BUDOWA i REMONT

Renowacja drewnianego domu

Tekst Andrzej Markowski; zdjęcia Hanna Długosz; stylizacja Anna Tyślerowicz
19.09.2010 , aktualizacja: 05.10.2010 11:41
A A A Drukuj
Dom po remoncie. Widok na wschodnią elewację z nowym balkonem Fot. Hanna Długosz; Stylizacja Anna Tyślerowicz Dom po remoncie. Widok na wschodnią elewację z nowym balkonem
Pierwsza zima w domu była bardzo ciężka. Brak ogrzewania i łazienki, słoma wystająca ze ścian, przeciekający dziurawy dach. Mimo to nowi właściciele byli zachwyceni i zabrali się do odbudowy.
Drewniany dom przed remontem. Widok wschodniej ściany szczytowej. Konstrukcja balkonu była na tyle zniszczona, że trzeba było ją zdemontować i całość zbudować od nowa
Fot. archiwum właścicieli domu
Drewniany dom przed remontem. Widok wschodniej ściany szczytowej. Konstrukcja balkonu była na tyle zniszczona, że trzeba było ją zdemontować i całość zbudować od nowa
Jednym z ważniejszych zadań był remont dachu i wymiana pokrycia. Stare, prawdopodobnie kładzione już
Fot. Hanna Długosz; Stylizacja Anna Tyślerowicz
Jednym z ważniejszych zadań był remont dachu i wymiana pokrycia. Stare, prawdopodobnie kładzione już "za komuny" płytki cementowo-włóknowe zastąpiono blachodachówką. Zdaniem właścicieli lepiej pasowałby tu gont albo łupek, ale koszt takiego pokrycia przekraczał ograniczony budżet inwestycji
Widok z biblioteki na werandę, dzięki której wnętrze zyskało ładne połączenie z ogrodem. W głębi, po lewej - salon i druga weranda
Fot. Hanna Długosz; Stylizacja Anna Tyślerowicz
Widok z biblioteki na werandę, dzięki której wnętrze zyskało ładne połączenie z ogrodem. W głębi, po lewej - salon i druga weranda
Główna sypialnia z bieloną podłogą i łóżkiem, którego rama zbita z surowych desek, i na zasadzie kontrastu opatrzona
Fot. Hanna Długosz; Stylizacja Anna Tyślerowicz
Główna sypialnia z bieloną podłogą i łóżkiem, którego rama zbita z surowych desek, i na zasadzie kontrastu opatrzona "pałacowym" zagłówkiem, powstała według projektu gospodarzy
Kuchnia. Piec z nowym wkładem ze stali żaroodpornej można w chłodne dni bezpiecznie rozpalić, unikając uruchamiania instalacji centralnego ogrzewania
Fot. Hanna Długosz; Stylizacja Anna Tyślerowicz
Kuchnia. Piec z nowym wkładem ze stali żaroodpornej można w chłodne dni bezpiecznie rozpalić, unikając uruchamiania instalacji centralnego ogrzewania
Metryka przebudowanego domu z lat 30.

Autor projektu przebudowy: architekt Dagna Polkowska

Powierzchnia użytkowa: 280 m2

Powierzchnia działki: 1400 m2

Mieszkańcy: para z dzieckiem i dwa psy

Oglądając stare zdjęcia, na których widać zrujnowany (zobacz zdjęcie), drewniany dom, trudno uwierzyć, że to ten sam budynek, który można zobaczyć dzisiaj (zobacz zdjęcie). A minęły niespełna dwa lata, od kiedy Dagna i Bartek - obecni właściciele - kupili stare letnisko pod Otwockiem.

Dagna Polkowska, z zawodu architekt, przeczytała kiedyś artykuł o oryginalnych, drewnianych domach, które powstawały pod Warszawą na przełomie XIX i XX wieku, zwanych "świdermajerami". Postanowili wraz z Bartkiem je odnaleźć. Nie orientując się zbyt dobrze w topografii podwarszawskich okolic, początkowo odwiedzali miejscowości położone po niewłaściwej stronie rzeki. Dopiero dzięki informacjom z internetu, trafili na dobry trop. Niedługo później nie dość, że stali się znawcami tej architektury, znaleźli swój przyszły dom.

Deweloper sprzed wieku

Młodzi inwestorzy szybko poznawali historię dziwnych, choć pełnych wdzięku budynków z obowiązkową werandą, licznymi spadzistymi daszkami i dekoracją snycerską, których architektura stanowiła mieszaninę mazowieckiej chaty, rosyjskiej daczy i góralsko-alpejskiej willi.

W latach gdy powstawały, określano je "stylem Andriollego" - popularnego rysownika tamtego czasu, który sprowadził pierwsze bogato zdobione drewniane pawilony z Wystawy Rolno-Przemysłowej w Warszawie na teren swojej posiadłości nad Świdrem. Potem wybudował jeszcze kilkanaście podobnych letnich domów już według własnych projektów, z przeznaczeniem pod wynajem lub na sprzedaż.

Współczesną nazwę wille te zyskały w latach międzywojennych, kiedy to poeta Ildefons Gałczyński, mieszkaniec tych okolic, nieco ironicznie nawiązując do modnego wówczas mieszczańskiego stylu biedermeier, napisał w jednym z wierszy. "One stoją wśród sosen jak upiory w przedpieklu i mówią smutnym głosem o radościach fin de siecle'u (...) Jak wójt podaje, są w stylu "świdermajer".

Na murowanych fundamentach

Gdy Dagna i Bartek kupowali posesję, dom objęty od czasów powojennych kwaterunkiem, znajdował się w fatalnym stanie. Zaletą była niska cena i to, że w przeciwieństwie do większości innych tego rodzaju budynków był wzniesiony z myślą o całorocznym użytkowaniu. Ponieważ pierwsi właściciele domu chcieli mieszkać w nim również zimą, dopilnowali, by jego konstrukcja była solidniejsza niż w innych "świdermajerach".

Budynek miał podpiwniczenie, a ceglane fundamenty wzniesione na piaszczystym gruncie, uchroniły konstrukcję przed wilgocią. Choć z zewnątrz sprawiał wrażenie całkowicie drewnianego, ściany nośne i niektóre działowe miał murowane.

Mimo że stan techniczny domu pozostawiał wiele do życzenia, Dagna i Bartek nie mieli zamiaru "zrównania go z ziemią i postawienia w jego miejsce jakiegoś gargamela", czego bardzo obawiali się poprzedni właściciele, którzy żywili do starego domostwa wielki sentyment. Szczęśliwie nowi nabywcy podzielali sympatię do tego rodzaju architektury. "Ponieważ zamierzaliśmy dom jak najstaranniej odnowić zgodnie z zasadami sztuki konserwatorskiej, byli zachwyceni naszymi planami. Znaczniej mnie byli zachwyceni nasi rodzice, przed którymi chcieliśmy się pochwalić naszą inwestycją - omal nie dostali zawału serca."

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Remont dachu

Nowi właściciele zaczęli prace od naprawy cieknącego dachu. Trzeba było bowiem jak najszybciej zatrzymać procesy niszczenia konstrukcji domu przez dostającą się do wnętrza wodę opadową. Dotychczasowe pokrycie - położone prawdopodobnie podczas remontu budynku już po wojnie - było wykonane z przypominających nieco łupek płytek cemetowo-włóknowych, które podobnie jak zwykły falisty "eternit", nie spełniały już współczesnych wymagań. Ponadto, nie nadawały się do dalszej eksploatacji, nie tylko ze względu na zły stan techniczny, ale i na wątpliwą urodę.

Podczas remontu naprawiono i ocieplono konstrukcję dachu, a zamiast płytek, położono nowoczesną blachodachówkę.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Renowacja drewnianego domu bogusia_mon 03.02.12, 14:55

    Ten dom jest dla mnie synonimem moich marzen o prawdziwym rodzinnym domu .Bije brawa i chyle czolo przed tak wspaniala renowacja ,»

  • Re: Renowacja drewnianego domu cyklina-klimkiewicz 03.02.12, 20:10

    Bardzo dobrze zrobiony remont, bez zadęcia, tak do wygodnego mieszkania. Bardzo mi się podoba. Podobny widziałem w rozmowie z młodą reżyser kina polskiego, nadzieją naszą w branży, też »

  • Re: Renowacja drewnianego domu darou86 09.02.12, 08:22

    Powiem Ci, że warto zastanowić się nad takim wnętrzem: www.dobrzemieszkaj.pl/a/3793,Zapachy_orientu_w_kuchni,,kuchnieorient pasuje do drewnianego domu!»

Materiały budowlane

Znajdź produkty z oferty producentów materiałów budowlanych

Porady ekspertów

Szukasz porady? Zadaj pytanie ekspertowi. Zobacz o co pytają inni

Domiporta.pl poleca

Neogotycka willa z początku XX w. po renowacji, z basenem i kortem tenisowym

PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
WNĘTRZA
WYKOŃCZENIE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
  • ul. Czerska 8/10
  • 00-732 Warszawa
  • ladnydom@agora.pl