Róża w starym stylu - piękna, modna, odporna

Tekst dr hab. Jakub Dolatowski

Najstarsze europejskie róże na pewno nas nie zawiodą. Warto się z nimi zaprzyjaźnić, bo jak żadne inne rośliny potrafią dodać ogrodom nostalgicznego uroku

Powiedzieć coś sub rosa, czyli "pod różą", znaczyło w starożytnym Rzymie powiedzieć w tajemnicy. Ten tekst nie jest bynajmniej "sub rosa", przeciwnie - jest dla wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się cokolwiek więcej o najstarszych różach europejskich ogrodów.

Towarzyszą nam od tysięcy lat

Obraz róży w każdym z nas wywołuje jakieś odwieczne skojarzenia i uczucia. Podobnie jak cyprysy, lilie, laur, mirt czy dęby zapełniły one kulturę Europy licznymi legendami, wierszami i pieśniami. Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z tego, że róże Gulistanu pojawiające się w starożytnej poezji perskiej czy też te, o których śpiewali w średniowieczu damom swego serca minnesingerzy i trubadurzy, to rośliny i dziś rosnące u nas, choć w zapomnieniu, w cieniu wielu pokoleń swych następczyń. Te najstarsze - protoplastki tysięcy odmian znanych nam współcześnie - napotkać można jeszcze tu i ówdzie, najczęściej półdziko na wsiach, wiejskich cmentarzach i przy kapliczkach. Dziewiętnastowieczne odmiany róż historycznych są z perspektywy tysiącleci niemal młodzieżą, nie wspominając o dużo młodszych mieszańcach - różach portlandzkich i burbońskich.

Klasyczne odmiany róż



Minimum opieki

Historyczne róże, pełne wspomnień z dziecięctwa naszej cywilizacji, mają wielką zaletę - są "niezepsute" długotrwałą hodowlą, niewymagające, zdrowe i samodzielne. Wystarczy posadzić je w miejscu otwartym i dość słonecznym. Z reguły nie chorują, nie trzeba też chronić ich przed szkodnikami ani usuwać przekwitłych kwiatów. Nie musimy tych starych róż ciąć, najlepiej wyglądają wiekowe, rozrośnięte krzewy, nieuporządkowane, gęste i tajemnicze. Jeśli jednak musimy je trochę "uładzić", wystarczy czasem wyciąć u samej nasady najstarsze pędy lub prześwietlić krzew, usuwając w miejscach rozgałęzień starszą, dolną gałązkę, a pozostawiając łukowato wznoszącą się ku górze młodszą. Parkowe odmiany historycznych róż dodadzą nastroju ogrodom o charakterze naturalistycznym i zabytkowym, dworkowym i rezydencjonalnym. Niektóre z tych wytrzymałych wysokich krzewów świetnie nadają się również na żywopłoty.

Róża francuska

W powstawaniu ogrodowych róż odegrała podstawową rolę. Róża francuska (Rosa gallica) rośnie od Kaukazu po zachodnie krańce Europy. Spotykana bywa w południowej Polsce. Jest jedyną chronioną prawem różą krajową, coraz rzadszą, bo upodobała sobie ciepłe miedze i skraje lasu, przydroża, gdzie niestety niszczą ją ciężkie maszyny, koszenie, herbicydy i bezmyślne wiosenne wypalanie "nieużytków". Najwcześniej jej zalety doceniono w starożytnej Persji, potem uprawa wędrowała na zachód. Niska (zwykle do 1 m) i szeroka, kwiaty ma różowe i bardzo duże jak na "dziką" różę, o średnicy do 9 cm. Lubi ziemię bogatą w wapń i lekką, daje bowiem podziemne rozłogi. Do ogrodu poszukajmy którejś z najstarszych odmian. Wspaniała jest strojna 'Versicolor' o lekko pachnących, półpełnych kwiatach z płasko rozpostartymi płatkami w biało-czerwone paski różnej szerokości. Zyskała ona przydomek rosa mundi - róży świata. Godne polecenia są też 'Officinalis'- róża aptekarska, czy 'Tuscany'.

Polskie odmiany róż



Róża damasceńska

Mieszańcem róży francuskiej jest róża damasceńska (Rosa × damascena, uprawiana "od zawsze" w Azji Mniejszej, a potem w starożytnej Grecji i Rzymie (dla olejku i wody różanej), w Europie rozpowszechnili ją krzyżowcy. Róże damasceńskie są wyższe i luźniejsze od francuskich, mają półpełne lub pełne kwiaty na dość sztywnych szypułkach. Z kilku starych form najczęściej spotyka się u nas odporną na mrozy odmianę 'York and Lancaster', znaną już w XVI w. Jej półpełne kwiaty łączą w płatkach biel (biała róża to symbol brytyjskiego rodu Yorków) i czerwień, a częściej - kolor różowy w różnych odcieniach (czerwona róża to z kolei symbol Lancasterów). Można poszukać też odmiany 'Quatre Saisons' powtarzającej kwitnienie jesienią.

Róża biała

Mieszańcem róży damasceńskiej z dziką różą (Rosa canina) jest inna prastara europejska róża - mianowicie róża białokwiatowa (Rosa × alba) o pełnych lub półpełnych kwiatach, łukowatych, przewieszających się gałązkach, silnie rosnąca (jest najwyższa, osiąga 2-3 m). Ma tę zaletę, że rośnie dobrze w półcieniu, a więc w miejscach niezbyt sprzyjających innym różom. To ją właśnie, atrybut Marii Panny, widzimy na obrazach wielu dawnych mistrzów, na przykład u Boticellego. Zamiłowanie do tej róży sięgnęło szczytu na początku XIX wieku, gdy sadzono ponad 200 jej odmian! Najpiękniejsza jest chyba 'Maxima', o intensywnie pachnących, bardzo pełnych i bardzo dużych kwiatach (o średnicy 8-10 cm), zebranych po kilka w bukieciki. Inne warte uwagi to 'Celeste' i 'Maiden's Blush', obie o pełnych, różowawych kwiatach.

Czym się kierować kupując różę?



Róża stulistna

Trzeba jeszcze koniecznie wspomnieć o (i poszukać!) róży stulistnej (Rosa × centifolia), wyhodowanej pod koniec XVI w. w Holandii i uwiecznionej na setkach obrazów malarzy flamandzkich i niderlandzkich już od pierwszych lat XVII w. (zwano ją wtedy la rose des peintres, różą malarzy). Jest to mieszaniec róży francuskiej z damasceńską. Pełne, optycznie ciężkie kwiaty róży stulistnej zwieszają się na szypułkach. Silnie pachną i są, w zależności od formy, białe, różowe lub czerwone.



Czytaj także:

Ketmia - róża bez kolców



Róża, hiacynt, laur - kwiaty jak imiona



Wśród ostróżek i róż



Skomentuj:

Róża w starym stylu - piękna, modna, odporna