Eklektyczna jadalnia

Teksty: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski, Aleksander Rutkowski

Najważniejszy w domu jest stół, przy którym domownicy razem jadają posiłki. Wiadomo przecież, że nic bardziej nie integruje i nie zbliża ludzi niż spotkania przy stole w rodzinnym gronie.

Tak też uważają właściciele tego mieszkania. W związku z tym mebel ten ustawili centralnie w pokoju dziennym, gdzie wspólnie spędzają czas wolny. Zwykle jest on przysunięty do ściany, tak by nie przeszkadzał. Natomiast na czas posiłków, zwłaszcza gdy zasiada do nich więcej osób, wędruje na środek pomieszczenia. Bywa też ustawiany dłuższym bokiem do ściany - wtedy zamienia się w bufet, niezbędny gdy przychodzi dużo gości, a przyjęcie odbywa się na stojąco. Z powodu tej mobilności stół nie jest oświetlony, jak to najczęściej bywa, wiszącą nad nim lampą. Znakomicie ją zastępują kinkiety na ścianie i świece, które zawsze stoją na blacie. Sam mebel, stylizowany na stary, został wyprodukowany współcześnie z drewna sosnowego. Gdy się trochę zniszczył, gospodarze pomalowali go metodą przecierek na nietypowy szarofioletowy kolor, dzięki czemu nabrał szlachetnej patyny. Stojące przy nim przedwojenne dębowe krzesła to pamiątka rodzinna, która wędruje z właścicielami do kolejnych mieszkań. Choć mają zupełnie inny styl i kolorystykę, w tym eklektycznym wnętrzu wyglądają znakomicie.

Skomentuj:

Eklektyczna jadalnia