Dracena sandera - Dracaena sanderiana

Sprzedawane są w kwiaciarniach zielone bezlistne pędy popularnie nazywane są Lucky Bamboo. Mają służyć jako talizmany przynoszące szczęście.
Lucky Bamboo to nie prawdziwy bambus, ale rosnąca w południowej Azji dracena Sandera (Dracaena sanderiana). Na skalę masową produkowana jest na Tajwanie. W ostatnich latach stała się światowym hitem. Wyglądem rzeczywiście przypomina potężną trawę. Jej proste łodygi w naturze osiągają wysokość kilku metrów, a węzły, z których wyrastają liście, podobne są do kolanek bambusa. Roślina ta ma olbrzymią siłę witalną. Pocięta na małe kawałki, mając jedynie nieco wilgoci, żyje przez lata, nawet w warunkach, w których inne gatunki szybko marnieją. Docenili to Chińczycy. Jej proste lub fantazyjnie uformowane pędy - wielokrotnie skręcone lub pozałamywane - wykorzystują do tworzenia dekoracyjnych kompozycji.

Skąd te wygięcia?

Produkcję dziwnie powyginanych pędów prowadzi się w olbrzymich szklarniach. Wymaga to mozolnej, iście wschodniej cierpliwości. Sadzonki roślin ukorzenia się w doniczkach, odpowiednio nawadnia i nawozi. Podrośnięte rośliny kładzie się ukośnie na stołach, a gdy ich pędy przekrzywią się do światła, doniczka jest przekręcana, by dracena znowu zmieniła kierunek wzrostu. Im częstsze zmiany pozycji, tym bardziej wymyślny kształt pędów. Trwa to około półtora roku. Ścięte zielone patyki lub zrobione z nich kompozycje trafiają na światowe giełdy, a następnie do kwiaciarń na wszystkich kontynentach.

Jak pielęgnować Lucky Bamboo

Roślina ta potrzebuje niewiele, by wypuścić korzenie oraz boczne ulistnione gałązki. Wystarczy, by pędy miały dzienne światło (za słabe, a także za mocne oświetlenie powoduje żółknięcie liści) i były zanurzone na głębokość 2-4 cm w wodzie, którą co 2 tygodnie należy wymieniać. Ważne, by była miękka i nie zawierała chloru (np. przegotowana), bo w przeciwnym razie rośliny powoli zamierają. Temperatura pokojowa jest dla "bambusów" w sam raz (nie powinna spadać poniżej 15 st. C). Nie wymagają one nawożenia, bo na wodnej diecie długo zachowują ładny kształt. Jeśli jednak chcemy, by rosły w oczach, można do wody dodać nieco pożywki, np. płynnego nawozu dla roślin zielonych o trzykrotnie mniejszym stężeniu niż zalecane dla innych roślin. Zwykle takie dekoracje utrzymują ładny wygląd przez rok, a nawet dłużej.

Warto wiedzieć

Główny pęd "bambusa" już się nie wydłuży. Rosnąć będą tylko jego rozgałęzienia pokryte drobnymi liśćmi.

Niekiedy wierzchołki pędów są zawoskowane, by nie wysychały podczas transportu. Nie ma potrzeby, by je odcinać. Jeśli zielony pęd jest za długi, możemy go skrócić, odcinając dolną część.

"Bambus" można rozmnożyć, dzieląc go na kilkucentymetrowe odcinki. Po umieszczeniu w wodzie ich górna część odtworzy korzenie, dolna zaś wypuści nowe odrosty.

Będzie rósł w doniczce

Ukorzeniony pęd możemy posadzić w doniczce z ziemią uniwersalną. Roślinę należy często zraszać i dbać, by miała stale wilgotne podłoże. Dracena będzie wówczas lepiej rosła, a jej liście mogą osiągnąć długość kilkunastu centymetrów. Jako sadzonki można wykorzystać również młode odrosty. Jednak Chińczycy uważają, że po obłamaniu zielonych odgałęzień roślina traci swą dobroczynną moc.

Więcej o: