Rozmaryn - wonne ziółko

Pachnące śródziemnomorskim słońcem ziele poprawi smak potraw, ukoi nerwy i zadba o naszą urodę, a aromatyczne wino z nutą rozmarynu w wyrafinowany sposób uświetni spotkanie z przyjaciółmi. Poznaj lepiej zalety wszechstronnego rozmarynu
Wiecznie zielone krzewy rozmarynu lekarskiego (Rosmarinus officinalis) są typowym elementem makii - zarośli pokrywających brzegi ciepłego Morza Śródziemnego. Ich silny, przyjemny aromat wysoko cenili starożytni Egipcjanie, Rzymianie i Grecy. Klasyczni rzymscy autorzy, tacy jak Pliniusz Starszy czy Wergiliusz, nazywali roślinę rosmarinum lub ros maris, co jest złożeniem łacińskich słów ros - rosa i mare - morze. Nowożytni badacze (K. Ziegler) sugerują jednak, że nazwa ta jest zniekształceniem greckiego rhops myrios - gdzie rhops oznacza niski krzew, a drugi człon pochodzi od myron, czyli mirra - wonny, roślinny olejek.

W średniowieczu rozmaryn rozpoczął pochód ku północy Europy. W XIV wieku dotarł do Anglii, Niderlandów i Niemiec, a także do Polski, gdzie całkiem nieźle się zadomowił. W naszych rejonach ze względu na ostrzejszy klimat często uprawiany był w doniczkach, czego świadectwem są obrazy z epoki.

W pieśniach, wierszach i poematach można znaleźć mnóstwo odniesień do symboliki rozmarynu - znaku miłości i wierności. Dotknięcie gałązką czy wręczenie bukieciku rozmarynu zapewniało o stałości, lojalności i oddaniu wobec ukochanej osoby lub przyjaciela. Symbolicznie zatem wplatano rozmaryn w bukiety ślubne, a po ślubie sadzono w ogrodzie.

W krajach anglosaskich, gdzie roślina ta nie przemarza, na znak pamięci wplatano ją w pogrzebowe wiązanki i niekiedy sadzono na grobach.

CO TAK PIĘKNIE PACHNIE?

Ta należąca do rodziny jasnotowatych (Lamiaceae) zimozielona krzewinka ma charakterystyczną czterokanciastą łodygę, która z czasem drewnieje, dlatego jako przyprawy używa się tylko wierzchołków gałązek albo samych liści. Listki rozmarynu nie mają ogonka, a ich brzegi są podwinięte, długie i wąskie - "igiełkowate", od góry ciemnozielone i błyszczące, od dołu jaśniejsze, pokryte delikatnymi włoskami. Drobne, bladobłękitne wonne kwiaty zebrane w kwiatostany pojawiają się od czerwca do lipca i wabią roje pszczół, jest więc rozmaryn rośliną miododajną.

Niezwykle silny, żywiczny aromat zioło zawdzięcza olejkowi eterycznemu (zawiera go 1,5-2,5 proc.), którego główne składniki to borneol, eukaliptol i kamfora. Olejek rozmarynowy jest dodawany do wielu kosmetyków, mydeł, wód toaletowych i kolońskich. Przy komponowaniu perfum ziołowych rozmaryn stanowi nutę serca, czyli zapach utrzymujący się na skórze kilka godzin. Gałązki rozmarynu lub olejek są składnikami zapachowych mieszanek potpourri, którym nadają świeży i orzeźwiający aromat. Woń rozmarynu działa pobudzająco na zmysły i dodaje czaru spotkaniom bliskich osób.

ROZMARYNOWY SALON URODY

Liście ziela zawierają kwas rozmarynowy pozwalający skórze zachować młodość i jędrność oraz flawonoidy - wśród nich diosminę uszczelniającą naczynia krwionośne. Szampony, odżywki i płukanki z rozmarynu pobudzają cebulki włosowe i doskonale odżywiają włosy, które stają się mocne i lśniące. Ziele szczególnie polecane jest do włosów szybko się przetłuszczających.

Antyseptyczne właściwości ekstraktu i olejku rozmarynowego sprawiają, że są one składnikami past do zębów zapobiegających krwawieniu dziąseł. Podobnie działa odświeżająca płukanka z rozmarynu. W drogeriach kupimy odświeżające rozmarynowe maseczki do twarzy i ujędrniające płyny do kąpieli.

DLA ZDROWIA

Orzeźwiającą i rozgrzewającą kąpiel otrzymamy, dodając do wody kilka kropli olejku rozmarynowego. Można go stosować również do masażu lub aromaterapii. Jest szczególnie polecany w stanach wzmożonego wysiłku intelektualnego. Podnosi ciśnienie krwi, poprawia krążenie i rozjaśnia umysł. Dzięki rozmarynowi ukojenie znajdą również osoby przeziębione, o obolałych mięśniach, a nawet chore na reumatyzm lub artretyzm. Rozmarynowy olejek niszczy bakterie i grzyby, dlatego stosowany w postaci okładów i balsamów przyspiesza gojenie się ran i egzemy. Uwaga! Czysty olejek rozmarynowy stosujmy z ostrożnością, ponieważ w zbyt dużej ilości może wywołać podrażnienia.

Rozmarynowe wyciągi zwiększają wydzielanie soku żołądkowego, wzmagają apetyt i ułatwiają trawienie. Preparaty rozmarynu wpływają osłonowo na wątrobę, działają przeciwskurczowo i żółciopędnie, dlatego są używane przy chorobach pęcherzyka żółciowego.

DLA AROMATU

Świeże i suche liście rozmarynu to tradycyjna przyprawa kuchni śródziemnomorskiej. Mają one wykwintny, gorzkawy, ściągający smak, za który odpowiadają obecne w nich garbniki. Zazwyczaj doprawia się rozmarynem tłuste potrawy, np. kaczkę i niedocenianą u nas baraninę. Ziele może być jednak dodawane do pieczenia i grillowania wszystkich rodzajów mięs i wędlin, a także warzyw, makaronu i ziemniaków. Gałązka rozmarynu wrzucona na węgle czy do ogniska wydziela zapach odstraszający owady, a suszone listki nadają potrawom charakterystyczny smak pizzy oraz innego włoskiego specjału - pieczywa focaccia. Rozmaryn służy też do aromatyzowania oliwy i octu, którym przy okazji zapewnia większą trwałość, gdyż ma właściwości przeciwutleniające i konserwujące.

Jako przyprawa od dawna był dodawany do piwa i wina, a ziele wykorzystywano do sporządzania nalewek. Syropem rozmarynowym można uświetniać również desery, ciasta, napoje i sałatki owocowe. Wykwintna kuchnia poleca rozmarynowy miód z Prowansji jako wyborny dodatek do herbaty czy kawy.

PACHNĄCE DONICE

Rozmaryn to typowa roślina klimatu śródziemnomorskiego. Wymaga zatem bardzo słonecznego i gorącego stanowiska, np. na południowym stoku. Najlepiej czuje się w przepuszczalnej, dobrze zdrenowanej, lekkiej i dość suchej glebie o dużej zawartości wapnia. W naturze jest wiecznie zieloną, wieloletnią krzewinką osiągającą ponad 1,5 m wysokości. W Polsce dorasta do 30-50 cm. Najwygodniejsza jest u nas uprawa rozmarynu w doniczkach - roślina doskonale nadaje się do formowania jako drzewko bonsai.

Ponieważ w temperaturze -7 st. C rozmaryn przemarza, na zimę należy przenieść go do pomieszczenia. Dzięki temu dostęp do świeżego ziela mamy przez cały rok. Rozmaryn można rozmnażać z nasion lub sadzonek. Wysiewa się go od połowy do końca marca do małych doniczek wypełnionych ziemią ogrodniczą. W temperaturze 20 st. C nasiona powinny wykiełkować w ciągu dwóch, trzech tygodni. W połowie maja młode rośliny przesadzamy do większych doniczek, a kiedy zrobi się ciepło, wystawiamy do ogrodu. Okazy uzyskane tą metodą rosną jednak bardzo wolno i nierówno, a zakwitają dopiero w następnych latach.

Zdecydowanie lepiej ukorzeniać szczyty pędów starszych, kilkuletnich roślin. Wiosną lub w połowie lata pozbawione dolnych liści gałązki o długości 10-15 cm umieszcza się w płaskim pojemniku wypełnionym wilgotną ziemią z piaskiem i przykrywa folią. Po kilku tygodniach, gdy wypuszczą korzenie, sadzonki przenosi się pojedynczo do doniczek. Tą metodą uzyskamy wyrównane, silne rośliny, które będą rosły szybciej. Okazy rozmarynu sprzedawane w sklepach produkowane są właśnie w opisany sposób. Na plantacjach zbiory rozmarynu rozpoczynają się na początku kwitnienia, ponieważ aromat jest wtedy szczególnie silny. Łodygi ścina się ok. 10 cm nad ziemią. Po kilku tygodniach, gdy pędy odrosną, roz- maryn zbiera się ponownie. Żeby nie dopuścić do strat olejku eterycznego, gałązki suszy się w całości w ogrzewanych suszarniach w temperaturze 35 st. C. Liście oddzielane są od łodyg dopiero po wysuszeniu. Należy je rozkruszać bezpośrednio przed użyciem - wtedy uwolnią pełnię aromatu.

SŁYNNA LARENDOGRA

Nazwa "larendogra" to spolszczona i nieco przekręcona francuska nazwa specyfiku L'eau de la reine d'Hongrie - Woda królowej Węgier. Pachnidło stworzono ponoć w 1370 roku dla królowej Węgier Elżbiety (córki Władysława Łokietka) i żony Karola Andegaweńskiego. Był to wyciąg z kwiatów rozmarynu - pierwsze perfumy na bazie alkoholowej. Specyfikowi przypisywano cudowne właściwości odmładzające i traktowano jako panaceum na różne dolegliwości. To dzięki niej królowa miała zachować niezwykłą urodę i siły do późnych lat życia. Woda królowej Węgier była niezwykle popularna w Europie przez kilka stuleci. Prócz rozmarynu z czasem wzbogacona została destylatami innych ziół (m.in. lawendy). Była to, jak podają niektóre źródła, pierwsza europejska woda kolońska.

W Polsce nazwa "larendogra" upowszechniła się, gdy na naszych dworach, w XVIII wieku, modny stał się język francuski. Jak podaje Gloger była to (...) wódka lawendowa. Każda z elegantek nosiła przy sobie we flakoniku larendogrę, jako niezbędną w gotowalni dla zapachu i trzeźwienia mdlejących lub udających zemdlenie". ("Encyklopedia staropolska", 1903 r.).

Są i tacy badacze, którzy twierdzą, że pachnidło powstało w wieku XVI i nadano mu nazwę na cześć królowej Węgier - Izabelli, ale nie zmienia to istoty rzeczy. Kto jest ciekaw, może kupić larendogrę i dziś, ale cena wciąż pozostaje królewska - 6 ml olejku w wytwornej buteleczce kosztuje... około 1500 zł.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład







Więcej o: