Stary dom do remontu

Opracowanie Monika Wach, zdjęcia z archiwum właścicieli

Do redakcji miesięcznika "Ładny Dom" zgłosili się czytelnicy, którzy planują wyremontować swój dom. Zależało im przede wszystkim na zmianie układu pomieszczeń oraz rozwiązaniu problemu braku centralnego ogrzewania. Wspólnie z architektem, inżynierem budowlanym i instalatorem przygotowaliśmy dla nich kilka propozycji.

21008804 https bi
fot. Archiwum prywatne

Właścicielami domu są państwo Kazimierscy z Radomska k. Częstochowy. Budynek jest murowany, parterowy, ma 80 m² powierzchni. Ściany nie były ocieplane.

Dom wzniesiono w latach 30.; obecnie - jak wyjaśniają właściciele - nie jest zamieszkały, wkrótce jednak planuje się do niego wprowadzić syn z rodziną. Dlatego konieczne jest zamontowanie centralnego ogrzewania (obecnie dom ogrzewany jest dużymi piecami kaflowymi, ustawionymi w dwóch pokojach). Poza tym łazienka jest w złym stanie, a naszym czytelnikom szczególnie na niej zależy, tym bardziej, że niebawem na świecie pojawi się nowy członek rodziny.

Wielką niewiadomą dla właścicieli jest stan techniczny ścian (nie wiedzą też, które z nich są nośne), stropu (wykonany jest z polepy trzcinowej), podłóg oraz dachu. To wszystko trzeba sprawdzić przed rozpoczęciem prac.

Jak wygląda dom

W domu znajdują trzy pokoje i kuchnia. W pokojach numer 1 i 2 (zobacz zdjęcia) stoją piece kaflowe. Łazienka jest mała i niefunkcjonalna - w stropie nad nią (nad kabiną prysznicową) wycięty jest zamykany klapą otwór o wymiarach około 100 x 130 cm, przez który po podstawieniu drabiny wchodziło się kiedyś na  strych. Oprócz tego przy podłodze, na całej szerokości ściany, znajdują się wyczystki (5 szt.), których właściciele chcieliby się pozbyć.

Dotychczasowy układ funkcjonalny domu nie spełnia oczekiwań naszych czytelników. Pokoje są nieustawne, niefunkcjonalne, nie ma wygodnej kuchni i wydzielonego pomieszczenia gospodarczego, w którym - zgodnie z jedną z propozycji naszego eksperta - można by zamontować  kocioł. Nie zapominajmy też o fatalnym stanie łazienki... Dlatego podstawą do stworzenia nowego, optymalnego układu wnętrz była wygoda i uwzględnienie indywidualnych preferencji przyszłych mieszkańców.

Z uwagi na stan techniczny domu było to niełatwe zadanie, niemniej jednak udało się podzielić wnętrza na funkcjonalne strefy, w których znalazły się kotłownia i łazienka, a także sypialnia, salon, przestronna kuchnia oraz pokój dla dziecka.

Propozycje zmian: zdaniem architektki, Justyny Burdow-Gołoś

Jak na nowo zaprojektować wnętrza tego domu? Ze względu na centralne ustawienie ściany z szybami kominowymi trudno jest zaprojektować rozkładowy układ pomieszczeń. Do tego dochodzi zły stan konstrukcji budynku. Aby pozostały trzy pokoje, kuchnia, a dodatkowo wydzielona została łazienka, jakiś pokój musi być w amfiladzie - przejściowy.

W wersji I ograniczono do minimum ingerencję w główne ściany domu. Pomieszczenie na kotłownię znajduje się na wprost wejścia do budynku i zostało nieznacznie powiększone kosztem przedpokoju. Kotłownia znajduje się bezpośrednio przy ścianie kominowej, co ułatwi wszelkie podłączenia pieca do szybu dymowego i bez problemu zapewni wentylację pomieszczenia. Kotłownia jest na tyle duża, że znajdzie się w niej również miejsce na ewentualne rozłożenie schodów na poddasze. Wyłaz ze schodami na poddasze ma wymiar 70 x 130 cm.

Komunikacja do głównego pokoju wiedzie przez pomieszczenie kuchenne, ale korytarz oddzielony jest wizualnie od kuchni ścianką ustawioną na środku pomieszczenia.

Aby optycznie zwiększyć przestrzeń, zdjęto drzwi z przedpokoju do kuchni i dalej do salonu. Kuchnia jest na tyle przestronna, że mieści się w niej lodówka side by side o szerokości 92 cm, zlew jednokomorowy, zmywarka 45 cm, płyta grzewcza, blat do szybkich posiłków przy oknie, oraz - we wnęce przy wejściu - słupek z piekarnikiem i wysoka szafka kuchenna. Rurę od wyciągu znad kuchenki można poprowadzić do szybów kominowych pod sufitem z płyt gipsowo-kartonowych.

W salonie został piec kaflowy, który ewentualnie można zmienić na kominek. Jeśli jednak miałby zostać piec, to warto podczas remontu sprawdzić podłączenia dymowe, szczelność pieca i drożność szybu wentylacyjnego. W razie zmiany na kominek należy doprowadzić do niego powietrze z zewnątrz. Zazwyczaj przewody doprowadzające powietrze są z regulowanym anemostatem, który można przymykać, kiedy nie używamy paleniska.

Z salonu pozostawione jest przejście do kolejnego pokoju, który obecnie został przedzielony na połowę. Bliżej salonu jest sypialnia rodziców, a dalej miejsce na pokój dla dziecka. Prowadzą do niego dodatkowe drzwi, które z czasem, gdy dziecko podrośnie, można zlikwidować. Główne wejście do dziecięcego pokoju jest również bezpośrednio z przedpokoju. Nowe drzwi zawierają się w pierwotnym otworze drzwiowym, zostały jednak zwężone do 90 cm.

Przedpokój z szafami ubraniowymi i łazienka usytuowane są w lewej części od wejścia do budynku. Łazienka mieści się tuż obok kotłowni, w bezpośrednim sąsiedztwie ściany kominowej. Jest w niej miejsce na sedes i bidet, umywalkę 70 x 44 cm oraz kabinę prysznicową 100 x 100 cm.

Wersja II. Tu zakres zmian zawiera się w pierwotnym układzie głównych ścian, gdyż całkowite ich przesuwanie mogłoby naruszyć konstrukcję budynku. Część dzienna budynku - kuchnia i salon - mieszczą się w po lewej stronie od wejścia. Pomieszczenie, w którym znajduje się obecnie kuchnia, jest rozdzielone na dwie części. Dzięki ustawieniu pośrodku ściany wydzielony został dodatkowo korytarz prowadzący do salonu. Kuchnia jest lustrzanym odbiciem tej z wersji I - z lodówką side by side o szerokości 92 cm, zlewem jednokomorowym, zmywarką 45 cm, płytą grzewczą, blatem do szybkich posiłków przy oknie oraz słupkiem z piekarnikiem i wysoką szafką kuchenną.

Wejście do salonu ma, jak pierwotnie, szerokość 120 cm, ale zostało przesunięte w stronę pieca, aby zyskać bezkolizyjne miejsce dla stołu. Piec pozostał w pierwotnym miejscu, ale można zamienić go na kominek. W przypadku takiej zmiany, według obecnych norm i przepisów, powinno być doprowadzone do kominka powietrze z zewnątrz.

Salon połączony jest przejściem z sypialnią rodziców. Sypialnia natomiast znajduje się w większej części dawnego salonu. Tuż za ścianą jest wydzielona łazienka, do której wejście jest od strony korytarza, wydzielonego ze starej kuchni. W łazience jest miejsce na sedes i bidet, podwójną umywalkę 130 x 48 cm, kabinę prysznicową narożną, półokrągłą 90 x 120 cm, oraz umieszczoną tuż za nią pralnię. Pokój dziecka wydzielony jest z pierwotnej kuchni.

Miejsce na kotłownię pozostawiono na wprost wejścia, tuż przy ścianie kominowej. W kotłowni jest wyłaz z rozkładanymi schodami na poddasze. Wymiar otworu to 70 x 130 cm.

I wersja III. To propozycja z największą liczbą zmian i ingerencją w układ ścian. Łazienkę i pomieszczenie na kotłownię umieszczono po lewej stronie od wejścia. W łazience jest sedes, wanna 150 x 80 cm i umywalka 70 x 44 cm. W kotłowni jest miejsce na piec centralnego ogrzewania oraz pralkę; bliskie sąsiedztwo ze ścianą z szybami kominowymi ułatwi podłączenie pieca do pionu dymowego. Z uwagi na to, iż ściana szczytowa wychodzi na prywatne podwórko właścicieli, po uzyskaniu zgody konstruktora budowlanego, można wykonać dodatkowe okno w kotłowni. Główny korytarz został powiększony o dawne miejsce, będące pierwotnie spiżarnią. Wyłaz na poddasze jest w suficie nad korytarzem.

Wejście do salonu wydzielone zostało kosztem dawnej kuchni, w której obecnie jest pokój dziecka. Salon umieszczony został w obrysie dawnego dużego pokoju, ale połączono go z kuchnią, którą wydzielono z pokoju obok. W miejscu pieca jest miejsce na kominek. W razie jego montażu trzeba doprowadzić powietrze z zewnątrz pod wkład kominkowy.

Przejście do kuchni jest na wprost stołu. Kuchnia jest dość duża. Jest w niej miejsce na duży zlew, słupek z piekarnikiem i lodówką, dużą zmywarkę 60 cm oraz blat do szybkich posiłków. Nad blatem jest zrobione dodatkowe okno (możliwe do wykonania po uzyskaniu zgody konstruktora). Sypialnię umieszczono tuż za kuchnią, a wejście do niej jest bezpośrednio z salonu.

Propozycje zmian: zdaniem inżyniera budowlanego, Andrzeja Koronowicza, inspektora nadzoru inwestorskiego, od 8. lat wykonującego ekspertyzy budowlane.

Remont, a ściślej przebudowę, powinno się rozpocząć od wykonania inwentaryzacji budynku. Powinna ona zawierać zwymiarowany rzut parteru, przekroje przez budynek z oznaczeniem istniejących warstw, a także rzuty konstrukcji stropu oraz dachu. Konieczne będzie w takiej sytuacji wykonanie miejscowych odkrywek w celu sprawdzenia, z czego są wykonane poszczególne ściany, podłogi i strop.

Inwentaryzacja może uzupełniać istniejącą dokumentację domu - o ile taka istnieje i jest w posiadaniu właścicieli. W przypadku starego domu warto ją jednak zrobić, ponieważ pomoże ona określić, w którym miejscu znajdują się elementy konstrukcyjne budynku (na przykład ściany czy wzmocnienia stropu), z jakich materiałów są wykonane i w jaki sposób. Bez tego nie da się wykonać projektu przebudowy i zaplanować poszczególnych prac.

Ponieważ każdy z wariantów przedstawionych przez architekta przewiduje przebudowę domu (w świetle art. 3. oraz 29 i 30 ustawy Prawo budowlane), konieczne jest zgłoszenie robót budowlanych do stosownego wydziału architektury w gminie lub starostwie. Jeśli dom znajduje się pod ochroną konserwatora Zabytków, to konieczne jest dodatkowo uzyskanie pozwolenia na budowę.

Jeżeli decydujemy się na przebudowę, a nie tylko mały remont domu, najlepiej jest skorzystać z usług doświadczonego architekta. Zmiana układu pomieszczeń wymaga często dostosowania instalacji oraz wentylacji. Architekt pomoże załatwić formalności w zakresie zgłoszenia przebudowy i wykona szkic (będący załącznikiem do zgłoszenia), pokazujący zakres prac. Jeśli okaże się, że potrzebna jest ingerencja w ściany nośne lub wstawienie dodatkowych okien - odeśle nas do konstruktora. Musimy wiedzieć, iż podczas prac przy przebudowie mogą wystąpić różne nieprzewidziane komplikacje. Na przykład niezinwentaryzowane konstrukcje lub instalacje. Współpraca z architektem, a także inżynierem budowlanym na etapie realizacji prac uchroni nas przed błędami, które mogą skutkować dodatkowymi wysokimi kosztami.

Spośród przedstawionych przez architekta propozycji najłatwiejszy do realizacji będzie wariant pierwszy z uwagi na jedynie kosmetyczną ingerencję w otwory w ścianach i dostawianie ścianek zamiast ich wyburzania. Wariant trzeci jest najtrudniejszy do wykonania. Przewiduje wiele nowych otworów w istniejących ścianach (co może wymagać dodatkowych wzmocnień) oraz zakłada wykonanie nowych okien. W każdej wersji przynajmniej jedno pomieszczenie wymagające wentylacji jest oddalone od komina, co może zaburzyć  właściwą wentylację grawitacyjną.

Głównym problemem w tym domu jest centralnie umieszczony komin. W różnych opcjach przebudowy, pomieszczenia kuchni i łazienki oraz kotłowni (wymagające wentylacji) powinny znajdować się w jego pobliżu, co utrudnia swobodną aranżację wnętrz - ten sam problem zauważył zresztą architekt. Komin ten ma skośne przewody, nie wiadomo, czy drożne i czy nadają się do wykonania prawidłowej wentylacji i odprowadzenia spalin.

Brak inwentaryzacji nie pozwala też na stwierdzenie, które ściany są nośne (opiera się na nich strop). Może się okazać, iż ingerencja w ściany będzie za każdym razem pociągała za sobą wykonanie projektów wzmocnień. Nie wiemy też, w jakim stanie są podłogi i jakie mają warstwy. Wymiana wykończenia (posadzek) może wymagać wykonania dodatkowych robót stabilizujących podłoże.

Przy generalnym remoncie warto rozważyć podniesienie dachu i zagospodarowanie poddasza. Pozwoli to na zwiększenie powierzchni użytkowej domu. Sąsiedni budynek jest wyższy, więc nie powinno być z tym problemu od strony formalnej. Przestrzeń, którą zajmą stałe schody na piętro, odzyskamy na poddaszu. Na piętrze możemy przewidzieć także kameralny taras. W zależności od koncepcji możemy wykonać dach stromy lub płaski. Dodatkowo warto też zastanowić się nad wstawieniem drzwi tarasowych z salonu lub kuchni do ogrodu, postawieniem dodatkowego komina wentylacyjnego i częściową likwidacją istniejącego. Na pewno warto przeprowadzić kompleksową termomodernizację domu i zainstalować wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła.

Propozycje zmian: zdaniem instalatora, Tadeusza Dudka, właściciela firmy wykonawczej Termika, specjalizującej się w nowoczesnych instalacjach z zakresu techniki grzewczej i sanitarnej

Biorąc pod uwagę propozycje architekta, najbardziej optymalną pod względem wykorzystania istniejącej instalacji kanalizacyjnej oraz konieczności ułożenia rur centralnego ogrzewania jest wersja pierwsza. Do niej dostosuję moje rozwiązania.

I opcja - montaż piecokuchni. Urządzenie określane jako piecokuchnia to komora paleniskowa z płaszczem wodnym z dwiema fajerkami na górze. Do niego podłączamy rury instalacji grzewczej, grzejniki oraz zasobnik na ciepłą wodę użytkową z grzałką (dla rodziny 4-osobowej powinien mieć on pojemność około 100 l). Obieg w instalacji zostanie wymuszony przez niedużą pompę obiegową. Kiedy zimą będziemy palić w piecokuchni, ogrzejemy cały dom i wodę do mycia. Można też tak zainstalować zawory odcinające, aby paląc latem w tym urządzeniu, przygotować ciepłą wodę. Inny sposób to ogrzanie jej za pomocą grzałki. Do odprowadzenia spalin wykorzystamy istniejący przewód dymowy - kominiarz powinien wcześniej sprawdzić jego szczelność i drożność.

Po analizie projektu w wersji pierwszej proponuję zrobić w miejscu kotłowni łazienkę. Dzięki temu odzyskamy zabraną na ten cel powierzchnię w pokoju 3. Ze względu na układ drzwi wewnętrznych w pomieszczeniach najprościej jest poprowadzić rury c.o. pod sufitem. W miejscu, gdzie schodzą one do dołu do grzejników, należy zamontować odpowietrzniki.

Inwestor wspominał, że ma już jeden grzejnik aluminiowy (8-członowy, czyli mający 8 żeberek) - można go wykorzystać do ogrzewania pokoju 3. Z kolei w pokojach 1 i 2 należy zamontować grzejniki składające się z 15 żeberek. Do zapewnienia ciepła w łazience wystarczy grzejnik drabinkowy o mocy 500 W.
Orientacyjny koszt materiałów i robocizny w tym rozwiązaniu to: 6000-6500 zł  (w tym: piecokuchnia - od 2000 zł, grzejnik aluminiowy - 23 zł za jeden człon, grzejnik drabinkowy - od 300 zł, podgrzewacz elektryczny 100 l - od 400 zł). Uwa-ga! Piecokuchnia musi być zabezpieczona w instalacji grzewczej naczyniem otwartym.

II opcja - montaż kotła na węgiel. Aby kocioł mógł właściwie działać, należy doprowadzić z zewnątrz do wydzielonego pomieszczenia kotłowni (które znajduje się w miejscu dawnej łazienki) powietrze do spalania. W tym celu układamy kanał nawiewny (na przykład pod podłogą). Jeśli ze względu na koszty planowany jest zakup niedrogiego urządzenia, proponuję kocioł komorowy z wentylatorem przeznaczony do ogrzewania powierzchni do 100 m². Instalację centralnego ogrzewania rozprowadzamy jak poprzednio. Przy okazji palenia w kotle będziemy mieli ciepłą wodę do mycia, a poza sezonem grzewczym będzie ona przygotowywana za pomocą grzałki elektrycznej.
Orientacyjny koszt materiałów i robocizny w tym rozwiązaniu to: 6500-7000 zł (w tym: kocioł komorowy na węgiel od 2100 zł). Uwaga! Kocioł musi być zabezpieczony w instalacji grzewczej naczyniem otwartym.

III opcja - kominek z dystrybucją gorącego powietrza (DGP). Zakładamy, że będzie to kominek z wymuszonym rozprowadzeniem ciepła w pomieszczeniach, co oznacza konieczność montażu aparatu nawiewnego (inaczej turbiny) na strychu. Tam też zostaną ułożone kanały DGP. Aby nie dochodziło do strat ciepła, kanały te muszą być dobrze zaizolowane termicznie. Moc kominka powinna wynosić około 12 kW.

Ciepła woda będzie dostarczana z termy elektrycznej. Można też zastosować niekonwencjonalny układ przygotowania ciepłej wody - rurę miedzianą o średnicy 18 lub 22 mm nawiniętą na rurę dymową od kominka. Kiedy w nim palimy, ciepło od spalin ogrzewa wodę przepływającą w rurce miedzianej. Orientacyjny koszt materiałów i robocizny w tym rozwiązaniu to: 6500-7000 zł (w tym: kominek od 1550 zł, aparat nawiewny od 460 zł).

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail. Zobacz PRZYKŁAD

Skomentuj:

Stary dom do remontu