źle rokują. Roślinę można próbować ratować, odcinając chore części i przesadzając ją do nowego podłoża. Innym sposobem jest odcięcie zdrowych wierzchołków pędów i po obsypaniu preparatem ukorzeniającym umieszczenie ich w mieszaninie wilgotnego piasku i torfu. Niestety, zimą rośliny trudno się regenerują.

*Drobne liście zasychają i opadają (np. nefrolepisów lub trzykrotki), a duże, mięsiste brązowieją na brzegach (anturium, begonia królewska)

- za suche powietrze.

Roślinę należy często spryskiwać lub postawić na dużej podstawce z warstwą keramzytu do połowy zalanego wodą.

*Na liściach, zwłaszcza odmian o jasnych wzorach, pojawiają się czarne plamy - za mało światła.

Roślinę należy ustawić bliżej okna lub żarówki energooszczędnej.

*Roślina brązowieje od strony szyby lub uchylanych drzwi balkonowych - przechłodzenie.

Chore liście trzeba oberwać i przynieść roślinę w miejsce, gdzie nie docierają podmuchy zimnego powietrza, lub osłaniać ją na czas wietrzenia pokoju. Bywa jednak, że jest nie do uratowania.

Skomentuj:

Przedstawiamy listę najczęstszych zimowych kłopotów.