Motyle dzienne i nocne. Co jedzą motyle?

prof. Marek Kozłowski, entomolog

W bezwietrzne, pełne słońca dni lata kolorowe chmury motyli, coraz to podrywając się do lotu, wprowadzają ożywczy powiew wśród nieruchomych ogrodowych roślin.

Barry Blackburn shutterstock
Latem rabaty toną w kwiatach, a nad nimi uwijają się barwne motyle - na zdjęciu letnia forma pazia królowej.
fot.: Barry Blackburn shutterstock

Mówiąc o motylach, napotykamy jednak zaraz na początku pewną przeszkodę biorącą się z innego zakresu pojęć języka potocznego i zoologicznego. Co to jest więc motyl? Dla zoologa jest to każdy gatunek z rzędu Lepidoptera, czyli łuskoskrzydłych. Grupa ta jest najmłodszym ewolucyjnie rzędem owadów, który ukształtował się dopiero w późniejszym okresie ery dinozaurów. Nasza fauna motyli liczy według najnowszej inwentaryzacji 3168 gatunków, z których większość stanowią niewielkie, mało popularne "ciemki".

Słowo "motyl" utożsamiane jest w języku potocznym z tzw. motylami dziennymi, a ściślej z motylami "buławkoczułkimi" (Rhopalocera), czyli grupą rodzin (jak paziowate, rusałkowate, bielinkowate, modraszkowate), których końcowe człony czułków są zgrubiałe i tworzą coś na kształt buławki lub maczugi. Motyli dziennych w tym rozumieniu są u nas 164 gatunki - podobnie do liczby gatunków gniazdujących ptaków.

Gąsienica i motyl

Wszystkie motyle (dzienne i nocne) są owadami odbywającymi rozwój z przeobrażeniem zupełnym. Ich młodociane stadia noszą nazwę gąsienic. Mają wydłużone, miękkie ciało zaopatrzone w 5-8 par nóg, po kilka par oczek i dobrze funkcjonujący aparat pyszczkowy zaopatrzony w parę żuwaczek i żuchw przystosowanych do odgryzania roślinnego pokarmu. Gąsienica i motyl to na dobrą sprawę dwa różne zwierzęta w jednym ciele - inaczej wyglądające i żyjące w innych środowiskach. Przeobrażenie jednego w drugie odbywa się w poczwarce i jest procesem niesłychanie skomplikowanym.

Motyl dorosły ma zwykle pokaźne skrzydła, pokryte mozaiką łuseczek układających się często w korowe wzory. Na głowie znajdują się wydatne oczy złożone z setek lub tysięcy (!) pojedynczych oczek zwanych fasetkami oraz zupełnie inny niż u gąsienicy aparat pyszczkowy w formie ssawki zwijanej podczas spoczynku (zwanej też trąbką). Może ona mieć różne rozmiary związane z rodzajem przyjmowanego pokarmu.

Płynna dieta

Wszystkie motyle dzienne odżywiają się pokarmem płynnym. Najczęściej jest to nektar kwiatów, stąd całe chmary tych owadów mogą odwiedzać nektarodajne kwiaty. Większość chętnie zlizuje spadź z liści pod koloniami mszyc oraz sok z zalegających na ziemi owoców. W upalne dni piją też wodę z wilgotnego podłoża lub z kałuż. Są również motyle, w tym tak piękne jak mieniaki czy pokłonniki, które w ogóle gardzą kwiatami, za to często skupiają się przy niezbyt sympatycznych źródłach pokarmu pochodzenia zwierzęcego, jak padlina, plamy moczu czy odchody.

Wyznawcy słońca

Motyle dzienne latają tylko w promieniach słońca. Jedne przenoszą się z kwiatu na kwiat, inne wirują w osobliwym tańcu pogoni i ucieczki. Mało kto uzmysławia sobie przy tym, że te pląsy są adresowane do przedstawicieli drugiej płci tego samego gatunku. My odbieramy je jako piękny spektakl, bo podobnie jak motyle dzienne jesteśmy wzrokowcami. Wzrokowcami są też ptaki i wiele z nich patrzy na te barwne owady jak na łakome kąski. W efekcie znaczna ich liczba znika w ptasich dziobach, płacąc cenę życia za szansę zdobycia partnera. Pisał o tym już Karol Darwin w dziele poświęconym doborowi płciowemu; podawał motyle jako przykład istot, u których cechy sprzyjające kontaktom płciowym ściągają jednocześnie na ich posiadaczy śmiertelne zagrożenie ze strony drapieżców.

Zdarzają się motyle niesmaczne, niejadalne dla ptaków, i niektóre ich gatunki lojalnie uprzedzają o tym swoich pogromców; wykorzystują swój wygląd jako sygnał świadczący o trujących właściwościach ciała. Takimi niejadalnymi dla większości ptaków motylami są u nas bielinki, których ciało przesiąknięte jest olejkami musztardowymi.

Barwne gody

Dawno już zaobserwowano, że przepych w ubarwieniu i wzorzystości skrzydeł dzielony jest między samce i samice różnie u różnych gatunków. U jednych (pazie, rusałki) samce prawie nie różnią się od samic; u innych (niepylak apollo, skalniki, ogończyk dębowiec, bielinek kapustnik) samice są w niewielkim, ale zauważalnym stopniu ubarwione jaskrawiej od samców. W trzeciej grupie gatunków (zorzynek rzeżuchowiec, cytrynek, mieniak strużnik, modraszki) samce zdecydowanie górują nad samicami intensywnością ubarwienia.

Co ciekawe, u motyli kopulacja jest czynnością służącą nie tylko przekazywaniu plemników, ale także aktem odżywczym! Samce oddają samicom materiał stanowiący 5-10% wagi swego ciała (u człowieka byłoby to 4-8 l!). Jest to inwestycja kosztowna. Samiec potrzebuje wielu dni na przygotowanie nowej porcji ejakulatu. Tak więc za malowniczymi pogoniami, pląsami i tańcami motyli kryje się bardzo konkretna, wzajemna i w pewien sposób wyrachowana gra, nastawiona na jak największą korzyść z wyboru odpowiedniego partnera.

Wylęgarnia w... pokrzywach

Zapłodnione samice z gotowymi do złożenia jajami zaczynają poszukiwać roślin, na których będzie mogło rozwijać się ich potomstwo. Niektóre są pod tym względem bardzo wybredne. Na przykład najmniejsza z naszych rusałek, rusałka kratkowiec (Araschnia levana), rozwija się wyłącznie na pokrzywie. Gąsienice rusałki pokrzywnika (Aglais urticae), pawika (Aglais io) oraz admirała (Vanessa atalanta) znaleźć można zwykle też na pokrzywie, ale z jakiś względów również na liściach chmielu. Gąsienice zaś rusałki ceika (Polygonia c-album) oprócz pokrzywy i chmielu nie gardzą liśćmi niektórych drzew i krzewów, jak wierzba, wiąz czy leszczyna. Na liściach tak różnych drzew liściastych, jak wierzba, brzoza, wiąz czy grusza, rozwijają się gąsienice następnych dwóch rusałek: żałobnika (Nymphalis antiopa) i wierzbowca (Nymphalis polychloros), które omijają z daleka zarówno pokrzywę, jak i chmiel.
W ogólnym rozrachunku rośliną najbardziej dla motyli przyjazną jest pokrzywa, na której rozwija się aż sześć gatunków rusałek. Stąd bierze się coraz częściej wysuwany postulat nieusuwania - jeżeli nie jest to konieczne - łanów tej rośliny, a nawet zapewnienia jej dobrych warunków wzrostu gdzieś w kącie ogrodu, w nasłonecznionym miejscu.

Skomentuj:

Motyle dzienne i nocne. Co jedzą motyle?