Lipiec w ogrodzie. Czas zbiorów

Lipiec wnosi do ogrodu prawdziwie barokowy przepych. Oszałamia mnie bujnością roślin i bogactwem kolorów.
Warzywnik daje nam wszystko, co tylko dusza zapragnie: jarzyny, zioła, a nawet kwiaty do wazonu. Warzywnik daje nam wszystko, co tylko dusza zapragnie: jarzyny, zioła, a nawet kwiaty do wazonu. Warzywnik daje nam wszystko, co tylko dusza zapragnie: jarzyny, zioła, a nawet kwiaty do wazonu/Fot.: Katarzyna Bellingham

Lipiec to miesiąc plonów

 

cFot.: Katarzyna Bellingham

W lipcu czas zwalnia. Cieszę  się rezultatami wcześniej wykonanej pracy i całkowicie zatapiam w wyjątkowo bujny teraz ogród. Gdy słońce przygrzewa, jest w nim błogo i spokojnie. Brzęczenie owadów usypia i zachęca do drzemki w hamaku między brzozami. Ale jak tu spać, gdy wokół tyle pokus! Łapię więc misy i kosze i pędzę zbierać warzywa, zioła, owoce oraz naręcza kwiatów. Nic się nie marnuje. Zbiory zjadamy na bieżąco lub robię z nich przetwory. Słoiki z nimi są jak naładowane witaminami baterie, które będą dostarczać nam energii w zimowe miesiące. Warzywa i kwiaty co sobotę sprzedajemy w naszym sklepiku, który odwiedzają miłośnicy ogrodów z całej Polski. Zapraszam do naszego gospodarstwa w Zgorzałem!

Fot.: Katarzyna Bellingham Fot.: Katarzyna Bellingham Fasola porastająca wigwamy z leszczyny jest gotowa do zbioru/Fot.: Katarzyna Bellingham

Warzywa i owoce

W lipcu zaczynam wykopywać i suszyć czosnek oraz cebulę. Podczas gorących dni poświęcam dużo uwagi naszym uprawom szklarniowym. Pomidorom, bakłażanom i papryczkom bardzo służy regularne podlewanie gnojówką z żywokostu, która dostarcza roślinom sporo potasu potrzebnego do kwitnienia i owocowania. W razie potrzeby nawadniam także warzywnik. Dosiewam jeszcze szpinak, koperek i pietruszkę na natkę oraz marchew na późne zbiory. W słoneczne dni zbieram i suszę zioła oraz ścinam kwiaty lawendy na suche bukiety.

Fot.: Katarzyna BellinghamZ zielonego groszku robię kremową zupę, resztę zamrażam na zimę/Fot.: Katarzyna Bellingham

Fot.: Katarzyna BellinghamCzosnek suszę w przewiewnym miejscu. Z podeschniętego zaplatam warkocze/Fot.: Katarzyna Bellingham

Fot.: Katarzyna Bellingham Fot.: Katarzyna Bellingham Wyprawa do ogrodu po świeże kwiaty na bukiety to ogromna przyjemność/Fot.: Katarzyna Bellingham

Kwiaciarnia pod ręką

Rabaty przeznaczone na kwiaty cięte uginają się pod ciężarem roślin. Dalie malują ogród ciepłymi barwami - kwitną już od miesiąca, bo zaczęłam ich pędzenie w szklarni na początku kwietnia. Tunel leszczynowy już prawie całkowicie pokrył się pachnącymi kwiatami groszku i od kilku tygodni dostarcza do domu prześliczne bukieciki. Kwitną też inne byliny i rośliny jednoroczne: kosmosy, driakwie, cynie, ostróżeczki i aminki. Robimy z nich wielkie bukiety z dodatkiem zielonkawych kwiatów wilczomlecza.

Fot.: Katarzyna Bellingham Fot.: Katarzyna Bellingham Własny jagodnik to najlepszy sposób na uzyskiwanie zdrowych, nieskażonych chemią owoców. Krzewy porzeczek obrodziły nam przepięknie/Fot.: Katarzyna Bellingham

Porzeczka czerwona i czarna, maliny, borówka

Nie ma to jak różnorodność odmian owoców uprawianych we własnym ogrodzie. Nasze porzeczki różnią się między sobą nie tylko kolorem i smakiem, ale i terminem owocowania. Mamy ich pod dostatkiem.

Tak więc, jak co roku, poza letnimi deserami, głównie z czerwonych i białych owoców, będę robić też moje ulubione dżemy z porzeczki czarnej. W jagodniku uprawiam także truskawki, wczesne oraz późne maliny o różnych kolorach i borówkę amerykańską - ta wymaga szczególnej pielęgnacji, ponieważ lubi rosnąć w zakwaszonej glebie. Wszystkie krzewy owocowe nawozimy przekompostowanym obornikiem, kompostem ogrodowym oraz gnojówkami z pokrzyw i żywokostu.

Więcej o: