Alstremerie - ulubienice Inków

Tekst i zdjęcia prof. Andrzej Przybyła, SGGW

Lorena, Carmelita, Erendira... Odmianom alstremerii hodowcy nadają często kobiece imiona, zapewne w uznaniu dla urody tej rośliny, nas dzisiaj nadal uwodzącej swoim pięknem

Ojczyzną alstremerii jest Ameryka Południowa. Rośnie tam w bardzo zróżnicowanych warunkach siedliskowych ponad 70 dzikich gatunków tej rośliny. Nie tylko w lasach albo na łąkach, ale także w warunkach ekstremalnie trudnych - pośród skał, wydm i pustyń. Alstremerie można spotkać w surowym klimacie Ziemi Ognistej i na pustkowiach Patagonii, na kamienistch plażach zalewanych falami Pacyfiku, na skraju najsuchszej pustyni świata Atacama. Alstremerie rosną na okołorównikowych bagniskach w Brazylii i w Andach - na wysokości 3700 m n.p.m., a więc na granicy śniegów.

Skutki pewnej podróży

Po raz pierwszy o alstremeriach wspomina francuski misjonarz Louis Feuillée, który przewędrował Amerykę Południową, obserwując życie jej mieszkańców i tamtejszą przyrodę. W swoim dziele Journal des observations physiques, mathématiques et botaniques wydanym w 1714 r. zamieścił pierwsze opisy i rysunki trzech gatunków tych roślin. Dzięki niemu wiemy, że były uprawiane w ogrodach Inków. Natomiast nazwę alstremeria (Alstroemeria) nadał im twórca współczesnej taksonomii roślin Karol Linneusz. W 1754 r. wysłał on swego studenta Alströmera w celach botanicznych na południe Europy. Młody badacz wylądował w Kadyksie w Hiszpanii. Zawarł tam znajomość z urodziwą szlachcianką i to właśnie w jej ogrodzie zobaczył nieznane rośliny o niespotykanie pięknych kwiatach. Okazało się, że przypłynęły okrętem z Nowego Świata jako prezent od rezydującego w Peru męża owej damy. Alströmer zebrał nasiona zagadkowych roślin i przesłał Linneuszowi do Szwecji. Ten wysiał je w ogrodach uniwersytetu w Uppsali, opisał i na cześć swego studenta nazwał Alstroemeria. Stąd powędrowały najpierw do ogrodów botanicznych w całej Europie, a potem do ogrodów i oranżerii przy magnackich pałacach. Do Polski alstremerie zawitały w początku XIX w.

Nieprzeciętna uroda i inne zalety

Kwiaty alstremerii miewają płatki pokryte deseniem i niezwykłe barwy - od perłowych różów przez fiolet ametystów po kolory dojrzałych pomarańczy i czerwień Ferrari. Rośliny są zapylane przez pszczoły i motyle, a w regionach tropikalnych, gdzie rosną gatunki produkujące ogromne ilości nektaru, przez kolibry. Kwiaty są na ogół bezwonne, choć wśród gatunków brazylijskich są dwa o intensywnym zapachu goździka. W Ameryce Południowej szczególnie piękne dzikie gatunki alstremerii zbierane są ze stanowisk naturalnych i sprzedawane w kwiaciarniach.

Indianie zbierali dawniej korzenie spichrzowe alstremerii, suszyli je na słońcu i ucierali na pył, uzyskując mączkę skrobiową (podobną do ziemniaczanej), której używali do pieczenia ciast i przygotowywania kisieli.

Nie tylko na bukiety

Alstremeria uprawiana bywa jako roślina ogrodowa i doniczkowa, lecz światową karierę zrobiła jako kwiat cięty o wyjątkowej trwałości. W wazonie zachowuje bowiem świeżość przez 2 tygodnie bez substancji wspomagających! W Polsce mamy ponad 40 odmian krajowych tej rośliny, o szerokiej gamie kolorów, w tym dwie przeznaczone wyłącznie do uprawy ogrodowej. To 'Andalucia' o kwiatach barwy intensywnie pomarańczowej i cytrynowożółta 'Louisiana'. Byliny te wysokie na 50 -80 cm, mają promieniste kwiatostany w formie baldaszków. Na każdym z 5 promieni pojawiają się 2-3 kwiaty czterocentymetrowej średnicy. Opisywane odmiany zostały wyhodowane z gatunku, który występuje w strefie klimatu umiarkowanego Chile i zimuje pod śniegiem. Kwitną od końca czerwca do pierwszych przymrozków.

Alstremerie na patio

Alstremerie mogą również stanowić atrakcyjną ozdobę patio. Sadzi się je głęboko w dużych doniczkach (o pojemności 10 l), gdyż intensywnie rozwijające się kłącza i korzenie w czasie wegetacji nie powinny znaleźć się na powierzchni. Podłoże musi być bardzo żyzne, o luźnej strukturze, dobrze zdrenowane, lekko kwaśne. Może składać się z odkwaszonego torfu wysokiego zmieszanego ze żwirem gruboziarnistym i zmieloną korą kompostowaną, w stosunku 1:1:1. W czasie kwitnienia powinno być stale wilgotne. Alstremerie należy nawozić co tydzień, najlepiej nawozami dla roślin doniczkowych, a na zimę przenieść do chłodnego, widnego pomieszczenia o temperaturze ok. 5oC. Do uprawy na patio warto polecić odmiany typu Butterfly, stosunkowo niewysokie, o dużych kwiatach i interesujących deseniach płatków, np. polskie: 'Faustina', 'Lorena', 'Maricruz'.



Skomentuj:

Alstremerie - ulubienice Inków