Dobre miejsce na minibiuro w 70-metrowym mieszkaniu

red.

Paulina i Krzysiek kupili 3-pokojowe mieszkanie o powierzchni nieco ponad 70 m kw. Mają salon, sypialnię i pokój dla dziecka. Potrzebuję jednak także miejsca na biuro. Architekci podpowiadają jak je wydzielić.

1 z 4Plan mieszkania
rys.
2 z 4Plan mieszkania: 71,5 m kw., 3 pokoje dla 3 osób
rys.
3 z 4Rozwiązanie 1. Zasadnicza zmiana zaszła w strefie dziennej. Miejsce na widny gabinet wygospodarowałam kosztem salonu, a kuchnię przeniosłam do centralnej części mieszkania. Przez domowe minibiuro wchodzi się do Państwa sypialni.
rys.
4 z 4Rozwiązanie 2: Gabinet powstał kosztem średniego pokoju, który przeznaczyłem dla dziecka. Aby te dwa pomieszczenia miały osobne wejścia, zmniejszyłem także sypialnię rodziców.
rys.

Kupiliśmy mieszkanie i niebawem okazało się, że jest nam w nim potrzebne dodatkowe pomieszczenie, w którym moglibyśmy urządzić domowe biuro. Nie musi być duże, chodzi głównie o to, żeby dokumenty i wszystkie inne rzeczy związane z pracą były w jednym miejscu. Jeden z mniejszych pokoi będzie dla syna, który niedługo się urodzi. Paulina i Krzysiek

Rozwiązanie 1: przechodni gabinet
Justyna Burdow-Gołoś

PUNKT WYJŚCIA:
Zasadnicza zmiana zaszła w strefie dziennej. Miejsce na widny gabinet wygospodarowałam kosztem salonu, a kuchnię przeniosłam do centralnej części mieszkania. Przez domowe minibiuro wchodzi się do Państwa sypialni.

W pięciometrowym pokoiku mieści się wszystko, co potrzebne do pracy: biurko (ustawione w najwidniejszym miejscu, czyli przy oknie) oraz dwa regały na dokumenty. Również Państwa sypialnia jest niewielka – w sam raz jednak na duże łóżko z szafkami nocnymi po bokach oraz szafę. Szafy znajdują się też przy drzwiach wejściowych oraz w pokoju dziecka. Ubrania można przechowywać również w garderobie, urządzonej w miejscu dawnego w.c. Wejście do garderoby przeniosłam na drugą ścianę, dzięki czemu w przedpokoju mógł stanąć długi płytki regał.

Kuchnia jest teraz otwarta na przedpokój – pomieszczenia te łączy szerokie przejście bez drzwi. Tylko boczne „odgałęzienia” kuchennej zabudowy (lodówka i fragment blatu ze zlewozmywakiem) są osłonięte wąskimi ściankami. Ponieważ w kuchni nie ma okna, trzeba zadbać o dobre oświetlenie, zarówno ogólne sufitowe, jak i podszafkowe. Pokój dziecka i łazienka mają taki sam kształt i wielkość jak na planie wyjściowym.

Rozwiązanie 2: za szkłem
Krzysztof Radzanowski

PUNKT WYJŚCIA:
Gabinet powstał kosztem średniego pokoju, który przeznaczyłem dla dziecka. Aby te dwa pomieszczenia miały osobne wejścia, zmniejszyłem także sypialnię rodziców.

Nowa ściana, oddzielająca gabinet od pokoju dziecka, ma nieregularny kształt – to ze względu na konieczność przesunięcia wejścia do pokoju dziecka. W gabinecie nie ma okna, dlatego ścianę proponuję częściowo przeszklić, wstawiając w nią dwie tafle matowego szkła (wpuści ono światło dzienne do ciemnego pomieszczenia). W najszerszej części minibiura zaaranżowałem miejsce do pracy – z biurkiem i półkami nad nim. Wzdłuż przeciwległej, prostej ściany stoją regały i szafki na dokumenty.

W dawnej toalecie powstał schowek gospodarczy z pralką i szafkami, przeznaczonymi m.in. na detergenty. To pozwoliło odciążyć łazienkę, w której dzięki temu mieści się i wanna (150 x 90 cm), i kabina prysznicowa (100 x 80 cm). Kuchnię z funkcjonalną zabudową urządziłem jako otwarty aneks w pokoju dziennym. Umowną granicę między nią a strefą wypoczynkową wyznacza stół.

Skomentuj:

Dobre miejsce na minibiuro w 70-metrowym mieszkaniu