Rośliny cebulowe w doniczkach

Magda Narkiewicz

Jest sporo urodziwych roślin cebulowych, które przedkładają doniczkę nad ogrodową rabatę. Mogą kwitnąć o różnych porach roku.

Egzotyczne rośliny cebulowe trzymamy w doniczkach nie tylko dlatego, że boją się mrozu. Łatwiej uchronić je tam przed chorobami i szkodnikami, a także kaprysami pogody.

Uroda tych roślin zależy głównie od kondycji podziemnej cebuli. Im jest ona okazalsza, tym liczniejsze i bardziej dorodne są kwiaty, dłużej też kwitną - niekiedy ponad miesiąc. Jest wówczas co podziwiać, bo mają żywe kolory i zadziwiające kształty, a niektóre słodko pachną. Wiele gatunków nazywanych jest potocznie liliami. Na przykład tzw. lilia Azteków to sprekelia, a lilia amazońska to eucharis.

Cebule pojawiają się w sklepach zwykle pod koniec zimy (w sprzedaży bywają także okazy doniczkowe). Trzeba je umieścić w żyznej, próchnicznej ziemi. Najokazalsze - np. hipeastrum - zagłębiamy do połowy, drobniejsze - np. lachenalii - na 2 cm. Następnie zaczynamy je podlewać - początkowo oszczędnie, później obficiej (jednak nie można zalewać korzeni) - i nawozić. Rozwijającej się roślinie trzeba zapewnić dużo rozproszonego światła. Niektóre gatunki najpierw wypuszczają pąk kwiatowy, zazwyczaj na długiej, grubej łodydze, inne zaczynają rozwój od wytworzenia liści.

Po kwitnieniu trzeba roślinom dać czas, aby liście się rozrosły, zwłaszcza tym, które niewiele ich jeszcze mają. By mogły zgromadzić jak najwięcej substancji odżywczych, przez 3-4 miesiące należy je nadal podlewać i nawozić. Pamiętajmy jednak, że większość roślin cebulowych przed ponownym kwitnieniem musi przejść okres spoczynku. Przygotowując się do niego, stopniowo żółkną i zasychają, a wszystkie substancje pokarmowe transportują do części podziemnych. Jest to mechanizm, który pozwala im przetrwać letnie susze występujące w rejonach naturalnego pochodzenia. Rośliny jednak całkowicie nie zasypiają, ponieważ w cebulach tworzą się wówczas zawiązki kwiatów. Ogrodnicy bez trudu potrafią cebulom przestawić zegar biologiczny i usypiają je, a następnie budzą o nietypowych porach. Dlatego niektóre z nich, np. hipeastrum, traktujemy jako kwiaty zimowe.

W domu doniczkowe cebulki najlepiej rosną, jeśli pozwolimy im odpoczywać do połowy zimy. Nie należy ich wtedy podlewać, ani tym bardziej dokarmiać. Powinniśmy je przechowywać (w doniczkach lub luzem) w przewiewnym miejscu w umiarkowanej temperaturze (7-15°C). Gdy jest za wilgotno, zaczynają chorować, a jeśli za ciepło, przesychają. Po 3-4 miesiącach zwykle są gotowe, by ponownie zakwitnąć (gatunki, które krótko są zielone, lubią dłużej odpoczywać).

Zanim zaczniemy rośliny powoli budzić, najpierw posadźmy je w żyznej ziemi. Jeśli okaże się, że mają spore cebulki przybyszowe, które łatwo się oddzielają, można je umieścić w oddzielnym pojemniku i w ten sposób powiększyć kolekcję.

Istnieją też wyjątki. Eucharis, ifejon, krynka Powella i wallota nie muszą być zasuszane i pozostają zielone przez cały rok. Jednak po kwitnieniu im także należy się nieco odpoczynku. Ustawmy je na 2 tygodnie w chłodzie (15-18°C) i pozwólmy liściom lekko przywiędnąć. Chłód służy im także zimą. Niektóre (eucharis) mogą kwitnąć nawet dwa razy w roku.

Skomentuj:

Rośliny cebulowe w doniczkach