Skalniak w miniaturze

Magda Narkiewicz

Byliny skalne na balkonie to propozycja dla osób lubiących górską przyrodę, ale także dla tych, którzy nie mają czasu opiekować się roślinami.

kwietnik, skalniaki
Fot. Małgorzata Dyrska
Kwiaty balkonowe są tym piękniejsze, im więcej czasu im poświęcamy. Tylko niektóre potrafią sobie radzić same, nie tracąc nic ze swej urody. Wprawdzie takie gatunki nie utworzą zielonego gąszczu, ale pozwolą zamienić pojemnik w ogródek efektowny o każdej porze roku. W dodatku są ozdobą na wiele lat, niekłopotliwą i niedrogą.

Wyjątkowo wytrzymałe

Na ubogim podłożu, w miejscach wystawionych na palące słońce i silny wiatr, w upale i na ostrym mrozie zdolna jest przetrwać tylko nieliczna grupa roślin. O dziwo, wśród najbardziej odpornych są gatunki zimozielone. Rozety rojników (Sempervivum) i bardzo do nich podobnych rojowników (Jovibarba) wyglądają jak kwiaty - niektóre są wielkości naparstka, inne zaś dorodnej róży. W czasie kwitnienia, które przypada zwykle na początku lata, rośliny te stają się bardziej okazałe, bo łodygi ich kwiatostanów mogą dorastać do 20-30 cm. Są świetnie przystosowane do walki o przetrwanie. Zapasy wody i składników odżywczych gromadzą w mięsistych liściach. Błyszcząca warstwa wosku na skórce oraz gęsty meszek, u niektórych wyglądający jak srebrzysta pajęczynka, ogranicza parowanie wody i pozwala znosić ekstremalne temperatury. Istotną rolę w nabywaniu odporności na mróz i upał odgrywają także specyficzne substancje powstające w komórkach. O obecności niektórych z nich świadczy czerwonawa barwa rozet. Nie gubiąc liści, rośliny te zachowują wszystkie z trudem zgromadzone substancje, dzięki czemu z nadejściem wiosny od razu zaczynają się rozrastać.

Dzięki tak wielu przymiotom rojniki i rojowniki stanowią "żelazny" zestaw nadający się na słoneczne skalniaki, nawet w niewielkich naczyniach.

Towarzystwo dla twardzieli

"Żelazną" wytrzymałością odznaczają się również rozchodniki (Sedum), które tworzą poduchy gęsto ulistnionych pędów kilkucentymetrowej długości. Na miniskalniak godne polecenia są ponadto miniaturowe odmiany jałowca płożącego i rozesłanego oraz kosodrzewina. Jeśli balkon nie jest wystawiony na silne słońce ani zbytnio zacieniony, a w dodatku poświęcamy roślinom nieco czasu, do większych kompozycji warto dodać inne miniaturowe iglaki i krzewy liściaste o różnorodnym pokroju. Ożywią je kwiatami niewielkie byliny, np. skalnica Arendsa, floks szydlasty, żagwin, gęsiówka, zawciąg, wrzosy, wrzośce oraz niskie dzwonki i goździki (niestety, rośliny te mają większe potrzeby od rojników). Można je włączyć do kompozycji na stałe lub używać jako sezonowych dodatków: wiosenne gatunki zastępować letnimi, te zaś jesiennymi (przez cały sezon kwitnące kępki uprawiane w doniczkach dostępne są w szkółkach bylinowych).

Jak na skalnej półce

Pojemniki. Skalniak najlepiej wygląda w naczyniu z kamienia lub podobnych do niego materiałów, dla bylin - płaskim, dla krzewów - głębszym. Pojemnik powinien mieć otwory odpływowe. Lżejsze i bardziej praktyczne są pojemniki ceramiczne lub drewniane skrzynki. Natomiast gdy chcemy roślinami zdobić balustradę, lepiej wykorzystać skrzynki plastikowe w naturalnych kolorach. Nie należy jednak wybierać tych o podwójnym dnie, bo gromadzi się w nich za dużo wilgoci.

Jeśli zgodnie z aktualną modą zdecydujemy się zaaranżować kamienne ogródki w szczelnych naczyniach metalowych, to należy przynajmniej do połowy wysokości wypełnić je żwirem i na nim umieścić doniczki (te muszą mieć otwory w dnie) z roślinami. Wody gromadzącej się na dnie wanienki czy wiadra nie będzie zwykle aż tyle, żeby mogła podsiąkać do korzeni, natomiast po długotrwałej ulewie jej nadmiar trzeba usunąć.

Pamiętajmy, że im mniejszy pojemnik, tym trudniejsze warunki mają rośliny.

Pożyteczne dekoracje. Warto wykorzystać duże kamienie mogące służyć wrażliwszym gatunkom za ochronę przed ostrym słońcem. Z kolei żwir rozsypany na ziemi będzie ograniczał parowanie. Odpowiednie na skalniak są też kawałki korzeni i gałęzi lub szyszki.

Podłoże. Powinno być przepuszczalne i umiarkowanie urodzajne, np. lekko kwaśna ziemia ogrodowa zmieszana z gruboziarnistym piaskiem. Gatunki rosnące w innym podłożu - bardziej zasobnym w próchnicę, o odczynie mocno kwaśnym lub obojętnym - posadźmy wraz z doniczkami. W ten sposób możemy łączyć np. dzwonki lubiące obojętną ziemię z kwasolubnymi wrzosami.

Podlewanie. Najbardziej niebezpieczne dla roślin górskich jest długotrwałe zalanie. Susza mniej im szkodzi (nawet tym wrażliwym) - jeśli zwiędną i częściowo stracą liście, po podlaniu odżyją. Lepiej jednak do tego nie dopuszczać i dbać, by miały lekko wilgotną ziemię. Oczywiście, gdy długo nie ma deszczu, podlewanie wychodzi na dobre także najbardziej wytrzymałym gatunkom.

Dokarmianie. Co wiosnę należy rośliny zasilić nawozem długo działającym lub uzyskiwanym z biohumusu oraz dosypywać do skrzynek porcję świeżej ziemi.

Inne zabiegi. Nadmiernie rozrastające się okazy warto przycinać, by nie zdominowały kompozycji. Powinno się usuwać także przekwitłe kwiaty.

Zimowanie. "Żelazne" gatunki nawet w niedużych pojemnikach przetrwają zimę bez dodatkowego zabezpieczenia, choć w wietrznych i bardzo nasłonecznionych miejscach w czasie dużych mrozów lepiej jest okryć je gałęziami iglaków lub agrowłókniną. Bardziej delikatne gatunki boją się panującej w czasie mrozu suszy fizjologicznej i wiosennych roztopów (gdy na dnie pojemnika ziemia jest jeszcze zamarznięta, może dojść do zalania płytko rosnących korzeni). Dlatego rośliny warto po pierwszym przymrozku okryć, by uchronić je przed gwałtownymi zmianami temperatury i wilgotności.

Zmiana kompozycji

Gdy rośliny nadmiernie się zagęszczą, wiosną trzeba je rozsadzić i przy okazji wymienić ziemię. Po posadzeniu obficie je podlewamy, by ziemia oblepiła korzenie. W małych pojemnikach takie generalne porządki robi się co 2-4 lata. W dużych naczyniach krzewy mogą rosnąć dłużej. Byliny, które najszybciej zaczynają się starzeć, lub okazy chorowite trzeba usuwać wraz z bryłą korzeniową i otaczającą ją ziemią (robimy to delikatnie, żeby nie uszkodzić sąsiednich okazów). Na ich miejscu sadzimy nowe rośliny. Aby taką wymianę łatwo było przeprowadzić, krótkowieczne gatunki najlepiej sadzić wraz z doniczkami.

Skomentuj:

Skalniak w miniaturze