Ogród pełen drzew liściastych i bylin

Stojąc pod wielkim drzewem, czuję dotyk świata - mówi pani Justyna Dechnik. A wielkich drzew w jej ogrodzie nie brakuje...

Gdy zastanawiam się, czym jest dla mnie ogród, stwierdzam, że to przede wszystkim miejsce, w którym spędzam masę czasu. W ogrodzie odpoczywam, ale także pracuję fizycznie, znajduję spokój i intymność, lecz prowadzę też życie towarzyskie. To miejsce, które mogę zmieniać, zaspokajając potrzebę tworzenia, a jednocześnie uczę się szacunku dla natury. Ponadto ogród mnie inspiruje - to dzięki niemu odkryłam kolejną pasję - fotografię.

Ogród bylin

Działka ma powierzchnię ok. 1000 m2, dom dzieli ją na połowę. Ogród nie powstał od razu - tworzę go etapami od kilkunastu lat. Rosną tu głównie drzewa i krzewy liściaste, w tym rzadko spotykane, jak magnolia 'Tripetala', dereń 'Venus', dereń pagodowy, cedr libański, i wrażliwe na mróz, które dobrze czują się w strefie 7a: paulownia, aukuba, sośnica japońska.

Moimi faworytkami są byliny, które wnoszą do ogrodu zmienność, kolor, energię i dramaturgię. Co roku zakładam nowe rabaty, stylistycznie i kolorystycznie nawiązujące do już istniejących.

Wzdłuż domu urządziłam białą rabatę z hortensjami 'Annabelle', hostami 'Patriot', jarzmiankami, zawilcami, powojnikiem 'Summer Snow', liliami, miskantami 'Morning Light' i turzycami. Jest też wrzosowisko z wrzosami i wrzoścami. Obok znalazły miejsce także kalmie i pierisy oraz magnolia 'Genie'.

Otoczona lawendą różanka z różami rabatowymi i okrywowymi, którym towarzyszą naparstnice, ostróżki, jarzmianki, floksy, lilie, tojady i czosnki główkowate, to moja największa duma. Ale lubię także rabatę ognistą z krokosmiami, liliami tygrysimi, kannami, trawami rozplenicą 'Vertigo' i hakonechloą oraz rabatę cienistą, gdzie królują hosty, paprocie, miodunki, brunery.

Moją bylinową pupilką jest rutewka Delavaya - cudowna roślina, jednocześnie silna i delikatna. Jest wysoka (ok. 180 cm), tolerancyjna co do stanowiska i łatwa w uprawie. Jej liczne kwiatostany z daleka wyglądają jak kolorowy obłok. Po przyjrzeniu się bliżej można zauważyć urocze fioletowe kwiaty z długimi żółtymi pręcikami. Rutewka wnosi do ogrodu baśniowy klimat, wygląda trochę jak roślina z krainy elfów. Poświęcam jej nieco więcej uwagi, bo jest nadal rzadko spotykana w ogrodach (częściej występuje orlikolistna), a zasługuje na rozpropagowanie.

Miejsce do wypoczynku

Sercem ogrodu jest drewniana altanka z jadalnym stołem, huśtawką i leżakami. Zbudował ją kiedyś fantastyczny stolarz samouk i od razu stała się naszym ulubionym miejscem wypoczynku.

Odpocząć można też na niewielkim tarasie przed domem, na ławce okalającej czereśnię lub wybrać ławkę na rabacie rutewkowej z widokiem na wrzosowisko.

Więcej o: