Jak ratować podsuszone kwiaty na balkonie. Wakacyjny survival

Pozostawienie balkonu samopas na weekend nie musi kończyć się katastrofą. Są kwiaty, które cierpliwie znoszą brak opieki i rozwiązania, które ułatwiają im przetrwanie.
Bujne rozrośnięte kwiaty mają ogromne pragnienie, a ponieważ w balkonowych skrzynkach ziemia gromadzi niewiele wody, w czasie upałów trzeba podlewać je nawet dwa razy dziennie. Nie zawsze jesteśmy w stanie temu sprostać. Bezpiecznie jest więc wybierać gatunki, które dzielnie znoszą niedobory wilgoci i silne słońce, szczególnie na balkony usytuowane od strony południowej. Jeśli w naszych skrzynkach są pelargonie rabatowe i bluszczolistne, portulaka lub plektrantus, możemy być bardziej spokojni o swoje rośliny niż właściciele innych kwiatów, bo bez podlewania mogą przetrwać kilka upalnych dni. Stosunkowo oszczędnie gospodarują wodą także begonia stale kwitnąca i odmiany z mieszańcowej serii Solenia, nieco mniej lantana i Sundaville (nowe odmiany mandewilli). Jeśli jednak pędy mocno zwiędną, to mimo wszystko warto spróbować kwiaty ratować. Na przykład całkowicie zwinięte już liście smagliczki, aksamitki i niektórych petunii po podlaniu potrafią się rozprostować i powrócić do życia. Trzeba więc jak najszybciej ziemię mocno nawilżyć. Konieczne jest kilkakrotne podlanie, bo mocno wyschnięte podłoże trudno chłonie wodę i część jej od razu wypływa ze skrzynki. Jednocześnie należy też obficie spryskiwać liście. Gdyby po takim zabiegu nie odzyskały pełnej jędrności, roślinom może pomóc przycięcie pędów o 1/3 - 2/3 długości (w zależności od stopnia uszkodzenia rośliny). Najszybciej bowiem zamierają najmłodsze części łodyg, starsze jedynie ogołacają się z liści. Po skróceniu zaczną pojawiać się na nich nowe rozgałęzienia, które, przy odpowiedniej pielęgnacji, szybko się zazielenią i zaczną kwitnąć.

Masz ładny balkon wśród roślin? Pochwal się nim!



Zobacz także:

Rośliny balkonowe o najbardziej odpornych kwiatach

Rośliny tarasowe na upały i suszę

Drzewa i krzewy na balkon



Więcej o: