Salon wielokulturowy

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Carmen Perez Zdjęcia: Rafał Lipski

Zestawianie wzorów wywodzących się z różnych kultur i okresów historycznych, a więc zupełnie odmiennych stylowo, jest bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Taki sposób dekorowania wnętrza z pewnością można polecić z czystym sumieniem tylko osobom o bardzo wyrobionym zmyśle estetycznym.

Sądząc po wyglądzie tego salonu, jego właścicielka niewątpliwie go posiada. Mimo że wprowadziła do wnętrza totalną mieszankę stylową, udało się jej stworzyć wystrój nie tylko wyrafinowany, ale i harmonijny. Obok tradycyjnych mebli - kanapy, sofy i fotela - stoją orientalne krzesła oraz stół w stylu kolonialnym, a na ścianie wiszą proste nowoczesne półki. Znajdujące się tu tkaniny również stanowią swoisty przegląd wzornictwa z różnych epok i regionów świata. Od wejścia przyciągają wzrok przykrywające kanapę gobeliny zdobione bajecznie kolorowymi stylizowanymi motywami roślinnymi rozmieszczonymi regularnie na ciemnym tle. Te bardzo rzadko spotykane materiały nazywane suzani są wytwarzane ręcznie, znanymi od wieków technikami, przez uzbeckich tkaczy. Znakomicie do nich pasują nasze rodzime ludowe wzory, które także się tu gdzieniegdzie pojawiają. Jedne i drugie są tak wyraziste, że przy nich bardzo nieskomplikowane wydają się klasyczne europejskie desenie - pasy na jedwabnym obiciu sofy i na zasłonach. Pełna wyrazu jest również skóra zebry położona na podłodze w charakterze dywanu. To bardzo mocny, może nawet najmocniejszy element wystroju tego pomieszczenia. W głównej mierze decyduje o tym zestawienie dwóch kontrastowych barw - czerni i bieli.

Skomentuj:

Salon wielokulturowy