Jak się pozbyć sopli i śniegu z dachu oraz balkonu

Tekst: Alicja Gawryś

Sople zwisające z dachu lub z balkonu czasem osiągają 1,5 m długości. Jeśli spadną z dużej wysokości, mogą zrobić krzywdę.

Lodowa gilotyna z sopli zwisa z niejednego bloku. Administracja powinna ogrodzić tern taśmą do czasu pzryjazdu straży pożarnej lub wyszkolonej ekipy, która zlikwiduje to zagrozenie.
Lodowa gilotyna z sopli zwisa z niejednego bloku. Administracja powinna ogrodzić tern taśmą do czasu pzryjazdu straży pożarnej lub wyszkolonej ekipy, która zlikwiduje to zagrozenie.
Shutterstock/AdStock RF
W lutym zdarza się wiele słonecznych dni z dodatnią temperaturą, jednak po nich następują mroźne noce. Przy takiej pogodzie śnieg w ciągu dnia topnieje i spływa strugami z dachu, balkonów i tarasów. Nocą strumyki zamarzają w postaci sopli. Chociaż wyglądają malowniczo, są niebezpieczne: mogą się łatwo oderwać i spaść nam na głowę. Często także swym ciężarem deformują rynny. Dlatego sople trzeba usuwać. Można się posłużyć drągiem bądź grabiami. Jeśli do sopli trudno się dostać, trzeba ogrodzić i oznaczyć zagrożony teren pod domem. Gospodarze kamienic i administratorzy bloków powinni wezwać straż pożarną, która usunie sople za pomocą specjalnego sprzętu.

Zasypany dach

A kiedy powstają największe sople? Kiedy na dachu jest dużo śniegu na dachu. Najlepiej byłoby więc, gdybyśmy jak najszybciej mogli sprzątnąć zwały białego puchu, dopóki jest lekki. Zapobiegłoby to także powstawaniu nawisów śnieżnych, które tworzy silny wiatr. Taki nawis może nie jest bardzo niebezpieczny, ale także może spaść za kołnierz, a poza tym, to właśnie z niego łatwo tworzą się sople.

Sprzątanie dachu ze śniegu musimy przeprowadzić w sposób możliwe jak najbardziej bezpieczny. Najlepiej powierzyć to wykwalifikowanej ekipie, zwłaszcza w przypadku wysokich budynków.

Jeżeli sprzątnięcie dachu jest niemożliwe, to omijamy go z daleka, a najlepiej ogrodźmy zagrożony teren prowizorycznym płotkiem lub taśmą.

Śnieg na balkonie

Dla roślin posadzonych w skrzynkach śniegowa kołderka jest bardzo korzystna, bo stanowi dodatkową izolację przed mrozem, a topniejąc podczas odwilży, nawadnia podłoże. A co z podłogą? Jeżeli jej powierzchnia jest nieuszkodzona, śnieg nie może jej zaszkodzić. Jednak w przypadku niedokładnie przyklejonej terakoty albo takiej, w której zdarzają się jakiekolwiek pęknięcia, w szczeliny dostaje się woda z roztopionego śniegu. Łatwo sobie wyobrazić, że gdy zetnie ją mróz, powstały lód rozsadza i powiększa spękania. Podobnie dzieje się z podłogą betonową. Dlatego balkon i taras z popękaną podłogą lepiej odśnieżać. Należy to robić ostrożnie, bo wszelkie ceramiczne powierzchnie bywają bardzo śliskie. Trzeba też sprawdzić, czy... nie zasypiemy kogoś pod balkonem.

Również wybór narzędzi nie powinien być przypadkowy. Najlepiej użyć plastikowej szufelki lub łopaty do śniegu (metalowa może porysować powierzchnię). Jeśli nie z pewnych względów nie powinniśmy zrzucać śniegu na dół, możemy go przenieść w wiaderku do łazienki i rozpuścić w wannie.

Na balkonie nie należy:

Sypać soli, bo jeśli spłynie na kwiatowe skrzynki do sąsiada lub do ogrodu, zniszczy rośliny.

Skuwać lodu za pomocą ostrych narzędzi, ponieważ można uszkodzić przy tym podłogę.

Stawiać bezpośrednio na podłodze gorących garnków, bo rozgrzana nagle powierzchnia może pęknąć.

Skomentuj:

Jak się pozbyć sopli i śniegu z dachu oraz balkonu