Nie musisz już wstawać o świcie na grzybobranie. Możesz grzyby wyhodować na własnym balkonie

Tekst: Magdalena Narkiewicz, Marek Siwulski, Krzysztof Sobieralski (Akademia Rolnicza w Poznaniu), Alicja Gawryś,

Wiele osób lubi zbierać grzyby, ale na wypad do lasu trzeba mieć czas. Najbardziej zdeterminowani grzybiarze mogą spróbować uprawy swoich ulubionych kapeluszowych gatunków na balkonie. Podpowiadamy jak!

Polówka wiazkowa zaszczepiona na drewnie
Polówka wiazkowa zaszczepiona na drewnie
Fot. Marek Siwulski
Przy dobrej pielęgnacji grzybni zaszczepionej na odpowiednim podłożu pierwsze plony można zbierać po kilku tygodniach. Kto więc chciałby spróbować jeszcze w tym roku, powinien zacząć już teraz, by zdążyć przed jesiennymi chłodami. Kto chce mieć kilkukrotne zbiory, musi postawić na uprawę w przyszłym roku.

Grzyby na pniakach

W naszych liściastych lasach występuje boczniak ostrygowaty, ten sam gatunek, który kupujemy w sklepach. Zaliczany jest do gatunków pasożytniczych. Zasiedla mocno osłabione drzewa i ścięte, ale jeszcze nie zasuszone pnie i grube gałęzie. Tworzy szare kapelusze o średnicy od 5 do 30 cm, układające się dachówkowato w spore skupiska. Jego grzybnia też jest dostępna w sklepach ogrodniczych. Może nam pomóc pozbyć się z ogrodu pniaków po ściętych drzewach liściastych, szczególnie dębu, buka, brzozy, topoli, wierzby, jabłoni i orzecha. Jeżeli taki pniak nie jest zbyt duży, to można go postawić na balkonie, w zacisznym miejscu.

Grzybnia boczniaka sprzedawana jest w różnej postaci (np. kołeczków). Wystarczy w pniu lub ściętej kłodzie, tzw. okrąglaku, zrobić kilka otworów, włożyć w nie grzybnię, po czym otwory zakorkować. Po okresie inkubacji, kiedy to trzeba pień nakryć, np. folią, by nie tracił wilgoci, grzyb będzie owocował, aż drewno się rozłoży. W podobny sposób uprawiane są inne niedoceniane jeszcze nasze grzyby: np. zimówka aksamitnotrzonowa i łuszczak zmienny oraz japoński shiitake, czyli twardziak.

Gdzie kupić grzybnię?

W internecie jest sporo ofert sprzedaży grzybni gatunków jadalnych do uprawy amatorskiej. Taka grzybnia bywa też w sklepach ogrodniczych i na kiermaszach (np. na planowanym na 16-17 września Święcie Owoców Warzyw i Kwiatów w Skierniewicach) i innych tego typu imprezach. W sklepach ogrodniczych można kupić grzybnię np. boczniaka cytrynowego (firmy Plantico) w kartonach (kosztuje ok. 20 zł), albo gotowe podłoża (np. sprasowaną słomę) zaszczepione odpowiednim gatunkiem. Takie podłoże wystarczy ustawić w cienistym miejscu, w temperaturze 10-24 st. C i odpowiednio podlewać. Po 1-3 tygodniach z otworów wyrosną grona kapeluszy, które ścina się lub wykręca (podobnie jak grzyby w lesie). Potem podłoże pauzuje, by ponownie wydać plon.

Gdy na zewnątrz zrobi się zbyt zimno, uprawę można przenieść do piwnicy z odpowiednią temperaturą. Po 3-4 miesiącach grzybnia w podłożu zakończy wydawanie plonów.

Zimówkę aksamitnotrzonową (grzyb Enoki) kupujemy w postaci zaszczepionych drewnianych kołeczków (20 szt. - 10 zł), umieszczonych w workach. Materiał ten umieszczamy w 1-2 drewnianych pniach.

Najlepsze miejsce na grzyby

Grzyby można uprawiać na otwartym terenie lub w pomieszczeniach. Niekiedy kolejne etapy wzrostu przebiegają na zmianę na zewnątrz lub pod dachem. Plantacja na powietrzu nie wymaga dodatkowych nakładów, ale jest zależna od pogody. Z kolei w budynku jest więcej prac pielęgnacyjnych, za to pogoda nie ma znaczenia. Niektóre gatunki - jak boczniak eryngii, polówka wiązkowa, zimówka aksamitnotrzonowa - można uprawiać nawet w kuchni przy oknie (najlepiej od strony północnej) lub w spiżarni. Nie wydzielają one przykrego zapachu, jedynie niezbyt intensywną grzybową woń (tylko shiitake pachnie nieco silniej).

W rozwoju grzybów wyróżnia się dwa etapy. Pierwszy to inkubacja, czyli rozrost grzybni, co trwa w zależności od gatunku grzyba i sposobu uprawy od kilku tygodni do kilkunastu miesięcy. Drugi to owocowanie - można się nim cieszyć kilka lat. Każdy z tych etapów wymaga innych warunków. Grzybnia zwykle do rozwoju potrzebuje ciepła (24-25°C) oraz dużej wilgotności (90-95%), ale światło nie jest konieczne. Podczas owocowania nadal musi być wilgotno, ale chłodno (12-15°C) i jasno, jednak niezbyt słonecznie.



Jak wybrać odpowiednie podłoże?

Grzyby to przede wszystkim grzybnia złożona z cieniutkich strzępek. To ona rozrasta się w podłożu. Do jedzenia zbieramy tylko owocniki służące do rozmnażania. W zależności od gatunku mają one różny kształt i kolor. W naturze grzyby rozwijają się w bardzo różnych miejscach. Musimy więc poznać potrzeby wybranych gatunków i stworzyć namiastkę ich środowiska. Większość grzybów to specjaliści w rozkładzie drewna, ściółki leśnej lub odchodów zwierząt, dlatego domową plantację można założyć na materiałach je zawierających.

- Drewno. Stosuje się tzw. okrąglaki - konary o średnicy 20-50 cm pocięte na kawałki długości 30-40 cm, głównie ze zdrowych drzew liściastych. Nie mogą być one ani zbyt suche (popękane na przekroju), ani za mokre (świeżo ścięte powinny leżakować 3-4 tygodnie).

- Trociny. Można użyć mieszanki z różnych gatunków drzew liściastych (z tartaku lub stolarni), lecz musi być odkażona w wysokiej temperaturze. Podłoże trzeba wzbogacić otrębami pszennymi lub śrutą zbożową i dobrze nawilżyć.

- Słoma. Wykorzystuje się głównie pozostałości żyta, pszenicy i pszenżyta. Materiał powinien być jednoroczny i bez śladów pleśni. O sieczkę lub baloty warto popytać w jakimś gospodarstwie rolnym. Sucha słoma zawiera zwykle 18-20% wilgoci, a to za mało, trzeba ją więc przed użyciem przez kilka dni parę razy dziennie polewać wodą.

- Obornik. Najlepszy jest świeży słomiasty obornik koński. Trzeba go poddać skomplikowanemu procesowi fermentacji, dlatego do upraw amatorskich najlepiej zdobyć trochę gotowego podłoża z pieczarkarni.

- Grzybnia. Przygotowane podłoże zaszczepia się jej strzępkami. Produkcją grzybni zajmują się wyspecjalizowane zakłady, oferując różne jej rodzaje (na ziarnach zbóż, trocinach lub kołeczkach drewnianych), również w sprzedaży detalicznej. W wielu sklepach ogrodniczych można też kupić podłoże zaszczepione grzybnią.

Gatunki grzybów na balkon

Boczniak. Tworzy owocniki na bocznym trzonie, z kapeluszami o średnicy 5-20 cm, w zależności od gatunku w kolorze szarym, beżowym, różowym lub żółtym. Mają one wyraźny, leśny zapach. Istnieje kilkanaście gatunków rozwijających się na martwym drewnie. W uprawie stosuje się głównie podłoże ze słomy, sieczki lub trocin. Grzyby te udają się nawet początkującym amatorom.

Pieczarka. Uprawiana już od XVII wieku. Rośnie dobrze na oborniku końskim lub mieszance słomy i kurzaka. Do wzrostu w ogóle nie wymaga światła.

Pierścieniak. Ma czerwonobrązowy kapelusz o średnicy 5-20 cm, a trzon biały lub kremowy. Jego wartości smakowe i odżywcze porównywalne są z pieczarką. Dobrze rośnie na słomie.

Twardziak. Ten przysmak Dalekiego Wschodu, zwany też shiitake, jest uprawiany od ponad tysiąca lat. Kapelusze o średnicy 5-15 cm mają szarobrązową barwę i charakterystyczne łuseczki na powierzchni. Starożytni Chińczycy nazywali shiitake eliksirem życia i trzymali w tajemnicy zasady jego uprawy. W warunkach amatorskich najlepiej założyć plantację na drewnie (brzoza, olcha, dąb, buk).

Zimówka aksamitnotrzonowa. Jej owocniki mają jasnożółte kapelusze o średnicy 1-6 cm osadzone na cieniutkich trzonkach. Uprawia się ją na drewnie liściastym. Dobrze rośnie nawet w niskich temperaturach.

Polówka wiązkowa. Jej owocniki mają szarobrunatne kapelusze o średnicy 2-10 cm i białe trzony. Do uprawy najlepsze jest drewno (albo trociny) topolowe lub wierzbowe.

Grzyby dla zdrowia

Największa zaleta grzybów to niewątpliwie smak, ale są one również dobrym źródłem witamin z grupy B oraz składników mineralnych (potasu, wapnia, fosforu i magnezu). Wiele gatunków zawiera substancje wzmacniające odporność i uznawane za zmniejszające ryzyko występowania chorób, w tym nowotworowych. Szczególnie cenione pod tym względem są: boczniak, lakownica lśniąca, pieczarka brazylijska, twardziak jadalny (shiitake) i żagwica listkowata. Medycyna chińska wykorzystuje właściwości grzybów od ponad dwóch tysięcy lat.





Skomentuj:

Nie musisz już wstawać o świcie na grzybobranie. Możesz grzyby wyhodować na własnym balkonie