Zielony Amsterdam

Tekst: Mira Józefowska,

Co oglądają w Amsterdamie turyści przyjeżdżający tu z całego świata? Wielki port, fortyfikacje, kanały, mosty, zabytkowe budowle, muzea i dzieła sztuki. Miłośnicy roślin bez wątpienia pobiegną zobaczyć największy targ kwiatowy na świecie, ale tylko niektórzy mogą zajrzeć do któregoś z prywatnych ogrodów ukrytych za murami kamienic

Ogród zdobi kilkanaście różanych krzewów - tu pięknie prowadzone drzewko szczepionej róży burbońskiej
Ogród zdobi kilkanaście różanych krzewów - tu pięknie prowadzone drzewko szczepionej róży burbońskiej
Fot. Lilianna Sokołowska
Ogród ten, położony w zabytkowym śródmieściu Amsterdamu, budzi uczucie zdumienia i podziwu. Podczas gdy typowa tutejsza parcela to położony na tyłach wysokiej kamienicy mały, długi, wąski, a przy tym najczęściej zacieniony pasek gruntu, ten cieszy oczy bogactwem roślin, przestrzenią i słońcem.

Nad wodą

Ogród z trzech stron otoczony jest murem, zza którego widać czerwone, potężne bryły sąsiednich domów. Ogrodzenie szczelnie pokrywają rośliny wspinające się po specjalnie skonstruowanych stelażach. Pośród pnączy przeważa zimozielony bluszcz pospolity, lecz jest również kokornak wielkolistny (Aristolochia durior), glicynia (Wisteria) i pnące róże. Środek przestrzeni zajmuje tu niewielki trawnik, a wyłożone klinkierową cegłą ścieżki prowadzą do kilku miejsc wypoczynkowych w formie niewielkich placyków. Ich nawierzchnie wykończone zostały cegłą bądź kamieniem.

Ulubiony kącik gospodarzy położony jest nad wodą. Ulokowano tu dwa wygodne fotele. Z pewnością miło jest odpoczywać pośród zieleni, pod okapem bluszczu, za pachnącą ścianą utworzoną z wielkich strzyżonych tui. Przyjemnie patrzeć na nenufary zdobiące lustro wody i malowniczo splątane zarośla bylin na brzegach. Oprócz kilku gatunków paproci posadzono tu żurawki, kosaćce, bergenie i naparstnice, wiązówki błotne i przywrotniki (Alchemilla). Dwa malutkie oczka wodne przedzielone zostały niskim progiem w taki sposób, żeby woda przelewająca się pomiędzy nimi wydawała cichy, nastrojowy szmer.

Startujemy z tarasu

Na wprost drzwi, przez które wchodzi się z domu na obszerny wyłożony kamiennymi płytkami taras, a potem dalej - do ogrodu, oglądamy wystylizowaną swobodnie rabatę bylinową z białymi tawułkami, liliowcami i różnymi gatunkami bodziszków. Wystarczy parę kroków, by ucieszyć oczy pięknymi kwiatami.

Wyraźne akcenty kompozycji to kwitnące krzewy - wiosną koloru dodają ogrodowi azalia japońska i peonia krzewiasta, a latem obsypana czerwonymi kwiatami róża. Te niezawodne gatunki ubarwiają czas oczekiwania na kwitnienie kolejnych bylin. W centrum rabaty uwagę przyciąga piękny okaz funkii (Hosta sieboldiana 'Elegans') o dużych niebieskawych liściach. Nieopodal tarasu urządzono niewielki kącik z roślinami ziołowymi i przyprawowymi. Tuż obok ulokowano szafę z podręcznymi narzędziami i sprzętem ogrodniczym. Nie jest to wstydliwie zakryta przed gośćmi brzydka szopa, ale rodzaj ciekawego mebla, prostego kredensu z przestronnymi półkami i szufladami, który wygląda bardzo dekoracyjnie. Niezwykle sympatyczne wrażenie sprawia również zakątek, gdzie znalazły miejsce ażurowe metalowe krzesła i stolik ogrodowy.

Ten pełen słońca placyk "pod różą" urządzono na niewielkim podwyższeniu - można stąd ogarnąć spojrzeniem całe wnętrze. Prowadzącej doń kamiennej ścieżce towarzyszą niskie kwitnące byliny, przywrotnik (Alchemilla), bodziszek, rozchodniki, lawenda, trzykrotki i ozdobne trawy. Prócz imponujących, rozpiętych na ścianie róż miejsce to dekoruje wysoki krzew budlei o fioletowych kwiatach. W pobliżu posadzono hortensje, które zakwitają późnym latem.

Zielone skarby

Ten ogród, ogromny jak na warunki Amsterdamu, de facto nie jest zbyt rozległy - ma około 1000 m kw. Okazy, które tu oglądamy, budzą szacunek swoim wiekiem i rozmiarami. Poza dereniem kwiecistym i wabiącą motyle budleją rosną tu gatunki zimozielone: laurowiśnie, bukszpany, a także wielkie tuje i jałowce. Przybyszów z chłodniejszych rejonów Europy zadziwia okaz leciwego głogu Lavallee'a (Crataegus x lavallei) odmiany 'Carriere'. To nieduże drzewo o ciemnozielonych błyszczących liściach, które wyglądają jak zimozielone, bywa dla wielu dendrologiczną zagadką. Pod jego cienistą koroną ustawiono tu dwie eleganckie wiklinowe leżanki.

Tu kochają byliny

Gospodarze postarali się nadać ogrodowemu wnętrzu niepowtarzalny wygląd. Prócz eleganckich mebli, donic i stonowanych nawierzchni są tu miłe detale, takie jak zabawna rzeźba, która przedstawia brykającą holenderską krowę. Jednak przede wszystkim rabaty zachwycają obfitością dorodnych roślin. Tutaj, podobnie jak w większości amsterdamskich ogrodów, w zasadzie nie uprawia się kwiatów jednorocznych. W Holandii właściciele ogrodów hojną ręką czerpią z wielkiego asortymentu bylin. Gatunki wybierają bardzo starannie, tworząc kompozycje raczej stonowane, o określonej kolorystyce - sztuka polega na tym, by na rabatach zakwitały jedne po drugich kolejne grupy roślin.

Wśród zdyscyplinowanych, powściągliwych w formie ogrodów Amsterdamu ten wyróżnia się lekkością i swobodą ukształtowania. Wygląda trochę tak, jakby przeniesiony został z holenderskiej prowincji. Być może nostalgia za odrobiną wiejskiej swobody skłoniła właścicieli, by urządzić go w ten właśnie sposób.

Skomentuj:

Zielony Amsterdam