Zimowe nawożenie w domu

Alicja Gawryś, ogrodnik

Liście moich domowych kwiatów trochę zbladły, a do wiosny jeszcze daleko. Znajoma radzi dokarmić rośliny, ale mam co do tego wątpliwości. Co mi radzicie? Pyta: Milena Żurowska

ZIMOWE NAWOZY podajemy w formie wodnych roztworów bądź w postaci granulek, które mieszamy z górną warstwą podłoża.
Fot. adriaticfoto shutterstock

ALICJA GAWRYŚ, ogrodnik: Blade liście mogą rzeczywiście wskazywać na niedobory składników pokarmowych. Temu zjawisku często towarzyszy wyrastanie cienkich, wiotkich pędów, spowodowane również niedoborem światła zimą. Jeśli w mieszkaniu jest przy tym ciepło, rośliny zaczynają rosnąć, chociaż w tym czasie większość z nich powinna odpoczywać.

Odżywka o odpowiednim składzie może pomóc naszym osłabionym kwiatom i je wzmocnić. Najlepiej użyć nawozu do roślin domowych z dopiskiem "zimowy". Takie preparaty nie mają w składzie związków azotu, który pobudzałby je do wzrostu. Natomiast zawarte w nich duże dawki potasu, fosforu z dodatkiem magnezu, żelaza i innych mikroelementów spowodują, że zieleń liści ściemnieje, a pędy staną się sztywniejsze.

Wsparcia warto także udzielić gatunkom, których kwitnienie przypada zimą - azaliom, cyklamenom i begoniom. Zasilamy je nawozami zimowymi, by ich płatki nie straciły barw i żeby rośliny mogły zawiązywać wciąż nowe pąki. Co do kwitnących gatunków cebulowych (hiacyntów, narcyzów, krokusów), to warto je wzmacniać tylko w przypadku, gdy planujemy ich dalszą uprawę w ogrodzie.

Nie należy natomiast korzystać zimą z odżywek o dużej zawartości azotu, bo niepotrzebnie pobudzą rośliny do wzrostu.

Skomentuj:

Zimowe nawożenie w domu