Pnącza w parze z architekturą

Przydomową altanę najpiękniej przyozdobią zielone pnącza
Cieniste, oplecione pnączami altany powracają do naszych ogrodów. Te lekkie koronkowe budowle, pełne przesianego przez liście roślin światła bywały kiedyś tematem malarskim. Są idealne do letniego wypoczynku, towarzyskich i romantycznych spotkań. W urządzaniu zielonych wnętrz przydają się też malownicze trejaże i pergole. Można na nich nie tylko eksponować kwitnące kolekcje, ale także potraktować je jako ściany dzielące przestrzeń ogrodu. Nic ładniej i skuteczniej nie oddzieli nas od sąsiadów, nie osłoni placyka dziecięcych zabaw czy letniej kuchni niż taka żywa kotara. Pnącza to również niezawodne rośliny do zamaskowania wszelkich brzydkich szop, budek, śmietników czy ślepych ścian garaży i magazynów. W roli przesłony sprawdzą się odporne i mało wymagające gatunki, takie jak rdestówka Auberta, chmiel, dławisz, wiciokrzewy czy winnik tojadowaty. Świetnie nadają się do tego celu także powojniki z grupy Vitalba, np. 'Paul Farges', lub wspomniane wcześniej kwitnące odmiany z grupy Tangutica. Charakter, solidność i wysokość konstrukcji podtrzymującej rośliny dopasowujemy do wymagań pnącza. Silnie rosnące, ciężkie w swojej masie i owijające się pędami gatunki, takie jak wisteria, milin amerykański, kokornak wielkolistny czy winorośl japońska, potrzebują bardzo solidnych konstrukcji (drabinek z grubych prętów, kratownic z listew o wymiarach 5x5 cm, mocnych linek czy łańcuchów). Tylko nieliczne pnącza - bluszcz, winobluszcz trójklapowy albo pięciolistkowy - potrafią samodzielnie wspinać się po ścianach.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: