Jak przedłużyć życie hiacynta

Alicja Gawryś

Przebojem lutego i marca są kolorowe hiacynty w doniczkach. Ich różowe, białe lub fioletowe kwiaty wnoszą do domu powiew wiosny i obłędny zapach. Co z nimi zrobić, gdy przekwitną? Zawsze można wyrzucić, ale my podpowiadamy inne rozwiązanie.

Fot. Shutterstock/Gaspar Janos
Najlepiej kupić hiacynt jeszcze nie w pełni rozwinięty. Jego pąki powoli nabiorą barw i stopniowo się otworzą, urośnie też cały pęd kwiatostanowy, i to tak znacznie, że będzie wymagał podparcia. Dla uzyskania lepszej stabilności (hiacynt się łatwo przechyla) małą doniczkę z rośliną można włożyć do większej osłonki i obsypać np. torfem, keramzytem lub obłożyć mchem.

W chłodzie

Jak długo kwitnący hiacynt będzie zdobić mieszkanie? To zależy jaka w nim panuje temperatura. Im chłodniej - tym hiacynty kwitną dłużej. Dlatego rośliny te świetnie się czują na przykład na werandzie, czy ganku, na którym jest kilkanaście stopni. Jeśli nie mamy takiego miejsca, postawmy kwiat na chłodnym parapecie lub przy oknie balkonowym.

Ważne jest też dbanie, by podłoże było stale wilgotne. Roślinę podlewamy w ten sposób, dopóki ma zielone liście.

Co dalej

Jeśli planujemy, że hiacynt z nami zostanie, zacznijmy go nawozić, gdy pod kwiatostanem pojawią się liście. Sam kwiatostan czerpie siłę z cebuli, a ponieważ jest ona wieloletnia, musimy pomóc jej zregenerować zapasy, które utraciła w czasie kwitnienia. Stąd konieczność zasilania. Najlepiej użyć nawozu dla gatunków kwitnących bądź nawozu uniwersalnego. Robimy z niego roztwór dwukrotnie słabszy od zalecanego przez producenta i podlewamy nim hiacynt raz na 10 dni.

Oczywiście taki przekwitły okaz nie zdobi już rośliny, możemy więc wynieść go do mniej reprezentacyjnego pomieszczenia.

Gdy liście zaczną żółknąć, zaprzestajemy nawożenia i podlewania. Teraz cebula zaschnie i zapadnie w stan spoczynku. Pozwalamy jej na to do września, października.

Gdy mamy ogród, to jesienią sadzimy naszą cebulkę na rabacie (na głębokość równą wysokości cebuli pomnożonej przez 3). Do zimy powinna wypuścić korzenie i zadomowić się w ogrodzie. Przed nastaniem mrozów miejsce posadzenia obsypujemy korą i okrywamy kilkoma gałązkami z iglaków.

Następnej wiosny cebula wypuści liście i - jeśli będzie dostatecznie silna - także kwiatostan. Nie martwmy się jednak, jeśli nie zakwitnie. Nawieźmy ją (przy okazji wiosennego nawożenia innych roślin), a odbuduje swoje zapasy pokarmowe i zakwitnie... jeszcze następnej wiosny. Musimy cierpliwie czekać.

Jeżeli nie mamy ogrodu, a tylko balkon, cebulkę sadzimy w skrzynce lub dużej donicy (np. u stóp jakiegoś krzewu, który już w niej rośnie). Na zimę zabezpieczamy skrzynkę (np. okręcając jutą i ustawiając ją na kawałku styropianu), by cebulka nie zmarzła.









.

    Więcej o:

Skomentuj:

Jak przedłużyć życie hiacynta