Awaria: ruchome stopnie schodów wewnętrznych

To jedna z tych usterek, których naprawy naprawdę nie warto odkładać na ?pierwszą wolną chwilę?, bo skutki mogą być tragiczne. Usunięcie takiej awarii może okazać się banalnie proste, czasem jednak trzeba się liczyć z koniecznością wezwania fachowca.
Schody żelbetowe są konstrukcją bardzo stabilną, długowieczną i wygodną - pod warunkiem, że zostały dobrze rozliczone w fazie projektowania i poprawnie wykonane. Ale wiele zależy też od odporności na uszkodzenia okładzin, jakimi wykończyliśmy stopnie i spoczniki oraz trwałości ich mocowania.

Należy pamiętać, że nawet niewielkie różnice w wysokości stopni albo kilkumilimetrowe "ugięcie" niestabilnej schodowej okładziny pod stopą mogą spowodować utratę równowagi, a potencjalnie grozi poważnym wypadkiem.

Kolebiące się drewniane stopnice, popękane albo odspojone płytki ceramiczne powinniśmy naprawiać od razu - samodzielnie lub z pomocą fachowca.

Stopnie kamienne

Kamienne okładziny stopni są zwykle najmniej kłopotliwe, bo poprawnie przymocowane przez wiele lat pewnie trzymają się podłoża. Jeśli jednak podczas chodzenia po schodach czujemy pod stopami "niebezpieczny" ruch, warto wezwać fachowca, by sprawdził czy kamienne płyty zostały ułożone zgodnie ze sztuką i ewentualnie poprawić błędy.

Gotowe kamienne stopnice układa się na równomiernie rozprowadzonej zaprawie (elastycznej, na bazie białego cementu, który nie odbarwi chłonnych rodzajów kamienia). Podpiera się je na podstopnicach, a jeśli ich nie ma - wsuwa w specjalne rowki w betonowych podstopniach. Rowki takie (o szerokości około 2 cm i wysokości odpowiadającej grubości kamiennej stopnicy) robi się podczas betonowania schodów.

Odpryśnięte stopnie. Nawet okładziny z twardych kamieni mogą pęknąć. Winny bywa upuszczony ciężki przedmiot albo źle rozprowadzona zaprawa. Zwykle odłamany fragment stopnia można przykleić do podłoża. Gdy odprysk jest mały, możemy spróbować zrobić to samodzielnie - z użyciem kleju na bazie żywicy epoksydowej.

Jeżeli jednak pękł większy fragment kamiennej okładziny, lepiej naprawę zlecić kamieniarzowi. To dlatego, że poza ponownym zamocowaniem fragmentu do podłoża, trzeba go dokleić także do reszty płyty. Bez odpowiedniej szpachlówki (trzeba precyzyjnie dobrać jej kolor do odcienia kamienia) i narzędzi do polerowania trudno będzie zamaskować rysę. Amatorska naprawa będzie widoczna zwłaszcza na polerowanym kamieniu.

Stopnie ceramiczne

To, że płytki na stoniach się ruszają, zwykle spowodowane jest dwiema przyczynami. Obie awarie, przy odrobinie wprawy w pracach manualnych, możemy usunąć samodzielnie.

Uszkodzone płytki. Odspojone fragmenty pokruszonych płytek schodowych to efekt ich mechanicznego uszkodzenia, gdy upuścimy na schody ciężki lub kanciasty przedmiot. Takie płytki trzeba jak najszybciej wymienić. Najpierw usuwamy fugę wokół zniszczonych kafelków. Potem skuwamy trzymające się podłoża resztki płytek oraz pozostałości starej zaprawy.

Na oczyszczone z pyłu miejsce po zniszczonych płytkach przyklejamy nowe. Powinniśmy przy tym pamiętać o dopasowaniu zaprawy do rodzaju ceramiki - jeśli stopnie wykończone są gresem, używamy kleju o zwiększonej elastyczności.

Płytki trzeba dokładnie wypoziomować. To, ile mamy czasu na korektę ich położenia, zależy od kleju (na opakowaniu podany jest jego "czas otwarty"). Na koniec płytki fugujemy.

Odspojone płytki. Chodzenie po nich przypomina balansowanie na linie - i jest równie bezpieczne. Powodem może źle dobrana zaprawa. Możliwe też, że mści się źle pojęta oszczędność kafelkarza, który nie zadał sobie trudu dokładnego rozprowadzenia kleju pod płytkami (powinien być naniesiony metodą podwójnego smarowania, czyli i na podłoże, i na płytkę).

Zanim zabierzemy się za naprawę podejrzanych płytek, sprawdźmy czy także inne nie są zagrożone odspojeniem (będzie tak, gdy przy opukiwaniu wydają głuchy odgłos). Pojedyncze płytki najlepiej wyjąć - po usunięciu fugi powinny dać się łatwo oderwać od podłoża. Jeśli odspojenia widać na więcej niż jednym stopniu, powinniśmy rozważyć przynajmniej ponowne przyklejenie płytek. Można tu zastosować specjalne upłynnione zaprawy klejące, które przez otwory wykonane w fugach wstrzykuje się pod płytki. Wypełniają one puste przestrzenie i wiążą okładzinę z podłożem.

Stopnie drewniane

Drewno, zwłaszcza lite, poza niezaprzeczalnymi zaletami, ma jedną wadę - może się odkształcać pod wpływem zmian temperatury i wilgotności. Okładziny schodowe wyginają się tracąc powoli poziome położenie, a z czasem ustępuje to co słabsze - mocowanie lub samo drewno.

Przyczyn może być kilka, począwszy od niskiej jakości materiału (nie wysezonowane lub źle sklejone drewno), po niefachowy montaż. Drewniane stopnice, bywają mocowane na kilka sposobów. W zasadzie co fachowiec, to metoda. Wielu opiera drewniane okładziny na specjalnych kołkach mocowanych do stopnia, poziomuje na elastycznych podkładkach, a przestrzeń między drewnem a betonem wypełnia pianką niskorozprężną. Inni używają samej pianki. Są też zwolennicy starszej metody - mocowania na wkręty wpuszczane w drewniane klocki, które osadza się w stopniach.

Gdy problemem jest pojedyncza stopnica, możemy ją samodzielnie przymocować do betonu. Wystarczy opakowanie pianki, poziomnica, łata i obciążnik. Zamiasy pianki można też użyć kleju do parkietu, warunek - beton na stopniach musi mieć idealnie równą powierzchnię.

Laminowane okładziny stopni

Jeśli okaże się, że problem z ruszającymi się okładzinami nie dotyczy tylko pojedynczego stopnia, możemy skorzystać z oferty producentów paneli laminowanych. Sprzedają oni gotowe profile do zastosowania na schodach. Ich zaletą jest montaż - równie łatwy, co układanie paneli podłogowych.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: