Co oznaczają nazwy roślin?

Dr Magdalena Narkiewicz

Lubimy kupować nieznane rośliny, zdarza się jednak, że choć niektóre z nich mają zupełnie obce nazwy, wyglądają całkiem znajomo...

Warto robić zakupy w renomowanych sklepach i szkółkach. Zwykle sprzedawcy tam są dobrze poinformowani i mogą nam wyjaśnić wątpliwości co do nazw roślin i sposobu ich pielęgnacji.
Warto robić zakupy w renomowanych sklepach i szkółkach. Zwykle sprzedawcy tam są dobrze poinformowani i mogą nam wyjaśnić wątpliwości co do nazw roślin i sposobu ich pielęgnacji.
Fot. Shutterstock/Jack Frog

W nazewnictwie gatunków panuje spore zamieszanie. Na przykład miłośnicy iglaków wiedzą, że od pewnego czasu trudno kupić żywotnik wschodni (Thuja occidentalis). Za to pojawiła się biota, szybko zastąpiona platykladusem. Tymczasem jest to ta sama roślina!  Nie wszyscy śledzą na bieżąco te zmiany nazw, więc nierzadko dochodzi do nieporozumień. Takich przypadków jest dużo więcej. Oto kilka z nich.

O czym mówi nazwa?

Podobne do siebie organizmy tworzą gatunek. Nawet ich "na oko" odmienne odmiany rozmnażają się, krzyżując ze sobą (ściślej biorąc, mają wspólną pulę genów). Ale gatunki krzyżować się już łatwo nie mogą. Jeśli jednak są blisko spokrewnione, a dzięki temu mają wiele wspólnych cech, włącza się je do jednego rodzaju. Nazwa rośliny, której pierwsza część określa rodzaj, np. "platykladus", a druga - konkretny gatunek, np. "wschodni", jest używana od XVIII wieku i świetnie się sprawdza.  Jednak początkowo klasyfikowano organizmy wyłącznie na podstawie cech zewnętrznych, dopiero obecnie analizuje się je dokładnie, nawet na poziomie DNA. W efekcie eliminowane są przypadki, gdy podobieństwo jest wyłącznie powierzchowne. Następują więc przetasowania i uczeni tworzą nowe rodzaje. Bywa, że ich decyzje okazują się nietrafne, więc konieczne są kolejne zmiany. A że nie wszyscy akceptują je od razu, czasem funkcjonuje nawet kilka nazw jednej rośliny!

Jedna odmiana - dwie nazwy

Ale co z odmianami? Powinny mieć jedną nazwę obowiązującą na całym świecie. Dlaczego więc niektóre mają ich dwie, a nawet więcej? Otóż ze względów marketingowych dopuszcza się stosowanie nazw handlowych. Pisze się je dużymi literami i bez cudzysłowu, np. robinia akacjowa 'Lace Lady' (nazwa nadana przez hodowcę) to TWISTY BABY (nazwa handlowa). Natomiast winobluszcz pięciolistkowy 'Troki' to inaczej REDWALL.  

Z odszukaniem roślin bywa kłopot także w katalogach, które są ułożone według nazw łacińskich. Np. smagliczka skalna, dawniej znana jako Alyssum saxatile, może figurować już pod nową nazwą Aurinia saxatilis.

Skomentuj:

Co oznaczają nazwy roślin?